Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Bubel
Artur Bubel
(Demons)
32,50
1. Liga - Punkty
Modrzyński
Jakub Modrzyński
(Gwiezdno Flota)
28,67
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
14,00
1. Liga - Zbiorki
Anduła
Adam Anduła
(Green Peas)
12,50

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka XXII, Jaworzno w finale! 10KG Mniej w play off!

14-04-2014 21:41 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka XXII, Jaworzno w finale! 10KG Mniej w play off!

 

Znamy już komplet zespołów, które zagrają w play off I ligi oraz pierwszego finalistę II szczebla rozgrywek. Zespół Jaworzno Squad dwukrotnie pokonało Sportowe Tychy i może ze spokojem oczekiwać na rywala. Oznacza to, że w najgorszym przypadku powalczą w barażach z Longmanami.

 

Jaworzno Squad – Sportowe Tychy 52:44 oraz 60:52

Gracze z pogranicza województwa śląskiego i małopolskiego w dalszym ciągu są regularni. Dwa zwycięstwa, oba 8 punktami. W obu meczach największym przeciwnikiem tego zespołu były zmiany, które dezorganizowały grę zespołu i pozwalały Tyszanom na zmniejszanie strat. Na szczęście w końcówce na parkiet wracała najlepsza piątka, która w porę opanowywała sytuację i przesądzała o zwycięstwie. W obu meczach świetnie spisywał się Łukasz Urbaś. W pierwszym meczu to właśnie on wyciągnął zespołu z dołka, zdobywając w IV kwarcie 5 punktów z rzędu. W drugim starciu podobną rolę spełnił Paweł Kurzawa, który w kluczowym momencie trafił 4 osobiste z rzędu. Plan minimum dla Jaworzna wypełniony. Jeśli chodzi o Sportowe Tychy to w obu meczach ich największym problemem była skuteczność z dystansu. Pod nieobecność Janka Viscardiego była to w zasadzie ich jedyna szansa na punkty w ataku pozycyjnym. Niestety odpowiednio 4/23 i 4/22 zza łuku to stanowczo za mało, żeby myśleć o zwycięstwie.

 

Atomic – Wielka Kiść 50:56 oraz 70:60

Czyli wiem, że nic nie wiem, zadecyduje dyspozycja dnia i inne takie banały... Jednak ten dwu mecz coś potwierdził jeśli chodzi o zespół z Sosnowca. Wyraźnie widać w jakim zestawieniu personalnym ich atak funkcjonuje zdecydowanie lepiej, bardziej zespołowo. Pora na wyciągnięcie wniosków. Wielka Kiść musi natomiast trzymać kciuki, żeby kontuzja Grzesia Boczuli nie okazała się zbyt poważna. Mimo tego, że Radek Szmal świetnie go krył, w pierwszym meczu to i tak właśnie on w kluczowym fragmencie IV kwarty rzucił 6 punktów i dał 3 świetne asysty. Dla zespołu z Gliwic jest po prostu niezbędny.

 

Podsumowanie sezonu zasadniczego I ligi:

 

Piątka sezonu zasadniczego:

Aleksander Ditmer (Hard Plast) 12,6 pkt, 5,5 zb, 3,1 przech, 4,9 as – gaduła nie z tej ziemi, ale swoim wpływem na grę zespołu z Tychów powoduje, że i tak oceniam go bardzo pozytywnie. Już po cyferkach widać, że to prawdziwy człowiek-orkiestra, który najchętniej kontrolowałby wszystko co się dzieje boisku. Do tego nie boi się wziąć na swoje barki odpowiedzialności w wyrównanych końcówkach. Klasa!

 

Łukasz Adamczyk (ALTA) 11,7 pkt, 3,2 zb, 1,7 przech, 3,5 as – na początku sezonu wydawało mi się, że będzie po prostu uzupełnieniem zespołu, ot zmiennik dla Tomka Koczwary. Im dłużej trwał sezon, tym jego znaczenie w zespole rosło, a jego gra wyglądała coraz lepiej. Świetnie reguluje tempo gry, wyczuwając kiedy uruchomić szybki atak, a kiedy zagrać spokojniej. Do tego wykonuje mnóstwo pracy bez piłki. Świetnie się to ogląda z perspektywy stolika.

