Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Bubel
Artur Bubel
(Demons)
32,50
1. Liga - Punkty
Modrzyński
Jakub Modrzyński
(Gwiezdno Flota)
28,67
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
14,00
1. Liga - Zbiorki
Anduła
Adam Anduła
(Green Peas)
12,50

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka XVII i XVIII, Demonki.

28-03-2013 12:52 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka XVII i XVIII, Demonki.

 

 

Po pięciu porażkach w sześciu ostatnich meczach nawet ja nie mam ochoty poszydzić z Alty, ich gra i wyniki wzbudzają raczej współczucie. Z tego powodu bliższy jestem wysłania sms-a o treści „pomagam”, niż znęcania się nad nimi. Temat jest jednak dość ciekawy, więc warto się nad nim na chwilę pochylić.

 

O ile jednopunktowe porażki z Budsarem czy Green Peas jakąś mega sensacją nie są, to już te wcześniejsze z Sport Rebel i One Move Basket tak. Wszystkie mają jak dla mnie jednak wspólny mianownik: brak jaj. Patrząc z tej perspektywy wszystko co złe w grze Alty rozpoczęło się wraz z kontuzją Pawła Gradzika. Dla mnie był to mentalny lider tej drużyny. Jedyny, który zawsze pokrzykiwał w obronie, podpowiadał kolegom i nigdy nie odpuszczał, nawet jeśli ceną, którą trzeba było zapłacić był faul niesportowy. Ostatnie 2 miesiące pokazały jak trudno będzie go zastąpić. W tej chwili nie ma nikogo kto by w trudnym momencie chociaż krzyknął na kolegów, żeby się w końcu wzięli do roboty. Szczególnie było to widać w starciach z ekipami z Bytomia i Tarnowskich Gór, kiedy podopieczni Tomka Domańskiego olewali mecz, licząc na to, że wystarczy parę minut dobrej obrony i mecz sam się wygra. Nic z tych rzeczy. Grzesiu Banak to dla mnie jedyny w tej chwili zawodnik Alty, który w ogóle próbuje spełnić podobną rolę, jednak to gracz obwodowy i z takiej pozycji nie pokieruje całą grą obronną, tak jak to robił Gradzik. Nie ma kogoś kto by to wszystko cementował, powodował, że na boisku widzimy drużynę, a nie tylko grupkę dobrych zawodników. Teoretycznie taką rolę mógłby/powinien spełnić Tomek Domański, jednak ze swoim spokojnym usposobieniem po prostu się nie nadaje i we wspomnianych meczach ograniczył się do dokonywania mniej lub bardziej trafnych zmian. Choć wymieniania całej piątki jak w meczu z Budsarem nie rozumiem... Skoro zgromadziło się w swoim zespole tak wielu dobrych graczy, w dodatku chcących grać, to teraz trzeba znaleźć lepszą formułę na to by wszyscy byli zadowoleni, a przede wszystkim żeby wynik na koniec meczu się zgadzał. Bo to zwycięstwo powinno być nadrzędnym celem zespołu, a nie to kto ile minut spędzi na boisku. Na mecz z Budsarem przyjechało 10 graczy i... był problem, jak podzielić minuty. Jak na zespół, w którym aż roi się od byłych zawodowców, dziwił mnie zupełny paraliż w grze przeciwko strefie. Poza seryjnym oddawaniem rzutów z dystansu nie było dosłownie żadnego pomysłu. Kiedy rywale stawiali „zonę” to ALTA punkty zdobywała albo z kontry, albo kiedy wpadło coś zza łuku. To zdecydowanie za mało, zwłaszcza kiedy skuteczność zza linii 6,75 kuleje. Jeszcze jedno pytanie nasuwa mi się po marcu: czy Alta gra dobrze kiedy idzie Lewickiemu, czy Lewicki gra dobrze kiedy idzie całemu zespołowi? We wszystkich czterech przegranych meczach nie potrafił dać zespołowi pozytywnego impulsu dobrą grą i kończył zawody z bardzo przeciętnymi osiągnięciami, a długimi fragmentami wręcz nie było go widać na boisku. Oczekuję od niego znacznie więcej, właśnie tego, że ze względu na umiejętności będzie potrafił zrobić „coś z niczego”, weźmie na siebie chociaż ciężar gry w ataku, kiedy reszcie ewidentnie nie idzie.

