Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Bubel
Artur Bubel
(Demons)
32,50
1. Liga - Punkty
Modrzyński
Jakub Modrzyński
(Gwiezdno Flota)
28,67
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
13,50
1. Liga - Zbiorki
Anduła
Adam Anduła
(Green Peas)
12,50

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka V, W cieniu tragedii.

10-10-2016 16:31 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka V, W cieniu tragedii.

 

Tydzień temu nie znając szczegółów tylko delikatnie dotknąłem temat, ale teraz mogę oficjalnie napisać, że w sobotę, 1.10. zmarł zawodnik zespołu „Dobra, zmiana” - Wiktor Miler. Jego rodzinie oraz najbliższym chciałbym tą drogą złożyć wyrazy współczucia. W związku z tragedią jaką z pewnością jest śmierć 30-latka, zespół z Katowic postanowił się wycofać z rozgrywek, stąd zmiany w tabeli i terminarzu. Jednocześnie wszystkim graczom, którzy tworzyli ten zespół zostawiliśmy furtkę i jeśli poczują się na siłach by wrócić do gry, mogą dołączyć do nowej drużyny bez względu na zamknięte okienko transferowe.

 

A w lidze coraz ciekawiej... Na niższym szczeblu wyjątkowo szybko nie mamy już ani jednego zespołu bez porażki Jaworzno nadal bez porażki (!), zaś w wyższej klasie rozgrywkowej pięć kolejek suchą stopą przeszli tylko gracze Green Peas. Oto co działo się w miniony weekend w RALK:

  1. Zespół Killa Bees potrzebował wysiłku wszystkich graczy, by niwelować to co robił świetny duet Zrywu.

  2. Marcin Szatka i Wojtek Trałka – bo o nich mowa – w I kwarcie zdobyli 14 z 16 punktów drużyny. Ten drugi dołożył jeszcze 2 zbiórki, 3 asysty, 2 przechwyty.

  3. Nuda ;-)

  4. W kolejnej ćwiartce w grze Zrywu nic się nie zmieniło. Wspomniany wyżej duet dalej robił co chciał. Różnica była jednak taka, że trafiać przestali rywali. Efekt szybko był widać na tablicy, a przewaga urosła do 13 oczek.

  5. Rafał Nowak i spółka mieli pełną kontrolę nad tym co się działo na parkiecie i wydawało się, że żadna krzywda im się stać nie może.

  6. Na mniejszą niż 10 punktów przewagę Killa Bees dali radę zejść dopiero w IV kwarcie, kiedy po dwóch trójkach Gorana Tomanicia przegrywali 40:35.

  7. W II połowie „Pszczółki” wyglądały w końcu jak zespół. Mówili i pomagali sobie w obronie, podawali, stawiali zasłony. Tyle wystarczyło, by na nieco ponad 2 minuty przed końcem Krzysiek Ziaja i Piotrek Kugiejko dali ekipie z Piekar prowadzenie.

  8. Spanikowani i bezradni gracze Zrywu pudłowali kolejne rzuty, a trzema celnymi osobistymi dobił ich Tomacić.

  9. Tym sposobem mamy kolejny rozdział książki pt.: „Jak przegrać wygrany mecz”.

  10. Gdyby ktoś chciał sprawdzić jak to wyglądało to Tomek Chrząstek nakręcił fajny materiał, możecie go zobaczyć tutaj

  11. Wataha pokazała, że kiedy ma naprzeciwko przeciwnika o zbliżonych umiejętnościach, to ich gra wygląda całkiem inaczej. I kwarta to kapitalna zespołowa praca po obu stronach parkietu.

  12. Płomień potrzebował ledwie ćwiartki, żeby oddać 21 rzutów. Trafili 4.

  13. W dalszej części gry poziom się wyrównał. Niestety w dół.

  14. Lepsze wrażenie i tak robili gracze Watahy. Głównie ze względu na to, że od czasu do czasu potrafili rozegrać dwójkową akcję z fajną asystą, w czym brylował zwłaszcza Marcin Kucharz.

  15. 25 sekund przed końcem Piotrek Bąk osobistym dał Płomieniowi 1-punktowe prowadzenie. Pierwsze w meczu. Jak się później okazało do końcowego gwizdka wynik już się nie zmienił.

