Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2018/19

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
29,40
1. Liga - Punkty
Modrzyński
Jakub Modrzyński
(Gwiezdno Flota)
24,75
1. Liga - Asysty
Kucharczyk
Tomasz Kucharczyk
(Drim Tim)
6,43
1. Liga - Zbiorki
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
13,36

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka XXII, Impossible is nothing!

19-03-2012 18:12 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka XXII, Impossible is nothing!

 

No i wszystko jasne. Rzutem na taśmę awans do play off zapewnili sobie gracze TG Team. Skorzystali oni z potknięcia Longmanów oraz sportowej postawy graczy Manhattanu.

Tych pierwszych zresztą raczej nie zrozumiem, bo wyglądało to tak jakby na zwycięstwie z Basketem im w ogóle nie zależało. Pomijając już skład w jakim się zjawili, bo tutaj zawsze mogą się wydarzyć jakieś sprawy losowe, to ci co zagrali (poza Marchaczem) nawet się nie starali, a przynajmniej nie było tego widać. No bo meczu, który może dać pewny awans do play off chyba nie zaczyna się od 1:16 w I kwarcie? No cóż, po laniu od Basketu Tychy, przy jednoczesnym zwycięstwie TG Team, ekipa z Katowic musiała liczyć na kolegów z Manhattanu. Sytuacja o tyle ciekawa, że w Śląskiej Letniej Lidze Koszykówki zawodnicy oby ekip tworzą jeden zespół. Na nieszczęście dla Longmanów, Bentkowski i spółka podeszli do meczu z Green Peas bardzo profesjonalnie i o żadnym odpuszczaniu nie mogło być mowy. Mało tego, mimo, że przez większość meczu „Groszki” były na prowadzeniu, gracze Manhattanu uparcie dążyli do zwycięstwa. No i dzięki bardzo dobrej ostatniej kwarcie w końcu dopięli swego, a okrzyk radości z Tarnowskich Gór było słychać w połowie śląskich miast. Podobno gracze TG mają już przygotowana płynną premię dla Katowiczan. Pochwalę się przy tej okazji, że podczas meczu Manhattan – Green Peas po raz pierwszy w historii RALK wynik aktualizowany był praktycznie co minutę. Podobno w kilku komputerach zniszczony został z tego powodu przycisk F5.

Co ciekawe mimo tych wszystkich emocji jakie dostarczyła ostatnia kolejki I ligi, najlepszy mecz minionego weekendu odbył się na zapleczu RALK. Zespoły Pride & Glory i One Move Basket stworzyły bardzo ciekawe, trzymające w napięciu do samego końca widowisko. Dokładnie tego oczekuję od drużyn aspirujących do awansu. Był to zresztą doskonały przedsmak play off, mnóstwo walki, czasem wręcz, karanej ogromną liczbą gwizdków. Tylko nad osobistymi przez te parę tygodni trzeba jeszcze popracować, bo obie drużyny zmarnowały po 13 takich prób. W grze P&G podobało mi się, że w końcu „jedynki” nie przytrzymywały niepotrzebnie piłki, tylko czym prędzej wędrowała ona do skrzydła, gdzie czekali Doktorczyk, Kozik i Cichoń. To właśnie tam ukryta jest największa siła ofensywna zespołu Jarka Harazina i jeśli ktoś ma wygrywać im mecze, to właśnie ta trójka jest w stanie zrobić różnicę. Ponadto szeroki skład pozwala na „bezkarne” łapanie fauli, co także może mieć znaczenie w play off. Nie mogę się doczekać decydującej rozgrywki w II lidze.

 

P.S. W II lidze miało miejsce jeszcze jedno ważne wydarzenie. Otóż na ławce trenerskiej zespołu Jaworzno Squad zadebiutowała Agnieszka Flaga. Debiut wypadł okazale, a wszyscy obecni docenili zmianę zarówno pod względem estetycznym jak i merytorycznym. Powodzenia!

 

Piątka kolejki I ligi:

Dariusz Dudek (Basket) 16 pkt, 4 zb, 6 przech, 2 as – czy ta dyspozycja ma jakiś związek z pojawieniem się na hali po paru kolejkach przerwy Karoliny? :-) A tak poważnie to Darek zagrał kapitalne zawody i może warto żeby na stałe zagościł w pierwszej piątce. Widać, że dodaje mu to pewności siebie.

 

Krzysztof Krajewski (Budsar) 26 pkt, 10 zb, 4 as – kompletnie nic sobie nie robił z obrony rywali. Nie mogło być zresztą inaczej skoro grał na pułapie dla nich niedostępnym.