 

Przemysław Hauzer (ALTA) 12,8 pkt, 5 zb, 2,3 przech, 4,5 as - Rookie off the year!

 

Przemysław Bednarek (Remaag) 17 pkt, 10,6 zb, 2,6 przech, 2,9 as, 1,1 bl – MVP!

 

Marcin Palicki (Green Peas) 11,8 pkt, 8,9 zb, 1 przech, 1 bl – potwierdził wszystkie atuty z ubiegłorocznych play off, których został MVP. Nigdy nie zszedł poniżej przyzwoitego poziomu, a najczęściej był główną postacią swojego zespołu. Szkoda, że zabraknie go w play off.

 

MVP:

Przemysław Bednarek (Remaag) – 9 double-double (punkty i zbiórki) w 15 meczach, w których zagrał. Tylko jeden mecz mu ewidentnie nie wyszedł, w pozostałych prezentował równy, wysoki poziom. Popisywał się wszechstronną grą, nie tylko świetnie punktował ze skrzydła, ale też popisywał się podaniami do zbiegających pod kosz kolegów. Praktycznie nigdy nie gra pod siebie, a jego dobre statystyki wynikają z dobrze ułożonej zespołowej gry drużyny z Rybnika.

 

Rookie of the year:

Przemysław Hauzer – konkurencję miał sporą, nawet w swoim zespole. Wybrałem jednak jego, bo opuścił tylko 2 spotkania, zawsze grał bardzo dobrze w obronie, a do tego zdarzyło mu się całkiem sporo meczów, w których ciągnął też grę w ataku. W pamięci utkwiły mi szczególnie jego dwójkowe akcje z Arturem Lewickim.

 

Największy postęp:

Jakub Hirsz (10KG Mniej) 12,7 pkt, 6,2 zb, 2,6 przech, 2,7 as – poprawił niemal wszystkie statystyki, do tego wyrósł na drugiego obok Adama Janusa lidera zespołu. Mocno wziął się też za trzymanie zespołu w ryzach po tym jak już w I kolejce otrzymali walkowera.

 

Piątka obrońców:

Aleksander Ditmer (Hard Plast) – już samym gadaniem na górze strefy, sprawia, że działa ona sprawniej. Do tego jeszcze sam potrafi obrzydzić grę obwodowym graczom rywali.

 

Karol Chamera (Green Peas) – w ataku prezentował się słabiej niż w poprzednim sezonie, ale obrona pozostała na mistrzowskim poziomie. Potrafi bardzo dobrze bronić na obwodzie, wymuszając na rozgrywających straty, jak i zejść pod kosz i zapewnić zespołowi sporo zbiorek.

 

Przemysław Hauzer (ALTA) – świetny plaster, może wyłączyć z gry dowolnego gracza na pozycjach 2-3.

 

Grzegorz Zawierucha (ALTA) – imponuje łatwością z jaką blokuje rywali, do tego potrafi bić się o zbiórki, czym muszę przyznać bardzo mile mnie zaskoczył.

 

Adam Marchacz (Drim Tim) – podkoszowy lider najlepszej obrony w lidze. Potrafi wyłączyć zarówno szybszego wysokiego skrzydłowego, jak i typowego środkowego. Do tego świetnie dochodzi do pomocy.

 

Najlepszy atak:

ALTA – Tomek Domański ma co najmniej 9 dobrych opcji w ataku i sprawnie z tego korzystał przez cały sezon. Jestem pewny, że gdyby któryś z czterech najlepszych strzelców grał w innym zespole, to rzucałby ponad 20 oczek na mecz.

 

Najlepsza obrona:

Drim Tim – to właśnie dzięki dobrze zorganizowanej, zespołowej obronie wygrali aż 75% meczów sezonu zasadniczego. Zespół z Rudy Śląskiej jest równie dobrze zgrany poza parkietem i moim zdaniem w sposób istotny przekłada się to na grę w lidze. Widać, że zawodnicy skoczyliby za sobą w ogień, stąd wzajemna pomoc i ofiarność w obronie własnego kosza.