  16. Dzień naciąganych zwycięstw?

  17. Drużyny Romus i ZGP przeniosły nas w całkiem inną rzeczywistość.

  18. Mecz otwarła kapitalna wymiana, w której na trafienia Tomka Oczadłego, szybko odpowiadał Adam Szabatowski. Nie mogę jednak spłycać tego co działo się w I kwarcie do tych dwóch zawodników. Pozostali gracze też dokładali swoje cegiełki i stąd wynik 23:24.

  19. Fajnie przywitał się trzeci z braci Breguła. Łukasz po wejściu z ławki szybko zdobył 6 punktów. Swoją drogą to chyba pierwszy taki przypadek w RALK, że trzech braci gra w jednym zespole.

  20. Minuty upływały, a oba zespoły nadal utrzymywały świetny poziom zawodów.

  21. Adam Szabatowski do przerwy zdobył 22 z 44 punktów ZGP.

  22. Dopiero seria strat ZGP, przy jednoczesnej wysokiej skuteczności „Oczka” i Maćka Walerowicza spowodowała, że Romus odskoczył na 11 punktów.

  23. Doświadczeni gracze z Katowic nie pozwolili już, żeby rywale poczuli, że mają jakiekolwiek szanse na zwycięstwo. Sebastian Breguła kontrolował wszystko trafieniami z półdystansu i spod kosza.

  24. Tworzy się naprawdę fajny zespół.

  25. Przegranym na pocieszenie mogę tylko napisać, że świetnie się ten mecz oglądało. Choć punktów za styl w tabeli nie ma.

  26. Reunion w 5-osobowym składzie kontra Sor-Drew w mocnym zestawieniu, więc skończyć się to mogło praktycznie tylko w jeden sposób. Jedyna nadzieja było w skuteczności tych pierwszych na dystansie.

  27. No i początek meczu w pełni to potwierdził. W otwierającej mecz kwarcie trafili 4 razy, do tego dwa kolejne rzuty były lekko przekroczone. Sor-Drew korzystał za to z przewagi pod koszem, a swoje 3 grosze dołożył Kamil Goraus.

  28. W dalszej części skuteczność obu drużyn spadła, ale to młodzi gracze z Rudy Śląskiej byli w stanie utrzymać minimalną przewagę. Ambitna gra Andrzeja Boronowskiego dawała bardzo dobre efekty.

  29. Sor-Drew na prowadzenie wyszedł dopiero po ostatniej akcji III kwarty, kiedy równo z końcową syreną zza łuku trafił Andrzej Miziniak.

  30. Decydujące starcie to klasyka gatunku. Kiedy graczom Reunion coraz bardziej gotowały się głowy i oddawali rzuty na siłę, doświadczeni rywale spokojnie pykali swoje i wypracowali sobie skromną, ale w zupełności wystarczającą przewagę. Cały Sor-Drew.

  31. Reunion mogę napisać, że w końcu „pokazali jaja” i był to najlepszy mecz w ich wykonaniu.

  32. Jaworzno Squad i Sosnowiec Supersonics w niemal najmocniejszych składach. Lubię to!

  33. Dla tych pierwszych było to premierowe w tym sezonie zderzenie z poważną obroną.

  34. Obie drużyny podeszły do tego meczu bardzo poważnie. Walki z obu stron było tyle, że miałem wrażenie, że to finał, a nie 5 kolejka. Nawet „trash talk” się pojawił.

  35. Dla Supersonics również było to zderzenie z zupełnie innym wymiarem obrony. Dla przykładu w II kwarcie potrzebowali niemal 6 minut był trafić pierwszy raz z gry.

  36. Wynik 20:14 mówi dużo o I połowie.

  37. Im dłużej trwał mecz, tym bardziej widać było, że zawodnicy nie radzą sobie nie tylko z presją rywali, ale też z tą narzuconą przez własną głowę, związaną z starciem dwóch najlepszych ekip.

  38. W tych trudnych warunkach chłodniejszą głowę zachowali gracze z Jaworzna i dali radę odskoczyć na 12 punktów.

  39. Kuba Nowrotek bodajże dwa tygodnie temu przewidywał, że Supersonics jak tylko będą przegrywać, będą dyskutować z sędziami. Miał rację. Oczywiście nic im to nie pomogło.