 

Arkadiusz Byrczek (ALTA) 38 pkt, 12 zb, 2 as, 2 bl – idealnie podsumował sezon zasadniczy we własnym wykonaniu. Kiedy tylko gracze Kocików próbowali go powstrzymać, kończyło się akcją 2+1. Szybko jednak dali sobie spokój i zrozumieli, że tego dnia jest nie do zatrzymania.

 

Krzysztof Belkner (Antidotum) 23 pkt, 10 zb, 2 przech, 3 as – poza tym, że pod koszem nikt mu nie potrafił ustać, to jeszcze rzucił dwie trójki, które mogły podłamać przeciwników.

 

Łukasz Duda (TG) 27 pkt, 8 zb, 2 as – ostatni raz w takiej dyspozycji widziałem go w... II lidze. W sumie coś w tym jest, bo teraz rywal też był II-ligowy. Tak czy siak Łukasz wykorzystał to idealnie.

 

Najlepszy rezerwowy:

Marcin Wojtynek (TG) 20 pkt, 6 zb, 2 as – wybrał sobie bardzo dobry sposób na uczczenie swoich urodzin. W meczu z Atomic latał jak nakręcony, jakby jeszcze ten alley oop wyszedł... Wszystkiego Najlepszego!

 

Najlepsze zagranie kolejki:

Marek Mandowski przekozłował pod nogami Marcina Ziemiańskiego, a następnie podał do Marcina Tartasa, który skończył akcję rzutem spod kosza.

 

Na plus:

Manhattan – za sportową postawę i walkę do ostatnich sekund w meczu z Green Peas, mimo, że tak na prawdę nie robiło im to żadnej różnicy czy wygrają czy przegrają.

 

Antidotum – bardzo przekonywujące zwycięstwo z Drim Timem.

 

Na minus:

Longman – nawet nie spróbowali wygrać meczu z Basketem. Widocznie chcieli mieć wakacje.

 

Green Peas – 5 porażka w 6 ostatnich meczach... Tylko z Atomic wygrali.

 

Piątka kolejki II ligi:

Tomasz Cichoń (P&G) 22 pkt, 5 zb – rywalom najwyraźniej z jakiegoś powodu spodobały się jego plecy, bo bardzo często się im w tym meczu przyglądali.

 

Adam Hoffmann (MOSiR) 42 pkt, 21/25 z osobistych - spec od wymuszania fauli uderzył ponownie i to ze zdwojoną siłą! Idealnie dostosował taktykę do posiadanych przez MOSiR zasobów ludzkich oraz do hmmm powiedzmy, że nierozważnej gry przeciwnika.

 

Marek Kuca (Żubry) 19 pkt (8/11 z gry), 3 zb, 2 as – cicha woda brzegi rwie. Rywale nastawili się na zatrzymanie Grabiańskiego i Bastka, a Marek sobie spokojnie cały mecz punktował. Z jakim skutkiem widać w statystykach i wyniku końcowym.

 

Marek Miądowicz (MOSiR) 22 pkt, 18 zb, 4 bl – ciekawe czy jak idzie po ulicy to też tak rzadko ma kontakt z podłożem? Kolejny świetny mecz Marka i również jego chciałbym zobaczyć na tle I-ligowych rywali.

 

Mariusz Flaga (Jaworzno) 20 pkt, 13 zb, 6 przech, 2 bl – ewidentnie chciał się pokazać przed nowym trenerem, stąd ta nerwowość na początku meczu i niecelne pierwsze pięć rzutów. Później jednak wziął się w garść i wrócił do swojego normalnego poziomu.

 

Na plus:

MOSiR – wygrali ze Zrywem grając przez 9 minut w czwórkę. Do tego jeden z zawodników grał z niedoleczoną kontuzją. Przed meczem obstawialiśmy +30 dla Zrywu, a tu szok. Epickie to było...

 

P&G – ważne zwycięstwo dla budowy morale zespołu przed zbliżającą się walką o awans.

 

Na minus:

Wielka Kiść – źle się tam dzieje już od dłuższego czasu, pogubili się i próbują teraz wymyślać na boisku kwadratowe koła. Do póki grali na luzie radosną koszykówkę wszystko w miarę szło, teraz stracili gdzieś radość, a zaczęły się niesnaski.

 

Zryw – heh...

 

Niezłe numery:

21 – tyle osobistych trafił Adam Hoffmann w starciu ze Zrywem. Rekord sezonu.

