Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Brak zdjęcia
Maciej Soehrich
(Budsar)
27,47
1. Liga - Punkty
Brak zdjęcia
Grzegorz Podulka
(Budsar)
27,00
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
9,73
1. Liga - Zbiorki
Brak zdjęcia
Grzegorz Zawierucha
(Demons)
11,50

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka XII, Gdzie chce mi się chwalić heroiczną walkę przegranych.

20-12-2016 16:19 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka XII, Gdzie chce mi się chwalić heroiczną walkę przegranych.

 

Dziwna kolejka, bo w pamięci utkwili bardziej przegrani niż wygrani i to o nich chce mi się pisać. Jak zobaczycie poniżej, w ostatniej rundzie spotkań w 2016 roku nie brakowało meczów z dramatycznymi końcówkami, w których rozstrzygały się losy rywalizacji.

 

  1. Nie mają gracze Killa Bees ostatnimi czasy zbyt wielu powodów do radości i starcie z drużyną z Dąbrowy Górniczej humorów im raczej nie poprawiło.

  2. 3 minuty II kwarty wystarczyły, żeby Płomień odskoczył na 9 punktów. Duża w tym zasługa świetnie grającego na obu tablicach Arka Brzęczka. Dobrą zmianę dał też Krzysztof Rospodnek.

  3. Świetna III część gry w wykonaniu Jarka Woźnioka i skuteczna gra Gorana Tomanicia sprawiły, że gracze z Piekar odrobili większość strat, a nam szykowała się emocjonująca końcówka meczu.

  4. Zapał Killa Bees szybko jednak zgasł. Świetna zespołowa obrona graczy z Dąbrowy, rządzący na deskach Arek Brzęczek i szybkie akcje, które kończył Jan Lubos w pełni wystarczyły do do tego by uniknąć nerwowej końcówki.

  5. Mam nadzieję, że liczba zdobytych przez Płomień punktów była zapowiedzią stosunkowo udanego wieczoru.

  6. II ligowe derby Zagłębia miały być zderzeniem gołej dupy z batem, a tu przeciwko Supersonics, Wataha zagrała najlepszą kwartę (a może i mecz) w tym sezonie.

  7. W zasadzie mogą sobie pluć w brodę tylko za straty, bo gdyby 8 razy nie zgubili piłki ich dorobek mógł być jeszcze bardziej okazały.

  8. Bezbłędny był Damian Fornagiel, pod koszem akcje bez problemu kończył Paweł Bednarek, a swoje trzy grosze tradycyjnie dorzucił Beniamin Włodarczyk.

  9. Przewaga zaczęła topnieć kiedy na boisku zameldował się Sebastian Czepczor.

  10. Dwie trójki Przemka Syczowskiego zapewniły Supersonics minimalne prowadzenie przed ostatnią kwartą.

  11. Choć Beniamin Włodarczyk robił wszystko co mógł, by to Wataha przystępowała do niego z pole position.

  12. Tym razem Paweł Doniec i spółka nie potrafili w odpowiednim momencie dokręcić śruby w obronie i do końca mogli czuć lekki niepokój o końcowy wynik.

  13. Ostatecznie to współpraca wspomnianego wyżej rozgrywającego z Michałem Babiarzem okazała się języczkiem uwagi, który przesądził o końcowym zwycięstwie Supersonics.

  14. Duże brawa dla Watahy!

  15. W starciu z Olimpią, dziewiąte kolejne zwycięstwo zanotowali na swoim koncie gracze Monstars.

  16. Trzeba przyznać, że bywają irytujący (np. gdy gubią 19 piłek), a skuteczności nie można im odmówić. I zespołowej gry również. 21 asyst na 66 zdobytych punktów wygląda świetnie.

  17. Na ich tle raziła nieskuteczność graczy z Boruszowic, którzy przestrzelili całe mnóstwo rzutów z dobrych pozycji, w tym spod samej dziury. Zresztą wystarczyło popatrzeć na ich miny by wiedzieć wszystko.

