Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Bubel
Artur Bubel
(Demons)
32,50
1. Liga - Punkty
Modrzyński
Jakub Modrzyński
(Gwiezdno Flota)
28,67
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
13,50
1. Liga - Zbiorki
Anduła
Adam Anduła
(Green Peas)
12,50

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka XI, Wisienka na torcie.

13-01-2014 19:23 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka XI, Wisienka na torcie.

 

Za nami świetny koszykarski weekend. Zarówno w sobotnich meczach drugoligowych, jak i w niedzielnych I ligi działo się całkiem sporo. Kilka meczów dostarczyło mnóstwo emocji, więc nikt nie mógł narzekać na nudę. Wisienką na torcie okazał się mecz 10kg Mniej – Budsar, do rozstrzygnięcia którego potrzebna była dogrywka.

 

Zryw – Płomień 65:61

Pierwszy mecz kolejki i od razu hit. Od jakiegoś czasu sygnalizowałem całkiem niezłą grę Zrywu, zestawiając ją z tą z ubiegłego sezonu, to wręcz jakby powiedział Tomasz Hajto „porównywanie g**** z czekoladą”. W końcu przełożyło się to na wynik, w dodatku z jedną z najlepszych drużyn II ligi. Ale początek meczu wcale nie był taki łatwy. To gracze Płomienia rządzili w I kwarcie, trafiając po zespołowych akcjach. Siemianowiczanie się jednak nie poddali. Przez dwie kolejne kwarty grali jak równy z równy, po czym w ostatnich 10 minutach zadali decydujący cios. Pomógł im w tym ten kto zadecydował by Janka Lubosa trzymać większość IV kwart na ławce oraz Michał Stępień, który na 40 sekund przed końcem zdecydował się na bezsensowny faul na Mariuszu Bednarku. Sędziowie nie mogli podjąć w tej sytuacji innej decyzji niż faul niesportowy. Mariusz trafił jednego osobistego, a chwilę później trójkę dołożył Michał Bieliczyński, dając swojej drużynie prowadzenie 62:61 na 30 sekund przed końcem. Płomień miał swoją szansę, ale Sebastian Czepczor spudłował oba rzuty osobiste. Za to chwile później Marcin Szatka nie miał problemów z dobiciem rzutu Bednarka, czym przypieczętował zwycięstwo Zrywu.

 

Później nastąpiła cała seria meczów w stylu dużo do mało, więc trzeba było sobie wymyślić jakiś aspekt, dzięki któremu mecz mógłby być ciekawy z perspektywy biernego obserwatora.

 

Monstars – Killa Bees 32:57

W poprzednim meczu tych drużyn Jasiu Kupczyk pobił rekord ligi w zbiórkach, więc to był mój jedyny punkt zaczepienia w tym meczu. Tym bardziej, że Monstars pudłowali taką ilość rzutów, że w pewnym momencie wydawało się to aż niemożliwe. Do przerwy rzucili 10 punktów, przy skuteczności z gry 4/33, czyli jednym słowem: dramat. W ciągu pierwszych 20 minut Jasiu szedł w tempie na rekord, bo zebrał 17 piłek, ale w II połowie już mu się nie chciało tak walczyć o każdą piłkę. Pograli za to inni, a dobry mecz zagrał w końcu Krzysztof Ziaja.

 

Gwiezdno Flota – Wielka Kiść 42:71

Jedyne co zapamiętałem to hmm... nadaktywność psychofizyczną Marka Białasa. Miał dużo szczęścia, że dograł ten mecz do końca. Buzia mu się nie zamykała, gadał do wszystkich obecnych na hali, a to co wylatywało z jego ust było na zmianę śmieszne i żenujące. Czas pomyśleć o testach antydopingowych w RALK...

 

Kociki – Sportowe Tychy 53:85

Zrobiłem sobie przerwę od stolika w tym meczu, ale przez kilka minut, które widziałem schemat był następujący: pudło Kocików-> zbiórka Tyszan-> dzida do przodu-> punkty z kontry. Przed oczami śmigali mi na zmianę Kamil Malicki i Daniel Wroński. W Kocikach tradycyjnie skuteczny był Andrzej Miziniak i tradycyjnie było to za mało, by myśleć o zwycięstwie.