Dobre drużyny poznaje się po tym jak reagują na porażki. Kiedy się wygrywa jak Alta na początku sezonu wszystko jest piękne i cudowne, wszyscy gracze chodzą uśmiechnięci i zadowoleni. Prawdziwa wartość zespołu wychodzi na wierzch,kiedy zaczynają się schody. Niestety gracze Alty póki co po kolejnych porażkach nie wyglądają jak jeden organizm, nie ma w nich jedności. Drim Tim, który mam pod nosem podoba mi się właśnie ze względu na to, że tam jest jeden za wszystkich – wszyscy za jednego, niezależnie czy przegrywają czy wygrywają i ile minut kto spędził na boisku. Jak trzeba to sobie powiedzą prosto w twarz co kto myśli i razem idą dalej. Do melanży nikogo nie namawiam, ale dobrym miernikiem są te ich drużynowe wypady na piwo, wtedy widać, że oni czują się dobrze w swoim towarzystwie nie tylko na boisku, ale i poza. Później przekłada się to grę i reakcje w trudnych chwilach. Przed Tomkiem Domańskim i jego zespołem jeszcze sporo pracy, największy plus z ostatnich dwóch miesięcy jest taki, że to wciąż tylko sezon zasadniczy i do play off można jeszcze wiele naprawić, a o poprawę nastrojów powinni już zadbać w kolejnym meczu z TG Team. Szkoda byłoby marnować tak duży potencjał.

 

Na koniec jeszcze jedna ważna informacja:

Dwa tygodnie temu nieco się rozpędziłem z tą datą Meczu Gwiazd... Odbędzie się on w sobotę 20 kwietnia! Zapraszam do głosowania na Facebooku pod tym linkiem: http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=301390803323667&id=219560013840

Wybieramy pierwsze piątki!

 

Pałer Ranking Któreś tam edyszyn:

I liga:

1. Drim Tim – 4–0 – rywale nie zmusili ich do wielkiego wysiłku... Największy problem mieli sami ze sobą, szczególnie z motywacją do obrony, ale jak już włączyli dwójkę, a potem trójkę to odjeżdżali momentalnie. Świetny miesiąc ma za sobą J. Nowortek, dawno nie widziałem go w takim gazie i z taką ochotą do gry.

 

2. Hard Plast – 4-0 – komplet zwycięstw, choć powiedzmy sobie szczerze, że przeciwników – poza Budsarem - zbyt wymagających nie mieli. Obrona pracowała jak ta lala, czyli tylko OMB dali wyjść z 50, za to z atakiem u nich bywa różnie. Niestety nadal wiele zależy od tego kto wpadnie na mecz. Cała drużyna czeka też chyba na jakiś przełomowy mecz dla Rojka, bo od dłuższego czasu piłka po jego rzutach ma olbrzymie problemy ze znalezieniem drogi do kosza.

 

3. Budsar – 3-1 – jeden rzut Malcherczyka z meczu z Altą pokazał ile znaczy dla drużyny posiadanie takiego zawodnika w składzie. W pozostałych, marcowych meczach go zabrakło, ale Zabrzanie i tak spokojnie ograli Antidotum oraz TG. Nie sprostali dopiero Hard Plastowi. Mogą się już spokojnie szykować na play off-y i w sumie to bez znaczenia z kim w nich zagrają. Dojdzie Mazanek i powalczyć będą w stanie z każdą jedną drużyną.

 

4. Green Peas – 3-1 – Longmani i TG to o wiele niższa półka jeżeli chodzi o jakość, więc problemów żadnych nie było. Schody rozpoczęły się podczas konfrontacji z mocniejszymi ekipami, tym bardziej, że w obu meczach brakowało M. Barteckiego. Co ciekawe porażkę ponieśli w meczu, w którym spisywali się o wiele lepiej. Tak na prawdę z Antidotum zawalili tylko jedną, ostatnią kwartę, którą przegrali 16 punktami. Wystarczyło by polec. Z Altą zaś, odnieśli minimalne, ale bardzo ważne zwycięstwo, choć gra szła im tego dnia topornie.

 

5. Mode Kociki – 3-1 – Adam Janus wrócił do gry i ... w sumie na tym można byłoby zakończyć. Na tych przeciwników, których mieli w marcu w zupełności wystarczyło, nawet jeśli grali w 5-osobowym składzie. Adam uzbierał w nich średni eval przekraczający 40, a za każdym razem mógł też liczyć na wsparcie jednego bądź więcej kolegów. Bardzo dobry miesiąc zaliczył też Hirsz, który pozostaje nieco w tle, ale wykonuj kawał dobrej roboty w obronie i ataku.

