Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Brak zdjęcia
Grzegorz Zawierucha
(Demons)
30,00
1. Liga - Punkty
Brak zdjęcia
Maciej Kozieł
(Romus)
26,00
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
12,83
1. Liga - Zbiorki
Brak zdjęcia
Maciej Soehrich
(Budsar)
11,20

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Never underestimate the heart of a champion.

23-05-2012 15:11 | Benek

Okiem Statysty(ka) Never underestimate the heart of a champion.

 

Okiem Statysty(ka) Never underestimate the heart of a champion.

Sezon 2011/2012 możemy oficjalnie uznać za zakończony. Okazało się, że proroctwo Tomka Gomołucha z początku rozgrywek znalazło potwierdzenie w rzeczywistości i zespół Kocików po raz kolejny został mistrzem RALK!

Pozwolę sobie przypomnieć fragment jego komentarza dodanego pod pierwszym „Okiem Statysty(ka)” w tym sezonie:

„Co do typów - jak mówi stare porzekadło wszyscy grają, a Niemcy wygrywają - trójka moich faworytów Kociki (jako Niemcy:)) Budsar i postawie , a co mi tam na Longmanów (z A.Marchaczem każda ekipa poniżej pewnego poziomu nigdy nie schodziła).”

Tegoroczne finałowe mecze bardzo przypominały te zeszłoroczne, z tą różnicą, że zamiast Sport Rebel zagrał Basket Tychy. Reszta wyglądała całkiem podobnie, tzn. walka w obu meczach trwała do samego końca, ale i tak o włos lepszy był zespół Kocików.

Pierwsze finałowe starcie mimo, że zacięte nie zachwyciło. Na boisku dominował chaos. Przez trzy kwarty prowadziła drużyna z Tychów i wydawało się, że konsekwentną, agresywną obroną będą w stanie utrzymać taki wynik do końca. Weto powiedział jednak Joachim Pawlik trafiając dwie trójki z rzędu, w tym jedną firmową z kontry. Chwilę później 4 oczka z rzędu zdobył jednak Daniel Wroński, doprowadzając do remisu po 59. Ostatnie dwie minuty meczu wyglądały tak jakby nikt nie chciał go wygrać. O jeden błąd mniej popełnił zespół z Rudy Śląskiej i to podopieczni Henryka Kuczery wygrali 68:66.

Dwie ciekawostki z statystyk:

  • Basket Tychy do przerwy trafił 4 z 9 rzutów z dystansu, po przerwie miał zaś 0/8 w tym elemencie gry.

  • Kociki wykorzystali 31 z 38 osobistych, w tym 17/18 do przerwy.

Drugi mecz podobał mi się bardziej. Było w nim wszystko co trzeba, no może dogrywki zabrakło... Po pierwszych 15 minutach wydawało się, że będziemy świadkami blowout-u. Gracze Kocików szybko złapali właściwy rytm, a trójkami rywali karcił Joachim Pawlik. Kiedy wszyscy na hali spodziewali się dalszego odjazdu Rudzian, sygnał do odrabiania strat dał Arkadiusz Pokorski, który po wejściu z ławki szybko zdobył 8 oczek. Ponadto gracze z Tychów zaczęli też w końcu bronić agresywniej, co może i powodowało liczne przewinienia, ale jednocześnie skutecznie wybijało rywali z rytmu. Kolejny impuls do pogoni dał - najlepszy tego dnia na boisku – Dawid Gruca. Kapitalnie bronił, trafiał trójki i skutecznie kończył kontry. Dzięki jego skuteczności oraz pełnej poświęcenia postawie całej drużyny w obronie, Basket w końcu dopiął swego i dogonił rywali. Na 40 sekund do końca Mateusz Pycia rzutem zza linii 6,75 doprowadził do remisu po 60:60. Ostatnie słowo należało jednak do Kocików, podwojony Ksawery Fojcik wypatrzył na obwodzie niepilnowanego Joachima Wolnika, a ten trafił swój pierwszy rzut w meczu! Tyszanom zostało jeszcze 16,6 sekundy, ale nie potrafili sobie stworzyć czystej pozycji do rzutu za 3 punkty, a ten oddany przez Pycię z trudnej pozycji, okazał się minimalnie niecelny.

Jeżeli kogoś nie wymieniłem w tekście kogo warto byłoby wyróżnić to jest to na pewno Maciej Paszowski. Mimo iż zabrakło jego skuteczności w rzutach z dystansu, to przez całe play off świetnie spisywał się w obronie. Chyba nie tylko mnie najbardziej utkwiła w pamięci praca jaką wykonał na Arkadiuszu Byrczku w drugim i trzecim meczu półfinałowym. Brawo!