 

Atomic – TG Power 91:47

Czy będzie trzecia setka z rzędu? To było jedyne pytanie przed tym meczem. Wydaje mi się, że byłoby to osiągnięcie rekordowe w historii RALK. Niestety z powodu słabej koncentracji w III kwarcie nie udało się, ale i tak cyferki ekipy z Sosnowca robią wrażenie.

 

DBO Sport – ZGP 55:36

Czy Mariusz Dudek zdąży na szychta? Tak, to była jedyna niewiadoma. Chyba zdążył, bo w Rudzie tego wieczoru było bardzo bezpiecznie!

 

Kociki Bis – Jaworzno 61:53

No i na koniec II-ligowych potyczek w końcu coś ciekawego. Niespodzianka nawet. Przez pierwsze 20 minut gry kompletnie nic nie wskazywało na taki końcowy rezultat. Michałowie: Prokurat i Matysiak spokojnie punktowali, swoje trzy grosze dokładał Paweł Kurzawa, a w obronie dobrze grała cała drużyna z Jaworzna. 8-punktowe prowadzenie nie było jednak wystarczającą zaliczką. Na II-połowę dojechał Marek Kubas i od pierwszych chwil zaczął punktować rywali. Ostatecznie rzucił 15 oczek w 20 minut, co pozwoliło szybko odrobić straty, a w ostatniej części gry dobić rywali. Tym bardziej, że w ostatnich 10 minutach dostał duże wsparcie od Adama Moczygemby. Gracze z Jaworzna w II połowie rozsypali się doszczętnie. Nawet z najprostszych sytuacji pudłował Prokurat, rzadziej trafiał też Matysiak, a innych chętnych do punktowania nie było.

 

Rybnik Team – TG Power 81:63

Łatwo, miło i przyjemnie, to epitety, które przychodzą mi na myśl, kiedy myślę sobie o tym meczu. Kolejne zwycięstwo Rybniczan i jeszcze raz wrażenie robiła łatwość z jaką przychodzi im zdobywanie punktów. Czasami mam wrażenie, że to oni dwa razy w tygodniu trenują na hali rudzkiego MOSiR-u. Tylko w I kwarcie zaaplikowali rywalom 6 trójek, zaś Przemysław Bednarek trafił wszystkie rzuty z półdystansu. Szybko pokazali kto tu rządzi, później kontrolując już tylko przebieg gry. W zasadzie wyglądało to tak, że jak tylko gracze z Tarnowskich Gór zagrali parę skutecznych akcji, to Rybniczanie odpowiadali im ze zdwojoną siłą, pokazując miejsce w szeregu. To wszystko w dodatku bez specjalnego angażowania się w obronę, dzięki czemu gracze TG Power mogli spokojnie nawrzucać trochę punktów. Z pozycji stolika sędziowskiego oglądało się to całkiem przyjemnie.

 

Hard Plast – Green Peas 51:72

W ramach rozrywki przy stoiku poszedł zakładzik. Tomasz Kucharczyk postawił na „Groszki”, Krzysztof Pustelnik i ja na Tyszan. „Wally” był więc po tym meczu bogatszy o dwie dyszki. Muszę w końcu przestać się z nim zakładać, już nie pamiętam, kiedy ostatni raz udało mi się wygrać. Doskonale za to zapamiętają ten mecz gracze Hard Plastu, dla których końcowy rezultat to klęska. Przed meczem – patrząc na składy – wydawało się, że nie opcji żeby drużyna z Tychów nie wzięła rewanżu za ubiegłoroczne finały. Sami chyba też podeszli za luźno do tego meczu. Gracze „Groszków” raz po raz uciekali im jak chcieli, wykorzystując bierną postawę Hard Plastu. Marek Palej trafił pierwszych pięć rzutów, kapitalne asysty rozdawał Marcin Bartecki, a aktywnością nie ustępował mu Karol Chamera. W II kwarcie sytuację próbował ratować Michał Kocy, który trafił 4 rzuty z rzędu z półdystansu, jednak nie wystarczyło to nawet do odrobienia strat. Popisowa w wykonaniu Green Peas była III część gry, kiedy rozegrali się dodatkowo Marcin Palicki i Marcin Hiltawski, trafiając kolejne trójki. Sfrustrowani rosnącą stratą gracze z Tychów tradycyjnie w takiej sytuacji skoncentrowali się na rozmowach między sobą oraz z sędziami. Efektem były kolejne łatwe punkty zdobywane przez wbiegających im za plecami rywali. Kapitalne piłki w dalszym ciągu dogrywał Bartecki, grając swój najlepszy basket w tym sezonie. Okazałe zwycięstwo „”Groszków” w pełni zasłużone.