  40. IV kwartą obie drużyny podciągnęły sobie skuteczność i trochę zafałszowały rzeczywistość.

  41. Gracze Longmanów powinni wziąć przed meczem Rutinoscorbin. Tacy byli niewyraźni. Ale w tym przypadku chyba sukcesem było już to, że pięciu było w stanie stanąć na parkiecie.

  42. Monstars nie mieli skrupułów w wykorzystaniu tej sytuacji.

  43. Od początku Michał Błaszkiewicz i Przemek Komendarski wrzucili rywali na karuzelę.

  44. Może nawet dobrze, że po meczu pełnym emocji przydarzył się nam taki, który był z nich totalnie wyprany. Można się było zrelaksować i popatrzeć jak przy luźnej obronie piłka co rusz wpada do kosza.

  45. Zyskiem dla Longmanów może być to, że ładnie otworzył się w tym meczu Piotrek Krawczyk, a Dawid Kamiński potwierdził, że będzie ważnym ogniwem.

  46. Kiedy I ligę zaczynasz od „Clash of the Titans” to musi być dobra niedziela.

  47. Gracze Wielkiej Kiści i 4deal od początku mieli świadomość, że ten mecz może mieć duże znaczenie na koniec sezonu.

  48. I kwarta była kapitalna. Wymiana ciosów z obu stron, w której prym wiedli z jednej strony Artur Doktorczyk, z drugiej zaś Andrzej Wesołowski i Krzysiek Nowakowski.

  49. Ten pierwszy zdobył 19 z pierwszych 35 punktów swojego zespołu.

  50. Kiedy punktami wsparł go Marcin Kozik i Darek Dudek, a szybkimi podaniami kontrataki uruchamiał Mirek Jesionek, 4deal odskoczyło na 14 punktów.

  51. Ten ostatni dobrze wprowadził się do zespołu z Katowic.

  52. W II połowie poziom mocno poszedł w dół. 4deal nie martwiło to jednak wcale, w takich okolicznościach 17-punktowa przewaga była wystarczającą barierą, by spokojnie dowieźć zwycięstwo do końcowego gwizdka.

  53. Drim Tim i Budsar narzucili takie tempo, że czułem się jak na meczu Chińczyków w ping ponga. Nie zawsze wszystko wychodziło, ale nudzić się było nie sposób.

  54. Na skuteczną grę Marcina Tartasa i rzuty jego kolegów z dystansu, świetnymi akcjami odpowiadał Tomek Kucharczyk.

  55. Kiedy z rzutem włączył się Szymon Kampa, Rudzianie odskoczyli na 11 oczek.

  56. Później przewaga już systematycznie rosła, a swoje konto z punktami otworzył nawet Jacek Bywalec.

  57. Drim Timu nie wybiła z rytmu nawet kontuzja Szymona Kampy. Kolejne dwie trójki Kucharczyka i dobra III kwarta Kuby Hirsza sprawiły, że po 30 minutach na tablicy pojawił się wynik 69:45.

  58. Budsarowi na osłodę zostały 4 trójki jakie w ostatnich 10 minutach trafił Marcin Reszkiewicz.

  59. Początek meczu Gwiezdno Flota-TG Power wskazywał, że ci pierwsi znaleźli idealny balans w swojej grze. Udawało się krótkimi fragmentami, ale było widać światełko w tunelu.

  60. Kontry kończone przez Kubę Modrzyńskiego zrobiły różnicę w wyniku po I kwarcie.

  61. W odskoczeniu na większą ilość punktów Rudzianom przeszkadzały straty, które potrafili popełniać seriami.

  62. Z prezentów średnio jednak korzystali gracze TG Power. Zwłaszcza Mikołaj Parkietny i Krzysiek Pyzik mieli problem z umieszczeniem piłki w koszu.

  63. Strasznie ciasno było w pomalowanym, skąd obie drużyn miały ogromny problem zdobyć punkty. W miarę regularnie udawało się to tylko Wojtkowi Kampie, a i tak przy okazji dostał 3 czapy od Adama Janusa.

  64. Trzy celne rzuty zza łuku Kuby Modrzyńskiego dały Gwiezdnej 12-punktowe prowadzenie na 3 minuty przed końcem, co ostatecznie przechyliło szalę na korzyść Rudzian.