 

6. Antidotum – 2-2 – słodko-gorzki dla nich był ten marzec... Zaczęli od głupiego walkowera, później przyplątało się najdziwniejsze 17 minut w historii ich gry w RALK, kiedy zdobyli ledwie 3 punkty w 17 minut, by następnie ograć niepokonane od ośmiu spotkań „Groszki”, a na koniec wybili z głowy koszykówkę TG. To co mnie cieszy najbardziej, to fakt, że wrócili na miejsce premiowane awansem do play off. Nie wyobrażam sobie walki o mistrza bez ich udziału.

 

7. Sport Rebel – 2-2 – żeby wygrać z Antidotum wystarczyło przyjechać na halę, za to żeby ograć Altę trzeba było rozegrać kapitalny mecz i ten obraz najbardziej utkwił mi w pamięci. Hard Plastowi i Modym Kocikom niestety już nie podskoczyli, bez Zarychty nie było na to żadnych szans. Ciekawy kwiecień przed nimi...

 

8. Longman Boys – 2-2 – znowu się przebudzili i ograli tych, którzy są w ich zasięgu. Szkoda, że tak rzadko... Tak sobie jednak myślę, że jak na baraże zbiorą wszystkich najlepszych to wcale nie są bez szans.

 

9. One Move Basket – 1-3 – wspięli się na szczyt by później rzucić się w przepaść... Wiem wiem mieli wyjątkowo ciężki terminarz, ale myślę, że najbardziej zaszkodzili sobie tym w jakim składzie przyjeżdżali. No, ale co tam... Pierwsze trzy mecze kwietnia to dla nich obowiązek zwyciężania, inaczej zaczną się interesować kto z II ligi może grać w barażach.

 

10. ALTA – 0-4 – nie pamiętam, żeby w RALK któraś drużyna zaliczyła aż tak spektakularny zjazd. Z takim składem – niezależnie od tego ilu graczy było na poszczególnych meczach – przegrać 4 mecze z rzędu to sztuka niebywała. Dla mnie problem jest jeden za to podstawowy: brak lidera, kogoś kto by to wszystko trzymał w kupie. Dopóki idzie to grają jak zespół, jak zaczyna coś się psuć to każdy sobie rzepkę skrobie. Pawła Gradzika brakuje, obojętnie czy na ławce czy na boisku...

 

11. Atomic – 0-4 – licznik bije nadal... 24...

 

12. TG Team – 0-4 - „beznadziejni jak Cichopek”. To już nie jest dół, tylko Rów Marjański. Pół zdania dobrego nie da się sklecić na temat ich gry.

 

II liga:

1. KTK – 3-0 – szalenie ważne zwycięstwo z Rybnikiem pokazało jakie możliwości drzemią w tym zespole. Po dojściu Janiszewskiego zyskali pewną opcję nr 2 w ataku i na kilkanaście punktów w meczu z jego strony zawsze mogą liczyć. Ciekawy jestem ich meczu z P&G.

 

2. Pride&Glory – 3-0 – podoba mi się model, według którego zbudowana jest ta drużyna: wyraźny lider w ataku (Kręglicki), świetny pomocnik (Marcin Kozik), który czasem potrafi zdominować zawody oraz całe mnóstwo role players, z których zawsze ktoś zagra co najmniej przyzwoity mecz. W marcu sprawdziło się to idealnie i dało ekipie z Katowic trzy zwycięstwa.

 

3. Rybnik Team – 2-1 – na dzień dobry wpiernicz od KTK, ale później już dwa zwycięstwa, w tym jedno rodzące się w bólach z ZGP. Najważniejsza informacja z marca jest taka, że wrócili Rajnhold i Szymura, a na hali przy ul. Hallera pojawił się też w końcu Fojcik. Tyle wystarczy do dobrych wyników.

 

4. Killa Bees – 2-1 – gdyby nie to, że są „mistrzami” końcówek to mogli mieć na swoim koncie nawet komplet zwycięstw. Zieliński i Pietryga to dwa solidne wzmocnienia i można tylko żałować, że nie grali w zespole Łukasza Śliwki od początku sezonu. Kapitalny miesiąc Kupczyka!

 

5. ZGP – 0-3 – żal mi ich strasznie... Ich dwa ostatnie mecze świetnie się oglądało, a po niektórych akcjach ręce same składały się do braw. Koszykówka to jednak nie łyżwiarstwo figurowe i noty za styl nie mają znaczenia... Czasem szkoda.