 

 

ALTA – tabela mówi wszystko o ich grze, ledwie 3 porażki, zdecydowanie najlepsza ofensywa, druga defensywa i najbardziej zbilansowany skład. Świetnym posunięciem było dołączenie do składu Krzyśka Kozińskiego, który okazał się świetnym uzupełnieniem dla Grzesia Zawieruchy. Wygranie sezonu zasadniczego to jednak dla Tomka Domańskiego plan minimum, najważniejsze dopiero przed nimi. Ja mogę jednak już mu podziękować za kolejnych byłych zawodowców, którzy dzięki niemu dołączyli do RALK!

 

Remaag – dopóki potrafili łączyć grę w dwóch ligach wyglądało to rewelacyjnie, kiedy jednak zaczęli odczuwać zmęczenie sezonem z ich grą było już... trochę gorzej. Tak naprawdę to nadal mam problem z określeniem ich realnej siły i porównaniem np. do ALTY, bo chyba nie było ani jednego meczu w którym zagrali w najsilniejszym składzie. Mam nadzieję, że w trakcie play off - kiedy skończy się sezon w rybnickiej lidze - zobaczę ich w pełnej krasie. Póki co i tak podziwiam, że tak długo radzili sobie z grą na dwóch frontach. Cieszę się też, że zdecydowali się na grę w RALK, bo wprowadzili do ligi dużo dobrego, a ja mam o czym pisać.

 

Drim Tim – zwarty, zgrany zespół. Stabilność składu dawała im już na starcie przewagę nad większością rywali. W ataku miewali różne mecze, ale obroną niemal zawsze była ich atutem. Największym plusem sezonu, było uniezależnienie wyniku od skuteczności Pawła Nowrotka. Z korzyścią zarówno dla drużyny, jak i „Czepka”, który miał więcej sił do gry w obronie, a czasem mógł sobie po prostu pozwolić na odpoczynek. W tym sezonie ich atak jest dużo bardziej urozmaicony, a punkty rozkładają się na większą liczbę graczy. Dużo większą radość z gry widać choćby po Tomku Kucharczyku, który wrócił na fotel lidera asyst, czy po Krzysztofie Swobodzie, który odgrywa teraz dużo ważniejszą rolę. Dobry posunięciem było też dołączenie do składu Michała Cichonia. Dzięki temu ruchowi mają dodatkową opcję w ataku, a także wszechstronnego zawodnika, który w zależności od rywala może grać na trójce lub czwórce.

 

Green Peas – ubiegłoroczny zwycięzca RALK na własnej skórze poczuł co znaczy hasło: „bij mistrza!”. Trochę czasu zajęło im przyzwyczajenie się do nowej roli, bowiem sezon rozpoczęli od czterech porażek, a później też grali w kratkę. W końcówce sezonu zasadniczego widać było już grę podobną do tej z mistrzowskiej kampanii. Duży wpływ na jej poprawę miał powrót do składu Przemka Bednarza, o którym śmiało można powiedzieć, że jest sercem drużyny. Niestety do play off przystąpią bez ubiegłorocznego MVP i najrówniej grającego w tym sezonie Marcina Palickiego, który w przedostatniej kolejce doznał kontuzji ręki (złamanie z przemieszczeniem) i w tym sezonie już nie zagra.

 

Hard Plast – ich największym rywalem jest Tsalp Drah, czyli... oni sami tylko robiący wszystko na opak. Żaby wygrać z pozostałymi mają wystarczająco dużo potencjału. Jeśli tylko dają radę ogarnąć własne demony, ich grę ogląda się z przyjemnością, a obrona stanowi wzór do naśladowania. Niestety wahania potrafią im się przydarzyć nawet w ciągu tego samego meczu, kiedy notują niewytłumaczalne przestoje. Stąd też bilans 11:9 dobrze oddaje ich postawę w sezonie zasadniczym. Teraz już w I rundzie będą mogli wziąć rewanż za ubiegłoroczny finał...