  18. Na koniec sobotnich zmagań czekał nas hicior, czyli mecz Romus-Jaworzno.

  19. Ci drudzy szybko wzięli sprawy w swoje ręce. Podczas opatrywania rozciętej głowy Sebastiana Breguły, na boisku szaleli Michał Winkler i Kuba Warchoł, a drużyna z pogranicza woj. Śląskiego i Małopolskiego odskoczyła na 17 punktów.

  20. Średnio jednak widziałem jak do tego doszło, pomoc medyczna dla „Towera” skutecznie rozpraszała „stolik”.

  21. W dalszej części meczu Danielowi Sergielowi i spółce wystarczało kontrolowanie wydarzeń na boisku przez wypuszczanie raz po raz szybkich ataków, a że są w tym specjalistami to przewaga jeszcze wzrosła.

  22. Jeśli do tego dodamy, że tego dnia Michałowi Winklerowi wpadały nawet trójki, to szybko okaże się, że tego dnia końcowy wynik mógł być tylko jeden.

  23. Nie wiem czy to mi - z racji niedzielnego poranka - obrazy przed oczami przesuwały się w slow motion, czy tak wolno grali gracze Longmanów i Sor Drew, ale kofeina okazała się niezbędna.

  24. 8:6 po I kwarcie mówi sporo o tym co działo się na parkiecie.

  25. W kolejnej ćwiartce słaby początek poszedł w niepamięć. Wejście z ławki Andrzeja Szczerka i Jarka Koźmińskiego z jednej stroni i Krzyśka Pustelnika z drugiej rozruszało grę obu ekip w ataku.

  26. Z podań tego ostatniego świetnie korzystał Andrzej Miziniak, który zdobył w tej części gry 9 punktów.

  27. W II połowie panowie rozkręcili się na dobre. Przewaga wychylała się raz w jedną, raz w drugą stronę. Na dobre akcje „Zimnego”, momentalnie odpowiadał Piotrek Świercz.

  28. W ostatnich 10 minutach świetną robotę po obu stronach parkietu wykonał Jarek Urych i to był ostatni, brakujący element, który był potrzebny Katowiczanom do zwycięstwa.

  29. Zryw i Reunion, czyli dwie drużyny, które w ostatnim czasie świetnie się ogląda. Aż się szeroko uśmiechałem na samą myśl o tym meczu.

  30. Już początek pokazał, że były ku temu powody. Szybka, efektowna i skuteczna gra z przełożyła się na 38 punktów obu zespołów.

  31. Dwie trójki Andrzeja Boronowskiego świetnie otworzyły II część gry dla Reunion.

  32. Tuż przed przerwą tym samym popisali się jednak Michał Suliński i Romek Olek, więc do przerwy mieliśmy zachowane status quo.

  33. Podobnie jak poprzednie kwarty, tak i trzecią Reunion zaczęło od mocnego pieprznięcia. Trójka Andrzeja, 2+1 Rafała Chrząszcza i pierwsze punkty Marcina Nowoka dały im 9 oczek przewagi.

  34. Kiedy pod koniec tej ćwiartki Rudzianie opadli z sił, a Zryw odrobił część strat, wydawało się, że powtórzy się wcześniejszy scenariusz. Inne plany miał jednak Andrzej Boronowski, który trafił kolejne dwie trójki z rogu boiska i Reunion zachowało większość przewagi.

  35. Jednak nie na długo. 2,5 minuty IV kwarty wystarczyły Zrywowi by sprowadzić wynik do 49:50. Wielka w tym zasługa rozdającego świetne asysty Marka Sulińskiego i kończących akcje Mariusza Salamagi oraz Rafała Nowaka.

  36. Kiedy wydawało się, że gracze Reunion są już na krzywej opadającej, z marazmu wyciągnął ich Marcin Nowok, który trafił 3 razy zza łuku i raz wykończył kontrę, a przewaga znowu urosła do 10 punktów.

  37. Początek I ligi i od razu mecz o to kto wejdzie w nowy rok w fotelu lidera. Do tego pojedynek Kuby Modrzyńskiego z Karolem Chamerą.

  38. Niestety jak to często bywa w takich meczach, zamiast efektownej koszykówki, w I połowie oglądaliśmy typowy mecz walki.