 

Jeśli chodzi o rywalizację o 3 miejsce to wynik pierwszego spotkania mówi wszystko o jej przebiegu. ALTA rozstrzygnęła losy dwumeczu już w pierwszym starciu, kiedy wygrali różnicą 21 punktów. Arkadiusz Byrczek, Mariusz Soja, Łukasz Dudek i Łukasz Kaszycki raz po raz indywidualnymi wejściami rozrywali obronę rywali, kończąc większość akcji spod samego kosza. Jedynym graczem z Gliwic, który stanowił zagrożenie dla zespołu Tomka Domańskiego był Marcin Sowa, ale sam nie dał rady przeciwstawić się wspomnianej grupie zawodników. Niedzielny mecz tych drużyn był już tylko formalnością i Alcie – która typowana była jako faworyt do złota - na otarcie łez wręczone zostały brązowe medale. No, ale postęp w stosunku do poprzedniego sezonu i tak budzi respekt, a Tomek Domański pewnie nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i znowu nas czymś zaskoczy w kolejnych rozgrywkach.

Oba bareże na swoją korzyść rozstrzygnęły zespoły I-ligowe, co tylko potwierdziło moje zdanie, że żadna drużyna z II ligi poza OMB nie jest na tyle dobra by sobie poradzić w wyższej klasie rozgrywkowej. Zarówno Wielka Kiść, jak i Pride & Glory robiły co mogły i tak na prawdę niewiele więcej można było poprawić. Jednym i drugim jednak czegoś zabrakło, choć każdemu czegoś innego. Zespół z Gliwic najzwyczajniej w świecie dysponuje zbyt małymi zasobami ludzkimi i często rozgrywał swoje mecze w pięciu. W II lidze takie akcje przechodzą, ale w I baaardzo rzadko. W starciu z Sport Rebel z dobrej strony pokazali się w pierwszym meczu, kiedy mieli dwóch zmienników. Niestety w niedzielę już ich zabrakło, co znalazło swoje odzwierciedlenie chociażby w zbiórkach. W sobotę z Maćkiem Słomką w składzie wygrali deskę 46:31, by dzień później bez niego przegrać w tym elemencie gry 24:44. Do tego gdy w drugim starciu zawodnikom z Bytomia w końcu zaczęła się kleić gra, gracze Wielkiej Kiści jeszcze ich „dokarmiali” stratami i niecelnymi rzutami, oddawanymi zdecydowanie za szybko. Rozkręcone Bobasy były już nie da zatrzymania. Trafiali praktycznie wszyscy, a popisową partię rozgrywał Marek Przybecki, który swoją ambitną postawą po obu stronach parkietu walnie przyczynił się do utrzymania w I lidze.

Bardziej zacięte były oba pojedynki Manhattanu z Pride&Glory. Ci pierwsi zaprezentowali wszystko to co z czego słynęli w I lidze, czyli agresywną obronę, dużo krzyku i chaos w ataku, z którego od czasu do czasu wyłaniało się coś dobrego. Jeśli patrzeć przekrojowo to na największe brawa w ich szeregach zasłużyli, ci którzy mają najdłuższy staż w drużynie, czyli Adam Szafraniec i Piotr Wawrowski. W pamięci utkwiły mi zwłaszcza kluczowe rzuty z półdystansu tego pierwszego, to one podtrzymywały nadzieje Manhattanu, odbierając je jednocześnie rywalom.

Jeśli chodzi o zespół Pride&Glory to zabrakło mi w ich szeregach tego czego brakowało przez cały sezon, czyli solidnej jedynki. Kogoś z dobrym kozłem i przeglądem pola, kto wie kiedy zwolnić, a kiedy przyspieszyć. Mając takich zawodników jak Tomek Cichoń, Marcin Kozik czy Artur Doktorczyk po prostu niezbędny jest ktoś kto ich predyspozycje wykorzysta. W drużynie Jarka Harazina kogoś takiego nie ma. Wspomniana wyżej trójka zawodników to poziom I-ligowy i na zapleczu RALK się po prostu marnuję. Cieszę się, że Cichoń w końcu miał okazję potwierdzić, że na tle drużyny z wyższej klasy rozgrywkowej jest tak samo dobry i wcale nie traci swoich atutów. Chcę go na stałe widzieć w I lidze. Może już w przyszłym sezonie...