 

Usłyszane przy stoliku:

Twój syn przy młodym Berdyku jest jak Dalajlama.” - Tomasz Kucharczyk do Krzysztofa Pustelnika, kiedy wszyscy obserwowaliśmy działalność Kuby Berdyczki.

 

  • Ładne zagranie between the legs. - pochwalił zagranie Marka Mandowskiego - Tomasz Kucharczyk.

  • Wiesz, bo ja lubię between the legs. - odpowiedział Marek. Nie napiszę co przy tym pokazał ;-)

     

Cytat kolejki:

Dzisiaj gwizdek jest on fire.” - Łukasz Kołodziejczyk o dużej ilości odgwizdanych fauli w meczu P&G – OMB.

 

 

Pora podsumować cały sezon zasadniczy I ligi!

Nagrody indywidualne:

 

Piątka sezonu I ligi:

Tomasz Koczwara (ALTA) 17,7 pkt, 4,5 zb, 3,5 przech, 7 as – RALK długo cierpiał na małą liczbę rozgrywających, ale to już przeszłość. Nie macie pojęcia jak się cieszę z oglądania gry Tomka, nawet jeśli obecny jest tylko na co drugim meczu. Zawodnik ALTY ma wszystko: rzut, przegląd pola, szybkość podejmowania decyzji, a do tego świetnie gra w obronie. No i najważniejsze: 0 (słownie: zero!) manier gwiazdorskich. Zajmuje się tylko i wyłącznie grą, żadnych zbędnych komentarzy, machania rękami i innych takich. KLASA!

 

Krzysztof Krajewski (Budsar) 17,4 pkt, 7,7 zb, 2,7 as – wrócił stary dobry „Krajan”, ba... wrócił lepszy! Po tym jak w poprzednim sezonie trapiły go kontuzje, postawił na przygotowanie fizycznie. Pewnie nie tylko do gry w koszykówkę, ale po prostu dla siebie. Długie trasy rowerowe plus siłownia dały świetny efekt. Na tym solidnym fundamencie, zbudował bardzo dobrą formę sportową. Zanotował gigantyczny progres w zasadzie w każdej kategorii, ale na największą uwagę zasługują zbiórki, za które często mu się obrywało. W tej kategorii zanotował swój najlepszy wynik odkąd Budsar gra w I lidze.

 

Sławomir Kruk (Antidotum) 14,4 pkt, 5,4 zb, 1,5 przech, 2,7 as – dużo sobie po jego grze obiecywałem, więc tym bardziej ciesze się, że nie zawiódł moich oczekiwań. Solidny do bólu i to zarówno w obronie, jak i w ataku. Podobnie jak u Tomka Koczwary, tak i u niego nie było widać żadnej chęci udowadniania czegokolwiek, co mi się bardzo podobało. Specjalista od zaciętych końcówek, w crunch-time był w zasadzie nie do zatrzymania i kilka meczy dla Antidotum wygrał.

 

Krzysztof Belkner (Antodotum) 15,7 pkt, 7,3 zb, 1,4 przech, 2,2 as – w zasadzie nasuwa mi się jedno słowo: skała. Na pierwszy mecz nie przyszedł, później przychodził po I kwarcie, następnie w jej trakcie, aż spodobało mu się na tyle, że zaliczał już także rozgrzewki. Im szybciej przychodził, tym lepiej grał. Stopniowo miał coraz większy wpływ na grę Antidotum, z pożytkiem dla drużyny. Kapitalny po obu stronach parkietu, tylko ta nerwowość... Dobre źródło cytatów!

 

Arkadiusz Byrczek (ALTA) 19,7 pkt, 7,3 zb, 1,7 przech, 1,6 as, 1,1 bl – patrz: MVP

 

MVP:

Arkadiusz Byrczek – przed sezonem wiele osób (w tym niżej podpisany) zastanawiało się czy aby Tomek Domański nie wchodzi na minę. Różnie z tym „Bykiem” bywało wcześniej. No i zaskoczył wszystkich... Zagrał w 20 z 22 meczy, był świetnie przygotowany do sezonu, no i dość szybko pojął jaka rola w Alcie i całej lidze jest dla niego odpowiednia. Dla mnie Arek to „zwierzę” podkoszowe, w walce na kontakcie sprawdza się najlepiej. I tak też to wyglądało, w końcu został specjalistą od wymuszania akcji 2+1, choć z tymi osobistymi bywa różnie... Tylko raz zdobył mniej 10 pkt, zaledwie 4 razy kończył mecz z współczynnikiem evaluation poniżej 10. No i dalej ma twarz aniołka, choć parę razy pokazał, że potrafi się wkurzyć.