  39. „Groszki” sytuację ratowały celnymi trójkami, zaś Gwiezdno Flota nadrabiała szybkim atakiem.

  40. Jednak kiedy możesz sobie pozwolić na to, żeby z ławki wchodzili Adam Janus i Dawid Kuczera z ławki, a przeciwnik jest w 6-osobowym składzie, to wcześniej czy później musisz zacząć budować przewagę. Tak było i w tym przypadku.

  41. Nawet nie ma sensu kogoś za ten mecz wyróżniać, bo na końcowy sukces zapracował zgodnie cały zespół. Każdy z graczy dołożył dużą cegłę. Zwłaszcza w obronie włożyli mnóstwo energii w konsekwentne męczenie rywali.

  42. Drim Tim zaczął w idealnym tempie dla będących w 5-osobowym składzie rywali z Rybnika. Taki prezent świąteczny, z którego ci drudzy z przyjemnością skorzystali.

  43. W zasadzie Drim Tim ratowały tylko trójki Pawła Nowrotka.

  44. W II ćwiartce świetne akcje Tomka Gołysza pozwoliły jeszcze powiększyć przewagę. Łatwość z jaką uciekał za plecy obrońców wołała o pomstę do nieba, jednak gracze z Rudy Śląskiej zamiast na obronie woleli się skupić na rozmówkach z sędziami.

  45. 8 punktów Kuby Hirsza pozwoliło nieco zmniejszyć straty, ale za sprawą Przemka Bednarka i Adama Pierchały znowu podskoczyły do 8 oczek.

  46. Losy III części gry Drim Tim złożył w ręce Krzysztofa Morawca i nieźle na tym wyszli. Jego 14 punktów miało główny udział w pościgu, który skończył się na 52:54, co zapowiadało emocjonujące ostatnie 10 minut.

  47. A te wyglądały jak rundy 10-12 w bokserskim pojedynku wagi ciężkiej, gdzie zmęczeni zawodnicy na zmianę klinczują i ostatkiem sił machają cepami.

  48. 2 minuty przed końcem trójką do remisu doprowadził Krzysztof Morawiec. Następnie oglądaliśmy dwie skuteczne akcje Adama Pierchały i odpowiedzi braci Nowrotek.

  49. Kiedy na tablicy zostało 22 sekundy Tomek Szymura przestrzelił oba osobiste, a 20 sekund później bezsensownie sfaulował Tomka Kucharczyka, który trafił pierwszego osobistego i celowo przestrzelił drugiego by rywale nie zdążyli już przeprowadzić jakiejkolwiek akcji.

  50. Żal mi graczy z Rybnika. Zasłużyli na coś więcej potworne zmęczenie i 1 punkt w tabeli.

  51. Początek meczu przeciwko Sport Rebel, że Wielka Kiść ma ogromną ochotę, żeby odkuć się za ostatnie niepowodzenia. Drużyna z Bytomia nie miała jednak ochoty oddawać pola. Zwłaszcza, że przed meczem musieli pokryć koszty sędziowskiego za walkower sprzed tygodnia.

  52. Andrzej Wesołowski z jednej strony i Paweł Zielony z drugiej, od początku postarali się, żeby nadać temu starciu odpowiedni rytm. Może nawet aż za duży.

  53. Na przełomie II i III kwarty ekipa z Gliwic złapała dołek, co natychmiast wykorzystali rywale. Do Pawła dołączył Mateusz Zarychta, pod koszem jeszcze bardziej przycisnęli bracia Błędowscy i przewaga „Rebeliantów” rosła.

  54. Kiedy po trójkach Sebastiana Kałuży różnica punktowa kręcił się wokół 20 oczek, gracze Sport Rebel mogli nieco odpuścić. Do kontrolowania wyniku oddelegowany został Filip Zemrzycki i świetnie grający przez cały mecz Paweł Zielony.

  55. To, że TG Power nie utrzyma skuteczności z poprzedniego tygodnia raczej było pewne, ale że będzie tak źle jak w I kwarcie to nie przypuszczałem.

  56. Krzyśka Pyzika tydzień temu nie było, więc jako jedyny nie miał pustego magazynku. Zdobył 12 z 21 pierwszych punktów zespołu.