 

6. Wielka Kiść – 1-2 - dwa fatalne mecze z Killa Bees i Rybnikiem, wysokie zwycięstwo nad słabą Gwiezdną Flotą było bez znaczenia. Do porażki z ekipą z Piekar wystarczyła gorsza dyspozycja Boczuli, którego nękał jak mógł Woźniok, zaś w starciu z liderem nie wyglądali na takich co w ogóle wierzą w możliwość zwycięstwa. Póki co największe rozczarowanie II rundy.

 

7. Gwiezdno Flota – 1-2 – w takim zestawieniu na nic więcej ich nie stać. Szkoda, że tak wygląda końcówka sezonu w ich wykonaniu, ale chyba nikt nie zakładał, że aż tylu graczy po prostu oleje granie...

 

8. Kociki Bis – 0-3 – będą mieli ciężko o jakiekolwiek zwycięstwo w II rundzie... Obwód wygląda nawet przyzwoicie, ale pod koszem jest ogromna dziura.

 

Piątka kolejki I ligi kolejka XVII:

(byłem tylko na trzech pierwszych meczach, więc wybierać pomagał Tomasz Kucharczyk)

Michał Giese (Antidotum) 7 pkt, 10 zb, 4 przech, 6 as – główny konstruktor akcji zespołu z Gliwic i skrupulatny zbieracz kreseczek na moim arkuszu statystyk.

 

Marcin Pałasz (Longman) 26 pkt – jak zaczął siekać trójki, to gracze TG nie wiedzieli co się dzieje. „Kruk” to gracz zero-jedynkowy, albo nie wychodzi mu nic, albo decyduje o zwycięstwie drużyny. Oby coraz więcej miał tych drugich.

 

Marcin Malcherczyk (Budsar) 15 pkt, 3 zb, 5 as – na 3 sekundy przed końcem nie bał się oddać rzutu z 8 metrów, który dał zwycięstwo jego zespołowi. Nie miał chwili zawahania, pomimo, że 5 wcześniejszych rzutów z dystansu przestrzelił.

 

Adam Janus (Mode Kociki) 31 pkt, 20 zb, 2 przech, 3 as, 4 bl – człowiek orkiestra. Drugi mecz z rzędu z evaluation na poziomie 45. W I lidze niespotykane!

 

Marek Mandowski (Budsar) 16 pkt, 13 zb, 3 bl – mimo całej koalicji wysokich graczy rywala radził sobie doskonale, utrzymując równowagę na deskach.

 

Piątka kolejki I ligi kolejka XVIII:

Szymon Kurdziel (Longman) 16 pkt, 5 zb, 2 przech, 4 as – zamieniał na punkty przewinienia techniczne Sassa. Poza tym tradycyjnie zrobił dużo dobrego dla zespołu, tym razem widać to także w statach.

 

Krzysztof Horzombek (Green Peas ) 8 pkt, 6 zb, 2 bl – dał kapitalne wsparcie z ławki, w momencie kiedy nikomu z podstawowych graczy nie szło. Jego dwie trójeczki i dwa bloki tchnęły nowego ducha walki w zespół.

 

Jakub Nowrotek (Drim Tim) 26 pkt, 9 zb, 3 przech, 6 as – oddał 25 rzutów z gry – to jego rekord w historii występów w RALK. Niemal połowa znalazła drogę do kosza. Poza tym walczył o piłki na deskach, biegał do każdej bezpańskiej piłki w obronie oraz wykreował kilka pozycji do rzutu dla kolegów. Mówiąc krótko: był wszędzie.

 

Krzysztof Belkner (Antidotum) 20 pkt, 9 zb, 3 przech, 4 as – świetnie wykorzystywał swoją przewagę w warunkach fizycznych nad rywalami. Kolejny jego mecz na bardzo dobrym poziomie z rzędu. Zaczynam wierzyć, że wszystko wraca do normy.

 

Adam Janus (Mode Kociki) 14 pkt, 17 zb, 2 przech, 4 as – tym razem mniej rzutów, bo pod koszem Sport Rebel było strasznie ciasno. Za to zapewnił równowagę na deskach i wykonał kawał dobrej roboty w obronie.

 

Wisienka na torcie: Piotr Stasiak (Green Peas) – kiedy ALTA powoli odskakiwała „Groszkom”, wszedł w II kwarcie z ławki i ni stąd ni zowąd sieknął dwie trójeczki z rzędu.

