Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2018/19

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
29,40
1. Liga - Punkty
Modrzyński
Jakub Modrzyński
(Gwiezdno Flota)
24,75
1. Liga - Asysty
Kucharczyk
Tomasz Kucharczyk
(Drim Tim)
6,43
1. Liga - Zbiorki
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
13,36

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka XXI „Kogut myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ucięli.”

11-04-2011 16:10 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka XXI „Kogut myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ucięli.”

 

Rozpędzony „Tarnogórski TGV” do tego stopnia zapatrzył się na końcową stację z napisem „Play off”, że zapomniał, iż po drodze ma dwa przystanki, a nie jeden. Pierwszy chciał przejechać bez zatrzymywania się, zapominając, że trzeba przestawić zwrotnicę by jechać dalej we właściwym kierunku. Skutek okazał się łatwy do przewidzenia: wywrotka i punkty karne. Dokładnie 19, bo tyloma oczkami muszą teraz wygrać z Kocikami, żeby wskoczyć do play-off.

Już przed meczem z ławki TG dochodziła nazwa innej drużyny i wcale nie było to Antidotum. Z nimi przecież rewelacja II rundy miała wygrać mimochodem, w końcu ostatnio robili to wszyscy oprócz Basketu. Co gorsza I kwarta utwierdziła tarnogórzan w tym przekonaniu i zapomnieli, że w RALK mecze same się nie wygrywają. II i III część gry przegrali 18:36 prezentując się tragicznie po obu stronach parkietu. W obronie nawet nie próbowali udawać, że przeszkadzają w rzutach z dystansu graczom z Gliwic, choć wszyscy wiedzą, że to ich największa broń. Do tego kompletnie odpuścili Marcina Janiszewskiego, który nie niepokojony mógł zdobywać kolejne punkty po kapitalnych asystach Michała Giese. Brak agresywnej obrony spowodował, że drużyna z Tarnowskich Gór nie miała okazji do zdobywania łatwych punktów z szybkiego ataku, a w pozycyjnym prezentowali się mizernie. Piłka za nic nie chciała wpadać do kosza, a duża ilość piłek zbieranych w ataku tym razem nic nie dała, bo z ponowienia i tak nie trafiali. Kiedy pokapowali się w końcu co jest grane, że cały trud ostatnich miesięcy może pójść na marne, wzięli się do roboty. Okazało się nawet, że nie zapomnieli jak się broni, jednak 10 minut IV kwarty to było za mało by odrobić poniesione wcześniej straty. Dwoił się i troił w tym czasie Stroba, ale nie znalazł dostatecznego wsparcia wśród kolegów. W zespole Antidotum czuwał za to nad wszystkim wspomniany Giese, któremu dowodzenie drużyną idzie znacznie lepiej kiedy sam przebywa na parkiecie. TG czeka teraz „Mission Impossible”... Powodzenia.

Staczania się Atomiców ciąg dalszy. Tym razem ulegli drużynie Sport Rebel i była to ich szósta porażka w siedmiu ostatnich meczach. Albo kryje się za tym jakiś misterny plan albo dotknął ich przeogromny kryzys. Grzesia Kurka będzie trzeba koniecznie wskrzesić na play-off, bo inaczej będzie ciężko. Na ich tle – zwłaszcza w II połowie – świetnie zaprezentowali się Bobasy. Paweł Zielony z Przemkiem Świerkowiczem wrzucili w II połowie piąty bieg i tyle ich rywale widzieli. Pierwszy nakręcał ultraszybkie kontrataki, drugi trafiał z każdej pozycji. Pomagał im w tym wszystkim jeszcze Zbigniew Moskal, któremu najwyraźniej pomogła nowa forma rozgrzewki zaproponowana przez miejscowych „fizjoterapeutów”. Odnowę biologiczną część drużyny też przeprowadziła na hali, co z pewnością stanowiło ważny element przygotowania do maratonu w kolejny weekend. Oj tak na odnowie biologicznej to oni się znają... :-)