 

Drim Tim – Sport Rebel 47:46

To dopiero ironia losu... Rudzianie w I kwarcie rzucili ledwie jeden punkt, ustanawiając nowy rekord tego sezonu. Jednak w ostatecznym rozrachunku osobisty rzucony przez Adama Marchacza miał ogromne znaczenie. W pierwszej części gry Bytomianie robili co chcieli, bracia Błędowscy wykorzystywali ospałość Jacka Bywalca, z łatwością zdobywając pierwsze 10 punktów drużyny. Dwie trójki dołożył jeszcze Paweł Zielony i prowadzenie 16:1 gotowe. Drim Tim w tym czasie pudłował niemiłosiernie, tylko bracia Nowrotek przestrzelili pierwszych 9 rzutów. Sytuacja zmieniła się po wejściu do gry Krzysztofa Swobody i Sobiesława Mikołajczyka. Obaj wnieśli sporo ożywienia do gry. Pierwszy jak zwykle walczył za dwóch w obronie, ale dołożył też tak potrzebne punkty. Sobek natomiast świetnie sobie radził w siłowej grze przeciwko braciom Błędowskim, sam zaś na przełomie II i III kwarty skończył dwie akcje i dołożył jeszcze 2 punkty z osobistych. W końcu kilka rzutów z półdystansu trafił też „Czepek” i prowadzenie Sport Rebel zostało zmniejszone do kilku oczek. Bytomianie się jednak nie poddawali, w III kwarcie kilka ważnych rzutów, w tym dwie trójki trafił Maciej Balcerzak, to one pozwoliły zachować prowadzenie przed ostatnią częścią gry. Ostatnia kwarta to popis gry w obronie w wykonaniu Drim Timu i kompletna bezradność rywali. Gracze Sport Rebel wobec naporu rywali kompletnie stracili głowę i większość rzutów oddawali z nieprzygotowanych pozycji, stąd słaba skuteczność Michała Błędowskiego czy Zielonego. Drim Tim na końcówkę meczu znalazł optymalna piątkę, sadzając na ławce Pawła Nowrotka, który co prawda trafił wcześniej trójkę, ale znów kilku akcjach zachował się zbyt egoistycznie. Dowodzona przez Swobodę drużyna w końcu dopięła swego, najpierw po jego trójce doprowadzili do remisu (46:46), a na nieco ponad minutę przed końcem, po celnym osobistym swojego najlepszego zawodnika wyszli na prowadzenie. Jak się później okazało wynik 47:46 nie uległ już zmianie do końcowego gwizdka. Drim Tim po wielkich męczarniach wygrał mecz, którego wydawało się, że nie miał prawa wygrać. Gracze Sport Rebel słusznie byli wściekli na siebie, że wypuścili zwycięstwo z rąk.

 

ALTA – Longman 81:42

Przedziwny mecz... Przez pierwszą połowę wyglądało to tak, że jednym się nie chciało, a drudzy nie mogli. Dopóki mieli siły, gracze Longmanów walczyli jak mogli, prowadząc nawet przez 15 minut. Paliwo szybko się jednak skończyło, a do głosu powoli zaczęli dochodzić gracze z Dąbrowy Górniczej. Tak naprawdę większość z blisko 40-punktowej przewagi zrobili jednak w momencie, kiedy Longmani byli zmuszeni grać w czterech, po piątym przewinieniu Michała Dziadosza. Tomek Domański wraz ze swoimi graczami pojęli dziwaczną – moim zdaniem – decyzję, by kryć na całym, co de facto sprowadzało się do męczenia rywali, którzy i tak słaniali się już na nogach. Zwycięstwo może okazałe, ale u mnie niesmak.