  57. Dominik Pietryga po 27 minutach miał 1/12 z gry, a ja sobie śpiewałem pod nosem „Naprawcie Dominika...” na nutę „Zostawcie Titanica”.

  58. W takich okolicznościach przyrody nie grający niczego wielkiego 4deal, samą determinacją i wyprowadzanymi od czasu do czasu kontrami, mógł trzymać wynik na styku.

  59. Trójki Roberta Wieczorka i Krzyśka Pyzika wprowadziły trochę spokoju w szeregi TG Power, ale wystarczyło go ledwie na 3 minuty.

  60. Artur Doktorczyk szalał pod koszem, Darek Dudek dołożył punkty wejściem pod kosza, a Filip Sajda trafił z dystansu i na 4:30 przed końcem było 44:47.

  61. 4deal nie dali rady dopiero, kiedy do punktowania włączył się Mikołaj Parkietny (7 oczek w 3 minuty) i kolejną trójkę trafił Wieczorek.

  62. Szacun dla ekipy z Katowic za serce do gry.

  63. Bilans Atomic w pierwszych 4 minutach starcia z Dobermanami to: 7 straconych punktów, 7 strat i 0 oddanych rzutów (bez faulu).

  64. Na szczęście dla widowiska i naszych oczu, później wyglądało to już lepiej. Nie dołożyli kolejnych strat, a Radek Szmal i Adnrzej Sass robili kawał dobrej roboty.

  65. Kiedy z rzutem włączył się Grzesiu Kurek, Atomic wyszło na prowadzenie 24:29, które po dwóch trójkach Maćka Gąciarza i wejściu pod kosz Sassa urosło jeszcze do 9 punktów.

  66. III część gry nie przyniosła żadnych zmian. Dobermany – jakże inne od tych z ubiegłego tygodnia – męczyły się w każdej akcji w ataku. A jak nie idzie w ofensywie, to czasem i w obronie ciężko wykrzesać z siebie 100%.

  67. Obustronne napierdzielanie w ostatnich minutach nie miało już wpływu na końcowy wynik, a Atomic zaliczyli bardzo cenne zwycięstwo, które pozwoliło im złapać w tabeli 4deal i Budsar.

  68. Ostatni mecz zapowiadał się ciężko... Nie, nie chodziło o Budsar i Demony. Po prostu Drim Tim miał „opłatek” i tradycyjnie część z nich postanowiła w stanie... „rozśpiewanym” wrócić na halę. Niestety.

  69. Skupić się na tym co działo się na parkiecie było strasznie ciężko, a przyznam, że jak na późną porę działo się sporo.

  70. Szansą dla graczy z Zabrza z pewnością był ledwie 5-osobowy skład rywali. Zresztą szybko pokazali, że zamierzają to wykorzystać i od początku postawili na agresywną obronę, która miała męczyć rywali. Do tego Krzysztof Krajewski i Paweł Juraszek robili użytek z wzrostu i mięśni, żeby wywalczyć przewagę na deskach.

  71. Demony miały jednak w swoim szeregu Artura Bubla, który po raz kolejny pokazał, że jak nie idzie siłą i warunkami, to trzeba sprytem. Kapitalnie w I polowie wspierał go Przemek Hauzer, który karcił Zabrza zarówno wejściami pod kosz, jak i z dystansu.

  72. To właśnie ta dwójka zapewniła drużynie z Dąbrowy minimalne prowadzenie do przerwy.

  73. W III części gry obie ekipy miały już mniej sił, a na parkiecie było więcej luzu, co przełożyło się na wymianę ognia, gdzie Krzysiek Krajewski i Grzesiu Walicki momentalnie odpowiadali na skuteczne akcje całej piątki z Zagłębia.

  74. Kiedy wydawało się, że w ostatnich 10 minutach Budsar złamie rywali tak jak wcześniej Drim Tim zrobił to z Rybnikiem, Adrianowi Wilkowi włączyła się opcja „Co? My nie damy rady? Potrzymaj mi piwo!”. Trzema trójkami utrzymał korzystny dla Demonów wynik i zapewnił swojej drużynie święta na podium.