Atomici lecą w dół, w górę idą akcje Green Pees, którzy odwrotnie do drużyny z Sosnowca wygrali sześć z ostatnich siedmiu meczy. Wygląda na to, że obecność Tomka Kiełtyki na ławce była tym brakującym ogniwem w walce o play off. Co ciekawe w ciągu ostatniego miesiąca dwukrotnie pokonali Red Devils, z którymi teraz zmierzą się w I rundzie. Czy można z tych meczy wyciągać jakieś daleko idące wnioski? Nie sądzę. Fakty jednak są takie, że ograli „Diabły” dwa razy taką samą ilością punktów, niezależnie od tego czy ci byli w mocniejszym czy w słabszym składzie i mają teraz psychologiczną przewagę. Myślę też, że posiadają know-how, jak grać z Red Devils zarówno kiedy na boisku przebywa Tomek Rusek, jak i wtedy gdy go nie ma. Podobają mi się role rozpisane w zespole „Groszków”. Na rozgrzewkach wyglądają jak sekta, więc myślę, że zgrzytów wewnętrznych żadnych nie będzie i każdy swoją rolę akceptuje. Tym bardziej teraz, kiedy przynosi to wymierne efekty w postaci zwycięstw. Kolejny plus dla Green Pees, który można wyciągnąć ze zwycięstwa w minionej kolejce to fakt, że - tak samo jak w meczu z Kocikami – wytrzymali presję IV kwarty. To już nie ta drużyna, która radzi sobie dobrze wtedy, gdy prowadzi ponad 10 punktami i może grać na luzie. W dwóch kolejnych meczach z silnymi przeciwnikami potrafili wygrać IV kwarty. Mają zresztą w drużynie człowieka stworzonego do oddawania najważniejszych rzutów... Ciekaw jestem jak zakończy się ta historia, którą zaczęli pisać w drugiej części sezonu.

Na II ligowym froncie nic się nie zmieniło. Dalej pięć ekip walczy o cztery miejsca premiowane dalszą walką o awans. Na czoło wysuwają się Żubry, którzy w niedzielę zaprezentowali nową strzelbę, czyli Jacka Sielańczyka. W starciu z Pasibrzuchami pokazał, że może być całkiem niezłym uzupełnieniem ataku, oczywiście jeśli za tydzień nie okaże się, że te trójki to czysty przypadek. Niezależnie jednak od jego formy, pozostali gracze Żubrów swoją postawą zasłużyli na drugą szansę w I lidze i mam nadzieję, że będą jedną z dwóch/trzech drużyn, które awansują. Później jeszcze tylko dać kogoś do pomocy Waldkowi i myślę, że tym razem przygoda z wyższą klasą rozgrywkową potrwa dłużej.

Z pozostałych dwóch najmocniejszych drużyn II ligi, jedna zagrała świetnie, druga bardzo słabo. Jaworzno przejechało się po tragicznie grających Los Veteranos, a Mariusz Flaga poszedł na gazetę ( :-) ), ustanawiając swój nowy rekord punktów oraz współczynnika evaluation. Zobaczymy czy w najbliższą niedzielę zrewanżuje się Waldkowi Bastkowi za mecz w I rundzie, kiedy to przy silniejszym fizycznie rywalu poległ zupełnie. Mam nadzieję, że obaj będą obecni i będziemy świadkami kolejnego pojedynku tego duetu.

Drużyna, o której pisałem, że zagrała bardzo słabo to oczywiście Longmani. Niestety kiedy zabrakło jednocześnie Michała Gruszki, Jarka Koźmińskiego, Olgierda Cieślika i Janusza Śmigielskiego, a kontuzji w trakcie meczu doznał jeszcze Marek Suliński, okazało się, że to za wielkie straty by marzyć o zwycięstwie. Na pozostałych graczy z Katowic wystarczył Tomasz Cichoń, który był zwyczajnie za szybki dla rywali. W najbliższy weekend zespoły silniejszej grupy II ligi zagrają po dwa mecze, więc żeby nie narobić sobie problemów Longmani muszą ściągnąć po posiłki.

 

Piątka kolejki I ligi:

Paweł Nowrotek (DT) 17 pkt, 6 zb – 11 ze swoich 17 punktów zdobył w decydującej o zwycięstwie IV kwarcie. Trafił w tym czasie 4 z 5 rzutów z gry, dokładając do tego jeszcze dwa rzuty osobiste.

 

Przemysław Świerkowicz (Sport Rebel) 21 pkt, 4 zb, 3 przech, 5 as – okazał się świetną odpowiedzią na Michała Cichonia, trafiając na świetnym procencie. No i często dostrzegał lepiej ustawionych kolegów.

 

Adam Szafraniec (Omega) 20 pkt – na przełomie III i IV kwarty kiedy ALTA wściekle goniła wynik, wziął na siebie ciężar zdobywania punktów i trafił w tym czasie wszystkie sześć rzutów z gry. Może tak częściej zapraszać rodzinę na mecze?

 

Krzysztof „MTP” Pyzik (Green Pees) 13 pkt, 5 zb, 9 as – „Money Time Player”. Ot co!

 

Marcin Golda (Green Pees) 21 pkt, 3 zb – znowu świetnie punktował przeciwko swojej byłej drużynie. Rewelacyjnie biega do kontrataku.

 

Na plus:

Green Pees – mieli wygrać maksimum jedno spotkanie z czterech ostatnich, a wygrali już trzy. Sypię głowę popiołem i chylę czoła. Lubię widzieć po meczu zadowoloną minę Krzyśka Pyzika :-)

 

Sport Rebel – jak łapią swój rytm to ręce same składają się do braw. Paweł Zielony jest w stanie nakręcić takie tempo, że rywale oglądają tylko plecy. W tej chwili grają najprzyjemniejszy dla oka basket w RALK.