 

Wróbelki ćwierkają, że przed nami bardzo burzliwe lato i w sezonie ogórkowym będą się ważyć losy kilku drużyn, a paru czołowych graczy może chcieć zmienić otoczenie... Czekam zatem na kolejne „De Desyżyn”, a tymczasem zapraszam na boiska Śląskiej Letniej Ligi Koszykówki. Przypominam, że trwają zapisy, a szczegóły znajdziecie tutaj: http://www.sllk.kurian.pl/index.php?s=news

 

 

Usłyszane przy stoliku:

Oksymoron, czyli po polsku tlenowy idiota.” - Paweł Nowrotek wytłumaczył nam kolejne słówko... i po co ja te soczki kupuję ;-)

 

Cytat finałów:

Ciebie nikt nie kocha.” - Błażej Duda do sędziny Agnieszki Dudek. Sytuacja była tym zabawniejsza, że obok mnie siedział jej... mąż.

 

Na koniec kilka luźnych wniosków po sezonie 2011/2012:

Przede wszystkim był dla mnie trudny, zwłaszcza od nowego roku... Postanowiłem zająć się w końcu sobą oraz przygotowaniem mieszkania, co spowodowało, że dysponowałem mocno ograniczoną ilością czasu. Trzymanie kilku srok za ogon na dłuższą metę się nie udało, więc w końcówce sezonu odbiło się to na „Oku”. Tak na prawdę sił nie miałem już w okolicach marca, ale motywacja ze strony czytelników powodowała, że gdzieś tam między pracę zawodową, a remontem starałem się wygospodarować kilka godzin w tygodniu. Wielkie dzięki dla Jarka Harazina, Krzyśka Swobody i wszystkich innych za ciągłe pytania „Kiedy będzie „Oko”?”. To miłe, bo znaczy, że jest dla kogo to pisać. Na szczęście remont niedługo skończę i od nowego sezonu mam nadzieję wrócę z nowym zapasem sił i większą ilością czasu.

Co zapamiętałem z tego sezonu?

Debiuty byłych ligowców.

Sławek Kruk, Tomasz Koczwara, Marcin Malcherczyk czy Robert Rojek. Wszystkich ich oglądałem wcześniej na zawodowych parkietach, a teraz miałem przyjemność widywać co tydzień. Mało tego, że z miejsca podnieśli poziom w RALK to jeszcze okazali się świetnymi ludźmi.

 

Renesans formy Krzysztofa Krajewskiego.

„Krajan” ma za sobą zdecydowanie najlepszy sezon w RALK. Jak już wcześniej pisałem, podstawą tak dobrej dyspozycji było przygotowanie fizyczne. W końcu koledzy przestali mu docinać ze względu na małą liczbę zbiórek.

 

Świetny powrót do RALK Arka Byrczka.

„La bomba” - bo taką ksywkę zyskał na Mistrzostwach Śląska – był nie tylko w moim odczuciu najwartościowszym zawodnikiem tego sezonu. Świetna kombinacja siły i szybkości sprawiały, że najczęściej jedyną szansą na zatrzymanie go był faul. I to taki na pograniczu niesportowego, bo inaczej kończyło się 2+1. W wolnej chwili możecie zajrzeć tutaj: http://www.byrczek.com/ oraz tutaj: http://www.goldencoach.pl/index.dhtml

 

I w historii RALK „De Desyżyn”.

http://www.youtube.com/watch?v=aK_ndcEfsFs&feature=feedu

Czyli Dawid Lato informuje gdzie przenosi swoje talenty :-)

 

Show Time w wykonaniu Budsaru w środkowej części sezonu zasadniczego.

Na meczach żadnej innej drużyny ręce nie składały się tyle razy do braw. Dwójkowe akcje Malcherczyka z Mandowskim, wsady Krajana... Świetnie się to oglądało.

 

Grzesia Boczulę i jego partnerkę Hanię.

„Gregory” okazał się wyróżniającym zawodnikiem II ligi, zaś Hania wiernym kibicem. Oprócz stolikowych i „Pana Kabana” z pewnością zobaczyli w tym sezonie najwięcej meczy RALK. W wypadku sympatycznej Henny tym większy szacunek za godziny spędzone na hali przy ul. Hallera mimo problemów z kręgosłupem. No i ten Boston Celtics... ;-)

 

Pikowanie w dół Sport Rebel.

Temat obszerny, w zasadzie na osobny felieton, może jeszcze do niego wrócę. W każdym razie nowi zawodnicy nie wypełnili luki po tych graczach, którzy odeszli po zdobyciu wicemistrzostwa.

 

Sezon bez zwycięstwa Atomic.

Oni także nie wypełnili ubytków. Ogromnie żal mi było Tomka Kaptacza...