Piątka kolejki II ligi:

Daniel Sergiel (Jaworzno) 19 pkt, 4 zb, 4 przech, 7 as – bijcie mnie laciem, ale dopiero w domu zauważyłem jakie cyferki wykręcił. I to na tle całkiem dobrego przeciwnika!

 

Piotr Świercz (Longman) 21 pkt, 2 przech, 2 as – długo, bo 2,5 roku czekał na mecz z ponad 20 punktami na koncie i w końcu się udało. W dodatku ekonomicznie, na bardzo dobrej skuteczności.

 

Andrzej Boronowski (Reunion) 23 pkt – kolejne trafiane przez niego trójki były jak gwoździe do trumny. Niesamowita energia i wpływ na kolegów.

 

Arkadiusz Brzęczek (Płomień) 18 pkt, 17 zb, 2 przech – potężne double-double i pełna dominacja w strefie podkoszowej.

 

Michał Winkler (Jaworzno) 29 pkt, 9 zb, 3 as – taki mecz i to mając przez większość meczu przed sobą najlepszego w tym sezonie podkoszowego w II lidze... Fiu fiu...

Piątka kolejki I ligi:

Paweł Zielony (Sport Rebel) 13 pkt, 4 zb, 2 przech, 8 as – miesiąc przerwy od RALK i proszę jaka forma! To, że za szybki dla zdecydowanej większości graczy wszyscy wiedzą, ale kiedy jeszcze trafia z dystansu... No co zrobisz, jak nic nie zrobisz.

 

Krzysztof Morawiec (Drim Tim) 24 pkt, 4 zb, 3 as – dzień wcześniej, w sobotę mówiłem Kubie Nowrotkowi, że nie widzę tego, żeby „Szipo” mógł dać drużynie w ataku tyle co Michał Cichoń i będzie ciężko, a tu proszę... Szybki prztyczek w nos dla mnie. Długimi fragmentami ciągnął zespół za uszy i jemu zawdzięczają, że do końca mieli w ogóle szansę na zwycięstwo.

 

Jakub Modrzyński (Gwiezdno Flota) 21 pkt, 8 zb, 4 as – może to i dobrze, że trójki mu ostatnio nie chcą wpadać? Byłoby strasznie nudno, a tak jest jeszcze króliczek, którego można gonić. Kolejny świetny mecz!

 

Paweł Nowrotek (Drim Tim) 13 pkt, 5 zb, 2 przech, 5 as – zapominamy o fragmencie meczu z obroną na całym i mogę napisać, że był zdecydowanie najlepszy mecz „Czepka” w tym sezonie. Nie forsował rzutów na siłę, dostrzegał lepiej ustawionych kolegów, trafił mega ważny rzut w końcówce.

 

Radosław Szmal (Atomic) 12 pkt, 10 zb, 4 as – bardzo dobry mecz po obu stronach parkietu, pracy jaką wykonał w obronie statystyki jak zwykle nie oddają w pełni.

 

Marcin „Benek” Bębenek

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 2
Kolejka 5
2. Liga Grupa A:
Monstars73:57Hicawięcej»
(08-03-2020 10:20)
2. Liga Grupa B:
Energiczni20:0Olimpiawięcej»
(08-03-2020 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 20
1. Liga:
Budsar66:85Demonswięcej»
(08-03-2020 19:00)
Gwiezdno Flota108:81Rybnik Teamwięcej»
(08-03-2020 17:30)
Drim Tim77:63Dobermanywięcej»
(08-03-2020 16:00)
Wściekłe Psy52:65Longmanwięcej»
(08-03-2020 14:30)
Romus61:115Green Peaswięcej»
(08-03-2020 13:00)
Atomic68:78Jaworznowięcej»
(08-03-2020 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 2
Kolejka 5
2. Liga Grupa A:
Se Gramy37:67Watahawięcej»
(07-03-2020 13:00)
Wielka Kiść67:56Zrywwięcej»
(07-03-2020 11:40)
ZGP51:48Piaśnikiwięcej»
(07-03-2020 9:00)
2. Liga Grupa B:
Dazynt32:74Killa Beeswięcej»
(07-03-2020 10:20)