 

Sport Rebel – bilans 10-10 idealnie obrazuje grę tego zespołu, którą można określić krótko: w kratkę. Ich nieprzewidywalność wynikała z notorycznych braków kadrowych. Kiedy obecny był cały obwód (Zarychta-Zielony-Balcerzak) i trójka podkoszowych (na początku sezonu Przybył, później Sowa, do tego bracia Błędowscy) to bać mogła się ich każda drużyna. Zespół z Bytomia jest też mocno uzależniony od skuteczności rzutów z dystansu, a z tym było raz lepiej, raz gorzej.

 

10KG Mniej – patrząc z perspektywy początku sezonu, kiedy zespół był w ciemnej dupie (1 zwycięstwo w 8 meczach), siódme miejsce po sezonie zasadniczym trzeba traktować jako sukces. Po walkowerze w I kolejce mało kto przypuszczał, że w ogóle dokończą sezon. Myślę, że sami mieli chwile zwątpienia. Jakoś udało się jednak przetrwać ciężki okres i wykrystalizować skład, który był w stanie napsuć krwi niemal każdemu. 8 zwycięstw w ostatnich 12 meczach sezonu mówi samo za siebie. Z Remaagiem tanio skóry nie sprzedają.

 

Budsar – w tym sezonie różnica między tym co na papierze, a tym co w rzeczywistości była jeszcze większa. Z tego względu powinni zmienić nazwą na Ministerstwo Finansów, a Grzesiu Walicki to wypisz-wymaluj, Rostowski RALK-u. Odkładając jednak na bok złośliwości, trzeba docenić tych co grali, czyli wspomnianego „Siwego”, „Krajana”, Szymona Sazanowa, Przemka Pindora czy Marcina Tartasa. Temu ostatniemu warto poświęcić parę słów, bo jest przypadkiem dość specyficznym. Podziwiam go za cierpliwość, bo potrafił wytrzymać niemal całe 40 minut na ławce, kiedy na mecz przychodziły „gwiazdy” i nie zraził się. Jego postawa została wynagrodzona w końcówce sezonu, kiedy stał niezbędnym, podstawowym zawodnikiem i dobrze wywiązywał się ze swoich zadań. Mimo, że grając okrojonym składem potrafili wygrać 5 z ostatnich 8 meczów, to ja i tak mam nadzieję, że na play off uda się ściągnąć przynajmniej Marka Mandowskiego i Sławka Kruka. Wtedy ich starcia z Altą mogą być znacznie ciekawsze, niż się w chwili obecnej wydają.

 

4deal – po awansie ostrzegałem, że z tym składem ciężko będzie im w I lidze... Wzmocnili co prawda jeszcze bardziej strefę podkoszową, ale żeby umiejętnie korzystać z graczy na pozycji 4 i 5 potrzebny jest jeszcze rozgrywający. Niestety w ich zespole nie było żadnego gracza, któremu można bez strachu o straty dać przeprowadzić piłkę przez połowę, a co dopiero regulować tempo czy układać grę zespołu. Druga wada to brak strzelca. Ciężko w to uwierzyć, ale żaden gracz 4deal nie potrafił zdobywać przynajmniej 10 punktów na mecz! Ktoś krzyknie w tym momencie: „Ale przecież do ostatniej kolejki walczyli o play off!”. Tak, i to właśnie walka była ich największym atutem w tym sezonie. Nie odpuszczali, grali z poświęceniem i dzięki całej koalicji podkoszowych potrafili wypchnąć rywali z strefy podkoszowej. Mają świetnego motywatora i kogoś kto trzyma to wszystko w ryzach w postaci Łukasza Kołodziejczyka, jest wszechstronny i moim zdaniem nie w pełni wykorzystywany Marcin Kozik, nieco szalony Michał Kozik czy wiecznie niezadowolony, ale bardzo przydatny Darek Dudek. Niestety to wystarczyło na bezpieczne dziewiąte miejsce, które co prawda kończy dla nich sezon, ale daje też sporo czasu na przemyślenia i korekty w składzie na przyszły sezon. Teraz już wiedzą z czym to się je.