 

10Kg Mniej – Budsar 82:79

Mecz lepiej ułożył się dla Rudzian, w sumie to pierwsza kwarta była najlepszą w ich wykonaniu w tym sezonie. 27 zdobytych punktów, 3 trójeczki Michała Kułyka, stuprocentowa skuteczność Adama Janusa, do tego piłka świetnie krążyła z rąk do rąk, czego wymiernym efektem było 7 asyst, nic tylko oglądać. Gra Zabrzan uległa poprawie, kiedy na boisku zameldował się Marek Mandowski. Kilka skończonych przez niego - a wypracowanych przez „Krajana” i Stasia Mazanka – akcji, pozwoliły w miarę szybko odrobić straty. Pod koniec III kwarty, kiedy Budsar wyszedł na prowadzenie wydawało się, że złamali rywali. Tym bardziej, że ci drudzy wyglądali już na strasznie zmęczonych. Mobilizowani przez Adama Janusa dali jednak z siebie wszystko w IV kwarcie. Efekt tych starań przyszedł w samej końcówce. Jeszcze na minutę przed końcem Budsar prowadził 4 punktami, jednak 10 sekund później trójkę trafił Jarek Kolenda (64:65). W odpowiedzi Mandowski trafił jednego osobistego, a chwilę później podobnie zrobił Celiński. Ten sam zawodnik na 2,1 sekundy przed końcem trafił trójkę (68:66), pierwszą celną po wcześniejszych 8 nieudanych próbach. Zabrzanie nie panikowali jednak i poprosili o czas. Po przerwie świetnie rozegrali akcję, wyprowadzając na czystą pozycję Krajewskiego, który trafił równo z końcową syreną. To zaś oznaczało dodatkowe 5 minut widowiska. Dogrywkę lepiej zaczął zespół 10Kg Mniej, a dokładnie Kolenda, który szybko wyprowadził zespół na 5-punktowe prowadzenie. Rywale jednak nie dawali za wygraną i za sprawą „Krajana” oraz skutecznie egzekwującego osobiste Mazanka, szybko zmniejszyli straty. W końcu na 23 sekundy przed końcem ten drugi trafił trójkę, którą doprowadził do remisu. Ostatnie słowo należało jednak do 10Kg Mniej, a konkretnie do genialnego w dogrywce Kolendy, który równo z końcową syreną trafił zza linii 6,75. Mimo, że zbliżała się godzina 22:00, nikt by się nie obraził gdyby obie drużyny zagrały kolejne 5 minut... Kapitalny mecz!

 

 

Jak już pewnie zauważyliście na stronie pojawiła się informacja, że również w tym roku Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Rudzie Śląskiej zorganizuje Mecz Gwiazd RALK. Nie wiem jak wy, ale nie mogę się doczekać. Zachęcam do głosowania na pierwsze piątki pod tym linkiem. Póki co uruchomiła się opcja Katowicka, ale mam nadzieję, że Rybnik, Tychy czy Ruda Śląska nie pozostaną z tyłu i również wesprą swoich utalentowanych graczy. Sponsorem głównym tego wydarzenia jest sklep internetowy Network Market – Wsparcie dla biznesu XXI wieku.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Piątka kolejki I ligi:

Krzysztof Swoboda ( Drim Tim) 17 pkt, 7 zb, 4 przech, 2 as – kapitalne wejście z ławki, które wprowadziło do zespołu ducha walki. Zdobył też 4 ostatnie punkty dla zespołu z Rudy Śląskiej.

 

Jarosław Kolenda (10kg Mniej) 29 pkt, 6 zb, 2 as – 12 punktów w dogrywce! Czy potrzeba lepszej rekomendacji? Czas pracuje na jego korzyść, im częściej będzie obecny na meczach, tym lepiej będzie to wyglądać.