  65. Demoniczna maszynka już w I kwarcie przemieliła Dobermany. Zabrakło tylko Chińczyka, który przyrządziłby z tego „Wołowinę w 5 smakach”.

  66. Gracze z Dąbrowy dominowali w każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła, a po kolejnych szybkich, zespołowych akcjach ręce same składały się do braw.

  67. 12:36 po 13 minutach gry mówi wszystko.

  68. Oczywiście Demony nie byłyby sobą, gdyby później nie zaliczyły długiego przestoju. Przez 9 kolejnych minut zdobyli ledwie 2 punkty, strasząc nonszalancją.

  69. Po serii dobrych akcji Piotrka Suchana, Tyszanie zmniejszyli straty do 11 punktów.

  70. Na więcej Dobermanom nie pozwoliły straty, które zaliczali, kiedy tylko mieli okazje zejść poniżej 10 punktów straty.

  71. Na meczu Atomic-Sport Rebel można by kręcić odcinek programu „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.”.

  72. Poszukiwana byłaby obrona.

  73. Poza Tomkiem Kaptaczem wszyscy gracze z Sosnowca korzystali z mnóstwa miejsca jakie zostawiali im rywale.

  74. Radosna koszykówka dała Atomic 10-punktowe prowadzenie (33:23).

  75. W końcu jednak Rebelianci musieli się obudzić. Seria 11:0 pozwoliła odrobić straty. Ostatecznie jednak skuteczna gra Grzesia Kurka pozwoliła Atomic przystąpić do II połowy z zapasem 4 oczek..

  76. Rozpędzeni gracze obu drużyn nie mieli ochoty się zatrzymać. Do trafiających wcześniej dołączyli Filip Zemrzycki z jednej strony i Tomek Kaptacz z drugiej. Na tablicy wynik kręcił się więc wokół remisu.

  77. Nawet kiedy Sport Rebel włączyli 4 bieg w obronie, przełożyło się to na ledwie 5 oczek przewagi, które i tak szybko zniwelował Radek Szmal.

  78. 35 sekund przed końcem przechwyt i dwa punkty Pawła Zielonego dały Rebeliantom prowadzenie 79:82. Na dwa celne osobiste Grzesia Kurka, tym samym odpowiedział Sebastian Kałuża (81:84), a do rozegrania pozostało 16 sekund.

  79. Chwilę później mieliśmy kolejną serię osobistych. Maciek Gąciarz trafił oba, a Mateusz Zarychta ani jednego. Marcin Wisła równo z końcową syreną miał rzut na zwycięstwo, niestety dla Atomic spudłował ze swojego ulubionego miejsca na półdystansie.

  80. Miała być przystawka przed daniem głównym, a wyszedł kapitalny mecz, po którym najchętniej obu ekipom dałbym po 2 punkty w tabeli.

  81. Grande finale V kolejki, czyli Green Peas-Rybnik Team zaczął się od grzmotów. Gromowładnym okazał się Przemek Bednarz, który trafił 3 trójki w pierwszych 3 minutach.

  82. Kolejne akcje Karola Chamery i Marcina Palickiego pozwoliły „Groszkom” odskoczyć na 15 oczek.

  83. Rezerwowy duet Marków: Palej i Kubas postarali się o utrzymanie tej przewagi. Dopiero w końcówce II kwarty trójki Karola Kupczaka i Tomka Gołysza pozwoliły ją nieco zmniejszyć.

  84. Rybnik wolno się rozkręcał, ale kiedy regularnie z półdychy trafiać zaczął Przemek Bednarek, a z wsparciem pospieszył Kupczak, przewaga zmalała do 4 punktów.

  85. Kapitalną pracę na bronionej desce wykonywał Adam Pierchała.

  86. Na 2:30 przed końcem Bednarek doprowadził do remisu! Minutę później Bednarz przypomniał sobie jak się trafia trójki, a po niecelnych osobistych Adama Pierchały kolejną dołożył Chamera.

  87. Koniec? A gdzie tam. Ponownie trafił Bednarek, a Kupczak zabrał piłkę Marcinowi Barteckiemu i zmniejszył straty do 2 oczek na 33 sekundy przed końcem. Dopiero strata i niecelny rzut Tomka Gołysza oraz trafienie Bednarza z osobistego ostatecznie przekreśliły szanse Rybnika na zwycięstwo.