 

Na plus:

Hard Plast – to sztuka wygrać mecz kiedy nikomu nie idzie!

 

Green Peas – jak wyżej... prawie nikt nie zagrał dobrego meczu, a i tak na Altę wystarczyło.

 

Na minus:

ALTA – pastwić się ponownie nie będę, więc napiszę coś na pocieszenie: w kolejnej kolejce zagrają z TG Team. Oni przegrali 6 ostatnich meczów, więc może z nimi się w końcu uda...

 

TG Team – z ostatnich 12 meczów wygrali ledwie 2... Coraz trudniej się na nich patrzy...

 

Piątka kolejki II ligi:

Paweł Rajnhold (Rybnik) 29 pkt, 2 zb, 4 przech, 3 as – rekord punktowy w RALK. Przyćmił superstrzelca Wielkiej Kiści – Grzesia Boczulę.

 

Marcin Hiltawski (Basket) 13 pkt, 2 zb, 2 as – jego buzzer beater dał zwycięstwo Basketowi. Mało tego, Marcin trafił z 9-10 metrów. Brawa!

 

Marek Bury (Basket) 19 pkt, 7 zb, 6 przech, 5 as – dobre podsumowanie świetnego sezonu w jego wykonaniu. Szkoda, że koledzy nie zawsze potrafili się dostosować do jego poziomu.

 

Waldemar Bastek (KTK) 24 pkt, 14 zb, 2 przech, 3 as, 3 bl – Mariusz Flaga też mu nie dał rady... Waldek słaby miał tylko początek, im dłużej trwał mecz tym skuteczniej radził sobie po obu stronach parkietu.

 

Jan Kupczyk (Killa Bees) 20 pkt, 24 zb, 2 przech, 4 as, 2 bl – jest w morderczej formie. Kiedy ma wartościowych graczy wokół siebie jego gra wygląda jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że to ostatnie jego mecze w II lidze.

 

Wisienka na torcie: blok Tomasza Cichonia (ZGP) na Waldemarze Bastku (KTK). Protect women and kids!

 

Na plus:

Killa Bees – szkoda, że nie mieli takiego składu od początku sezon, byliby teraz w „czwórce”. Z przyjemnością patrzy się na ich grę.

 

Rybnik Team – bo wrócili Rajnhold i Szymura... uf...

 

Na minus:

Wielka Kiść – jeszcze za nim zaczął się mecz z Rybnikiem na twarzach mieli wymalowaną porażkę. Zupełnie jakby od samego początku nie wierzyli, że można tu cokolwiek ugrać.

 

Gwiezdna Flota – tych co przed sezonem deklarowali, że chcą grać, a których permanentnie nie ma powinna spotkać kara...

 

Niezłe numery:

13 – tyle punktów nazbierała drużyna Longman Boys w akcjach, w których Andrzej Sass dostawał dachy (2). Za pierwszy razem 4 x os + 2 z akcji, za drugim 4 x os + 3 z akcji. Koń trojański!

 

Cytat kolejki:

Z kim ty sie witosz?” - Krzysztof Swoboda do swojego psa, kiedy ten podbiegł do Pawła Berdyczki.

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

http://www.facebook.com/home.php?#!/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-Slaska/219560013840

 

 

Marcin „Benek” Bębenek

( benek.upr@gmail.com )

 

 

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 4
2. Liga:
Piaśniki47:73Monstarswięcej»
(13-10-2019 10:20)
Hica57:61Se Gramywięcej»
(13-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 4
1. Liga:
Rybnik Team39:95Demonswięcej»
(13-10-2019 19:00)
Drim Tim71:67Budsarwięcej»
(13-10-2019 17:30)
Gwiezdno Flota65:75Green Peaswięcej»
(13-10-2019 16:00)
Atomic59:73Wściekłe Psywięcej»
(13-10-2019 14:30)
Romus71:65Jaworznowięcej»
(13-10-2019 13:00)
Dobermany72:59Longmanwięcej»
(13-10-2019 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 4
2. Liga:
Dazynt41:86Killa Beeswięcej»
(12-10-2019 13:00)
Zryw61:65ZGPwięcej»
(12-10-2019 11:40)
Energiczni45:49Wielka Kiść więcej»
(12-10-2019 10:20)
Gwiazdy Podwórka59:61Olimpiawięcej»
(12-10-2019 9:00)