 

Kontuzja Krzyśka Pyzika.

Urazów mniej lub bardziej poważnych jest na RALK sporo, ale żadnego nie przeżyłem tak jak tego... Brakuje mi na parkiecie pana „Money Time Player”.

 

Luz i spokój na twarzach zawodników Kocików na rozgrzewce przed trzecim meczem z ALTĄ.

Wtedy do mnie dotarło, że po raz kolejny wręczymy im złote medale.

 

Mistrzostwa Śląska w Raciborzu.

Nie miałem czasu opisać tego wyjazdu, ale było kapitalnie.

Fantastyczna grupa ludzi i do gry w koszykówkę i do zabawy. Już czekam na kolejny turniej!

 

Okiem Statysty(ka) Co z tą koszykówką na Śląsku?

http://www.ralk.mosir.xip.pl/Aktualnosci/Okiem_Statystyka_Kolejka_II_Co_z_ta_koszykowka_na_Slasku?,Static,idmenu-1,idnews-2475.html

W moim prywatnym rankingu numer jeden.

 

Cytaty :-)))

Pod nakrętką z pierwszego soczku miałem hasło:

Pryncypialny – kierujący się wyznawanymi zasadami; zasadniczy.

Coś co idealnie do mnie pasuje.” - stwierdziłem

Tyś powiniyn mieć w wikipedii swoje zdjyncie przi tym haśle.” - celnie dorzucił Paweł Nowrotek

Dwie godziny później pod nakrętką z drugiego soczku miałem:

Sarkazm – złośliwa ironia, drwina, szyderstwo

Drugie kere mje dobrze opisuje!” - ucieszyłem się

Pod czecim bydziesz mioł: otyłość.” - stwierdził Paweł Nowrotek i mnie zmotywował do zrobiebnia czegoś z sobą ;-)

 

Co niy wolno?! Wszystko wolno! Tyś je na mojij hali!”- Pan Kaban do Przemka Pindora.

 

Co się wydarzyło w tej ciekawej sytuacji, która skłóciła nas w tą sympatyczną niedzielę?” - Marcin Malcherczyk do Agnieszki Dudek.

 

A pan był kiedyś na poważnym meczu koszykówki?” - sędzia Tomasz Zemela do Krzysztofa Belknera.

 

A wam co najbardziej utkwiło w pamięci po tym sezonie? Które „Oko” waszym zdaniem było najlepsze?

 

No i wreszcie na sam koniec, chciałbym ostatnie w tym sezonie „Oko” dedykować Romkowi Polczykowi, który zapowiedział przejście na RALK-ową emeryturę. Parę lat ze sobą przy tej koszykówce spędziliśmy i jest mi zwyczajnie żal, że nie będę mógł podejść w wolnej chwili do stojącego przed halą Romka i wymienić kilka uwag. No i będziemy musieli poszukać nową osobę do prowadzenia reprezentacji, bo to właśnie m.in. on stał za ostatnimi sukcesami tej drużyny, która w ubiegłym roku zdobyła mistrzostwo, a w tym roku wicemistrzostwo Śląska. Dzięki wielkie za te wszystkie lata, za drużynę Kocików, za poczucie humoru, za cały ten czas poświęcony na „zabawę” w koszykówkę. Będzie mi ciebie brakowało, choć liczę, że jednak będziesz nas odwiedzał!

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

http://www.facebook.com/home.php?#!/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-Slaska/219560013840

 

 

Marcin „Benek” Bębenek

( benek.upr@poczta.fm )

 

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 7
2. Liga:
Killa Bees57:84Monstarswięcej»
(17-11-2019 10:20)
Wielka Kiść53:56Piaśnikiwięcej»
(17-11-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 8
1. Liga:
Budsar78:77Green Peaswięcej»
(17-11-2019 19:00)
Wściekłe Psy73:99Demonswięcej»
(17-11-2019 17:30)
Gwiezdno Flota59:52Dobermanywięcej»
(17-11-2019 16:00)
Drim Tim99:73Jaworznowięcej»
(17-11-2019 14:30)
Romus58:73Rybnik Teamwięcej»
(17-11-2019 13:00)
Atomic49:57Longmanwięcej»
(17-11-2019 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 7
2. Liga:
Olimpia54:44Dazyntwięcej»
(16-11-2019 13:00)
Wataha63:40Energiczniwięcej»
(16-11-2019 11:40)
Se Gramy54:51Zrywwięcej»
(16-11-2019 10:20)
Gwiazdy Podwórka49:77Hicawięcej»
(16-11-2019 9:00)