  88. „Groszki” przełamały niemoc w starciu z tym rywalem, ich wcześniejszy bilans wynosił bowiem 0-6.

 

Piątka kolejki II ligi:

Michał Błaszkiewicz (Monstars) 22 pkt, 3 zb, 3 as – kiedy ma ponad 50% z gry i jego zespół wygrywa, w ciemno można zakładać, że się tu znajdzie. Fajne jest to jego zdjęcie na stronie ligi sprzed 10 lat :)

 

Łukasz Klasa (Monstars) 19 pkt, 10 zb, 4 as – już wcześniej wysyłał sygnały, że drużyna z Będzina trafiła z jego transferem, ale tym razem zagrał rewelacyjnie. Nie trzymał się tylko obwodu, ale potrafił zagrać też do środka.

 

Tomasz Oczadły (Romus) 21 pkt, 2 zb, 2 przech, 4 as – która to już młodość skrzydłowego z Katowic? Zmiana otoczenia wyraźni mu służy.

 

Sebastian Breguła (Romus) 28 pkt, 8 zb – ZGP to kolejny rywal, który nie znalazł sposobu na powstrzymanie go. Kolejne jego rzuty z półdystansu wybijały rywalom z głowy marzenia o zwycięstwie.

 

Marek Komandzik (Sor-Drew) 13 pkt, 11 zb, 4 as – kiedy tylko dostawał piłkę na dół robił z rywalami co chciał. Szkoda, że nie dogrywali mu częściej. Podwajany, świetnie oddawał piłkę do wolnych kolegów.

 

Piątka kolejki I ligi:

Tomasz Kucharczyk (Drim Tim) 17 pkt, 3 zb, 9 as – 4/4 zza linii 6,75? No tego jeszcze nie było. W ogóle 4 trójki w jednym meczu trafił ostatni raz... 14.12.2008 roku.

 

Paweł Zielony (Sport Rebel) 19 pkt, 8 zb, 3 przech, 6 as – cały mecz niezwykle regularny. Efektowny przechwyt i punkty na 35 sekund przed końcem mocno utkwiły mi w pamięci.

 

Karol Chamera (Green Peas) 18 pkt, 6 zb, 9 przech, 6 as – już same umiejętności złodziejskie robiły wrażenie, a on dołożył do tego jeszcze cały zestaw koszykarskiego rzemiosła.

 

Artur Lewicki (Demony) 13 pkt, 6 zb, 4 przech, 6 as – kiedy trafiali koledzy, skupił się na dogrywaniu im piłek w obronie, gdy koledzy mieli problemy ze skutecznością sam wziął się za zdobywanie punktów.

 

Artur Doktorczyk (4deal) 22 pkt, 5 zb – na zdobycie tylu punktów potrzebował ledwie 18 minut. Kiedy wpadały mu kolejne rzuty zdziwieni byli rywale, koledzy z drużyny i on sam :)

 

Cytat kolejki:

Przez przypadek te punkty zdobyłeś, bo akurat tam stałeś.” - ławka TG Power budowała pewność siebie Wojtka Kampy.

 

Marcin „Benek” Bębenek

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 5
2. Liga:
Olimpia64:68Hicawięcej»
(20-10-2019 10:20)
Wielka Kiść 84:49Dazyntwięcej»
(20-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 5
1. Liga:
Green Peas17:31Drim Timwięcej»
(20-10-2019 13:00)
Budsar75:63Atomicwięcej»
(20-10-2019 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 5
2. Liga:
ZGP50:46Piaśnikiwięcej»
(19-10-2019 11:40)
Wataha96:40Gwiazdy Podwórkawięcej»
(19-10-2019 10:20)
Se Gramy62:40Energiczniwięcej»
(19-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 4
1. Liga:
Rybnik Team39:95Demonswięcej»
(13-10-2019 19:00)
Drim Tim71:67Budsarwięcej»
(13-10-2019 17:30)
Gwiezdno Flota65:75Green Peaswięcej»
(13-10-2019 16:00)
Atomic59:73Wściekłe Psywięcej»
(13-10-2019 14:30)
Romus71:65Jaworznowięcej»
(13-10-2019 13:00)