 

Przemysław Bednarek (Rybnik Team) 25 pkt, 6 zb, 3 przech, 2 as, 2 bl – na początku kompletnie zlekceważony trafiał sobie z półdystansu z czystych pozycji, później rywali próbowali go zatrzymać, ale już było za późno.

 

Adam Janus (10Kg Mniej) 16 pkt, 10 zb, 2 przech, 4 as – znowu spokojny, skoncentrowany tylko na grze - znowu zwycięski. Dla mnie ta zależność jest widoczna gołym okiem. Nie tylko świetnie grał, ale i w trudnych momentach dodawał sił kolegom. No i wytrzymał pełne 45 minut.

 

Marcin Palicki (Green Peas) 17 pkt, 15 zb, 3 as, 2 bl - jego dominacja nad wysokimi Hard Plastu nie podlegała dyskusji. Panował na obu tablicach niepodzielnie. Rewelacyjny występ.

 

Na plus:

10Kg Mniej – piękne emocje, fantastyczne zwycięstwo.

 

Green Peas – mają patent na Hard Plast.

 

Na minus:

Sport Rebel – przegrali wygrany mecz.

 

Hard Plast – biorąc pod uwagę jakość zawodników – katastrofa.

 

Piątka kolejki II ligi:

Kamil Malicki (Sportowe Tychy) 23 pkt, 5 zb, 4 przech, 8 as – Kociki to wymarzony rywal dla niego. Zrobił użytek ze swojej szybkości, rywale mogli tylko oglądać jego plecy.

 

Marek Kubas (Kociki Bis) 15 pkt – druga połowa mu wystarczyła by poprowadzić drużynę do zwycięstwa. Brawa!

 

Radek Szmal (Atomic) 21 pkt, 9 zb, 3 przech, 6 as – no co ja mam jeszcze pisać o jego występach? Szybkiego powrotu do I ligi życzę!

 

Mariusz Soja (Atomic) 26 pkt, 22 zb, 6 as – kolejny gracz ekipy z Sosnowca, kory wykręcił kosmiczne cyferki. Fajnie musi się grać w takim zespole.

 

Jan Kupczyk (Killa Bees) 13 pkt, 25 zb, 3 as, 5 bl – a to wszystka grając na pół gwizdka...

 

Na plus:

Kociki Bis – świetna II połowa, bardzo ważne zwycięstwo.

 

Zryw – w końcu dobra przełożyła się na 2 punkty w tabeli. W pełni na to zasłużyli.

 

Na minus:

Płomień

 

Niezłe numery:

1 – tylko punktów w I kwarcie rzucił zespół Drim Tim. Rekord Sezonu.

 

Cytat kolejki:

Te Masi właź!” - Dawid Lato do Łukasza Peplińskiego, po ty jak bronili jedną akcję w czterech, ponieważ „Pepe”... zapomniał wejść na boisko po czasie.

 

Łazi po tyj hali, czimje się za tyn pysk, nota bene niywyjściowy...” - nie napiszę kto i o kim ;)

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce

Marcin „Benek” Bębenek
( benek.upr@gmail.com )

 

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 5
2. Liga:
Olimpia64:68Hicawięcej»
(20-10-2019 10:20)
Wielka Kiść 84:49Dazyntwięcej»
(20-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 5
1. Liga:
Budsar75:63Atomicwięcej»
(20-10-2019 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 5
2. Liga:
ZGP50:46Piaśnikiwięcej»
(19-10-2019 11:40)
Wataha96:40Gwiazdy Podwórkawięcej»
(19-10-2019 10:20)
Se Gramy62:40Energiczniwięcej»
(19-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 4
1. Liga:
Rybnik Team39:95Demonswięcej»
(13-10-2019 19:00)
Drim Tim71:67Budsarwięcej»
(13-10-2019 17:30)
Gwiezdno Flota65:75Green Peaswięcej»
(13-10-2019 16:00)
Atomic59:73Wściekłe Psywięcej»
(13-10-2019 14:30)
Romus71:65Jaworznowięcej»
(13-10-2019 13:00)
Dobermany72:59Longmanwięcej»
(13-10-2019 11:40)