 

Piątka najlepszych obrońców:

Robert Rojek (Basket) – lider trzeciej obrony ligi, wicelider w kategorii przechwytów, do tego pomaga drużynie w walce o zbiórki. Nieustępliwy, silny, dobrze pracujący na nogach, a do tego ma jeden dodatkowy atut, czyli długie ręce.

 

Przemysław Pindor (Budsar) – złodziej! Nie wiem czym się zajmuje prywatnie, ale jestem pewny, że byłby najlepszym kieszonkowcem na Śląsku. Moment nieuwagi przy kozłowaniu i piłka pada jego łupem.

 

Krzysztof Belkner (Antidotum) – patrz: najlepszy obrońca.

 

Sławomir Kruk (Antidotum) – na początku sezonu próby agresywnej obrony często kończyły się szybkimi faulami, jednak Sławek wyciągnął odpowiednie wnioski i teraz nie ma już większych problemów z przewinieniami. Stał się za to niezwykle trudną do przejścia przeszkodą dla przeciwników grających na skrzydle. Doskonale radzi sobie zarówno z tymi szybszymi, jak i silniejszymi.

 

Wojciech Kampa (TG) – lider bloków I ligi RALK. Świetnie radzi sobie z typowymi środkowymi, co udowodnił niedawno w starciu z Krzysteczką. Nie skacze niepotrzebnie, czekając do samego końca na ruch przeciwnika, korzystając później ze swoich warunków fizycznych. Cały czas się rozwija!

 

Najlepszy obrońca:

Krzysztof Belkner – skała. Dla żadnego gracza RALK starcia z nim nie należą do przyjemnych. Silny jak tur, a do tego bardzo dobrze pracuje na nogach. Dzięki temu może kryć zarówno graczy podkoszowych, jak i obwodowych. Ostatnio coraz aktywniej walczy o zbiórki, czym wydatnie pomaga drużynie. Są jednak tacy co twierdzą, że jak będzie parę razy na poważnym meczu koszykówki i nabierze większego doświadczenia, to będzie jeszcze lepszy ;-)

 

Największy postęp:

Łukasz Przybyłek – poprzedni sezon: 8,4 pkt, 4,2 zb, 2,2 przech, 4,9 as, w tym sezonie: 15,5 pkt, 5,0 zb, 2,1 przech, 4,3 as – w bieżących rozgrywkach dał swojej drużynie to czego potrzebowała od niego najbardziej, czyli punkty. Przez (prawie ;-) ) cały sezon dbał o to, żeby wycisnąć z drużyny maksimum i można śmiało stwierdzić, że mu się udało. Zmiana w grze Łukasza, która mi się najbardziej podoba to sposób obrony. W poprzednim sezonie w większości meczy łapał głupie faule, wynikające z niepotrzebnego wkładania rąk, w tym zaś cechowała go w tym względzie daleko idąca powściągliwość. Skutek jest taki, że mógł przebywać na parkiecie 5,5 minuty dłużej, co - biorąc pod uwagę jego wpływ na postawę drużyny – miało ogromne znaczenie. Poza jednym nieszczęsnym meczem z Drim Timem, udźwignął ciężar, który sam sobie zarzucił na plecy. Gratuluję Panie Generale!;-)

 

Najlepszy General Manager:

Tomasz Domański – kawał dobrej roboty wykonał w przerwie między sezonami. Niemal wszystkie wzmocnienia sprawdziły się idealnie, a za ściągnięcie do RALK Tomka Koczwary należy mu się pokłon czterokrotny. Ma w składzie 12 zawodników gotowych do gry na poziomie I ligi RALK, nic tylko zazdrościć. No i poukładał to wszystko tak, że nie słuchać głosów niezadowolenia.

 

Nagrody zespołowe:

Najlepsza obrona:

Antidotum – wspomniani wyżej Kruk oraz Belkner, a do tego upierdliwy Duda, nieustępliwy Januszka, wszechstronny Giese oraz dwójka niewygodnych podkoszowych: Białecki i Sowa. To ich postawa zadecydowała o tym, że zespół z Gliwic stracił w sezonie zasadniczym najmniej punktów. Chociaż każdy z nich z osobna ma ogromne atuty w grze defensywnej, to jednak najważniejsze jest to, że potrafili stworzyć jeden sprawnie działający organizm.