 

Na minus:

Atomic – jak spadać to z wysokiego konia... Tylko dlaczego aż tak nisko?

 

TG – już byli w ogródku, witali się z gąską...

 

Piątka kolejki II ligi:

Marcin Kuncikowski (Zryw) 10 pkt, 3 zb, 3 przech, 12 as – jeśli jego wcześniejsza nieobecność była spowodowana dochodzeniem do takiej formy, to ja poproszę tak częściej! Odżył przy nim Rafał Nowak, który prawie wszystkie punkty zdobył po jego asystach.

 

Andrzej Wesołowski (Żubry) 8 pkt, 7 zb, 3 przech, 6 as – stoi sobie z boku z piłką i tylko pokazuje palcem: „zbiegnij tu, przesuń tam itd.” Jak go słuchają to punkty niemal pewne. Dyrygent.

 

Tomasz Cichoń (ZGP) 30 pkt, 4 zb, 2 przech – przed meczem gracze Longmanów pytali mnie, który to ten Szupin... O „Cichego” nie zapytali... Okazał się „cichym mordercą”.

 

Marek Miądowicz (Killa Bees) 18 pkt 15 zb, 5 bl – pal licho jego słabą skuteczność, warto było popatrzeć na bloki!

 

Mariusz Flaga (Jaworzno) 31 pkt, 14 zb, 3 przech, 5 as, 3 bl – nie można zawsze być takim aktywnym w ataku? Wymarzony gracz do rozbijania strefy.

 

Na plus:

ZGP Comax – w przeciwieństwie do Jaworzna sprzed dwóch tygodni, nie przestraszyli się wizji zwycięstwa z Longmanami. Nie jestem pewien czy rywale w ogóle widzieli kiedy Tomek Cichoń po raz kolejny ich mijał...

Jaworzno – wygrali mecz, który miał ogromny ciężar gatunkowy. Niezbędne będzie jednak jeszcze zwycięstwo z Pasibrzuchami.

 

Na minus:

Longman – w takim składzie nie mają czego szukać...

 

Kegi - 25 pkt, 20% z gry, 22 straty...

 

Niezłe numery:

6 – tylu zawodników drużyny Basket Team pojawiło się na meczu przeciwko Kocikom!

 

Usłyszane przy stoliku:

  • Wyglądają jakby wrócili z promocji jakichś cukierków” - Paweł Nowrotek o parze sędziowskiej Paweł Berdyczko-Bogna Kuzia. Zaprezentowali się w bardzo fikuśnych strojach... :-)))

  • Zozole – dodałem ja.

Cytat kolejki:

Niy ciepej za czi, ćwicz zasłony!” - Marcin Spałek na przedmeczowej rozgrzewce do Zbyszka Sochackiego.

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

http://www.facebook.com/home.php?#!/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-Slaska/219560013840

 

 

Marcin „Benek” Bębenek

( benek.upr@poczta.fm )

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 2
1. Liga - o miejsce 3:
Gwiezdno Flota62:61Green Peaswięcej»
(19-05-2019 14:00)
RALK — Finały
Spotkania 2
:
Budsar88:82Drim Timwięcej»
(19-05-2019 15:30)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 1
1. Liga - o miejsce 3:
Green Peas77:69Gwiezdno Flotawięcej»
(18-05-2019 14:00)
RALK — Finały
Spotkania 1
:
Drim Tim76:85Budsarwięcej»
(18-05-2019 15:30)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 2
2. Liga - o miejsce 3:
Wielka Kiść 73:61Piaśnikiwięcej»
(11-05-2019 14:30)
RALK — Finały
Spotkania 2
:
Longman64:51Zrywwięcej»
(11-05-2019 16:00)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 1
2. Liga - o miejsce 3:
Piaśniki56:55Wielka Kiść więcej»
(28-04-2019 11:40)
RALK — Finały
Spotkania 3
1. Liga - Finał:
Drim Tim64:73Demonswięcej»
(21-05-2017 17:30)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 2
1. Liga - o miejsce 3:
Gwiezdno Flota73:69Green Peaswięcej»
(20-05-2017 16:00)
RALK — Finały
Spotkania 2
1. Liga - Finał:
Demons61:55Drim Timwięcej»
(20-05-2017 17:30)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 1
1. Liga - o miejsce 3:
Green Peas51:54Gwiezdno Flotawięcej»
(14-05-2017 13:00)
RALK — Finały
Spotkania 1
1. Liga - Finał:
Drim Tim66:65Demonswięcej»
(14-05-2017 14:30)