 

TG Power – największe rozczarowanie sezonu. „Pałer” to oni mieli, ale ciągle na off. Druga najgorsza obrona ligi, a rozciągany przez nich czerwony dywan stał się marzeniem każdego rywala, który akurat potrzebował meczu na odblokowanie. Nie tłumaczą ich nawet kontuzje, bo w tym składzie który mieli do dyspozycji i tak powinni osiągnąć lepszy bilans. Teraz w „nagrodę” czeka ich walka w barażach. Jestem ciekaw jak się zaprezentują.

 

Longman – zdecydowanie najsłabsza drużyna w tym sezonie i chyba dla większości graczy najlepszą opcją będzie spokojne granie w II lidze. Ot tak, żeby pograć sobie w koszykówkę, bo zbieranie niemal co tydzień batów chyba na dłuższą metę nikogo nie cieszy.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Piątka kolejki:

Aleksander Ditmer (Hard Plast) 19 pkt, 2 zb, 5 przech, 4 as – zrobił co do niego należało.

 

Łukasz Celiński (10KG Mniej) 26 pkt, 9 zb, 7 as – cały sezon czekał na taki mecz. Fajnie, że przełamał się przed play off-ami. Powinno mu to dodać sporo pewności siebie.

 

Jakub Nowrotek (Drim Tim) 15 pkt – nie dość, że prawie się nie mylił w ataku, to jeszcze poradził sobie nawet z kryciem Przemka Hauzera. Podoba mi się rola jaką ma w tej chwili w zespole.

 

Michał Przybyła (10KG Mniej) 24 pkt, 8 zb, 2 as – już podkreślałem wcześniej, że stał się ważnym ogniwem zespołu. Nie warto go lekceważyć i odchodzić od niego do podwojenia. Tym bardziej, że potrafi rzucić z każdej pozycji.

 

Bartosz Piasecki (Remaag) 21 pkt, 15zb, 3 as – ogrywał rywali na takiej rutynce, że mi się od razu Ksawery przypomniał. Może coś jest w tym rybnickim powietrzu? Minimum ruchów, maksimum efektu.

 

Na plus:

10 KG Mniej – jako jedyni z walczących o play off wygrali.

 

Drim Tim – w ostatniej kolejce postarali się o zwycięstwo dające im dużo pewności siebie przed play off.

 

Na minus:

4deal – 30 strat w meczu o play off...

 

Niezłe numery:

15 – tyle punktów rzucili w 20 minut gracze 4 deal

15 – tyle w tym czasie mieli niecelnych rzutów

16 – a tyle strat...

 

Cytat(y) kolejki:

  • Czas weź! - powiedział Kamil Lato do Kuby Nowrotka

  • Po co? Bojom się! - stwierdził ten drugi

  • Ale my som już obsrane całkiym! - odpowiedział Kamil

 

Jak ja się później zaprezentuję na basenie?” - zmartwił się Robert Rojek po kolejnych ciosach łokciem...

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:
Marcin „Benek” Bębenek
( benek.upr@gmail.com )

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 4
2. Liga:
Piaśniki47:73Monstarswięcej»
(13-10-2019 10:20)
Hica57:61Se Gramywięcej»
(13-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 4
1. Liga:
Rybnik Team39:95Demonswięcej»
(13-10-2019 19:00)
Drim Tim71:67Budsarwięcej»
(13-10-2019 17:30)
Gwiezdno Flota65:75Green Peaswięcej»
(13-10-2019 16:00)
Atomic59:73Wściekłe Psywięcej»
(13-10-2019 14:30)
Romus71:65Jaworznowięcej»
(13-10-2019 13:00)
Dobermany72:59Longmanwięcej»
(13-10-2019 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 4
2. Liga:
Dazynt41:86Killa Beeswięcej»
(12-10-2019 13:00)
Zryw61:65ZGPwięcej»
(12-10-2019 11:40)
Energiczni45:49Wielka Kiść więcej»
(12-10-2019 10:20)
Gwiazdy Podwórka59:61Olimpiawięcej»
(12-10-2019 9:00)