 

Najlepszy atak:

ALTA – dwóch wyraźnych liderów w ofensywie to Byrczek i Koczwara, ale tak na prawdę każdy z 11 zawodników, którzy grali w miarę regularnie dokładał swoje „trzy grosze”. Co najważniejsze, kiedy kolejni gracze doznawali kontuzji, nie odbijało się to wyraźnie na jakości gry w ataku. Zawsze znajdował się ktoś, kto obdarowany większą ilością minut skutecznie zapełniał lukę.

 

Największy postęp:

ALTA – z 9 miejsca w poprzednim sezonie na 1 w bieżącym... Potrzeba pisać coś więcej?

 

Największy regres:

Atomic – w poprzednim sezonie bardzo długo byli liderami tabeli, odnieśli 13 zwycięstw... W tym nie wygrali żadnego meczu i z hukiem spadli do II ligi... Gdzie zagra Tomek Kaptacz?

 

Najmilsze zaskoczenie:

Byli ligowcy, którzy dołączyli do RALK przed tym sezonem. Zawsze się obawiam o ich pierwszy sezon i aklimatyzację w amatorskiej lidze. Nie ma bowiem co ukrywać, że trochę się to od tej zawodowej koszykówki różni. W tym sezonie dołączył jednak cały zaciąg, który nie miał najmniejszych problemów z dostosowaniem się do RALK i ku mojej radości znacząco podniósł poziom sportowy. Zachęcajcie kolejnych!

 

Największe rozczarowanie:

Sport Rebel – wciąż aktualny wicemistrz RALK, jednak po udanym ubiegłym sezonie pozostały już tylko mgliste wspomnienia. Brak Bartka Lebiedy, Mateusza Zarychty i Pawła Zielonego okazał się zbyt istotny, żeby udało się choćby załapać się na play off. Inna sprawa, że w samej drużynie też coś pękło, a w trakcie przerw z ławki dochodziły tylko głosy kłócących się zawodników. Ciekaw jestem czy dają radę zmotywować się na baraże...

 

Tyle o sezonie zasadniczym, już w najbliższą niedzielę zaczynamy play off, czyli jak to ładnie ujął kiedyś Krzysztof Pyzik: „Czas oddzielania ziarna od plew.” Oto pary ćwierćfinałowe:

ALTA – TG

Antidotum – Green Peas

Budsar – Basket

Kociki – Drim Tim

Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie do „Fabryki emocji” przy Hallera 16b od godziny 14:30. Będzie się działo!

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:
http://www.facebook.com/home.php?#!/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-Slaska/219560013840
 
 
Marcin „Benek” Bębenek
( benek.upr@poczta.fm )

 

Komentarze

kuchcik jr | 20-03-2012 11:19 | user-31-175-44-32.play-internet.pl
Komentarz został zablokowany przez moderatorów.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 2
1. Liga - o miejsce 3:
Gwiezdno Flota62:61Green Peaswięcej»
(19-05-2019 14:00)
RALK — Finały
Spotkania 2
:
Budsar88:82Drim Timwięcej»
(19-05-2019 15:30)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 1
1. Liga - o miejsce 3:
Green Peas77:69Gwiezdno Flotawięcej»
(18-05-2019 14:00)
RALK — Finały
Spotkania 1
:
Drim Tim76:85Budsarwięcej»
(18-05-2019 15:30)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 2
2. Liga - o miejsce 3:
Wielka Kiść 73:61Piaśnikiwięcej»
(11-05-2019 14:30)
RALK — Finały
Spotkania 2
:
Longman64:51Zrywwięcej»
(11-05-2019 16:00)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 1
2. Liga - o miejsce 3:
Piaśniki56:55Wielka Kiść więcej»
(28-04-2019 11:40)
RALK — Finały
Spotkania 3
1. Liga - Finał:
Drim Tim64:73Demonswięcej»
(21-05-2017 17:30)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 2
1. Liga - o miejsce 3:
Gwiezdno Flota73:69Green Peaswięcej»
(20-05-2017 16:00)
RALK — Finały
Spotkania 2
1. Liga - Finał:
Demons61:55Drim Timwięcej»
(20-05-2017 17:30)
RALK — Mecze o miejsca 3-7
Spotkania 1
1. Liga - o miejsce 3:
Green Peas51:54Gwiezdno Flotawięcej»
(14-05-2017 13:00)
RALK — Finały
Spotkania 1
1. Liga - Finał:
Drim Tim66:65Demonswięcej»
(14-05-2017 14:30)