Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Brak zdjęcia
Maciej Soehrich
(Budsar)
27,47
1. Liga - Punkty
Brak zdjęcia
Grzegorz Podulka
(Budsar)
27,00
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
9,73
1. Liga - Zbiorki
Brak zdjęcia
Grzegorz Zawierucha
(Demons)
11,50

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka VI, Koszykarsko-piłkarskie analogie.

25-10-2010 21:46 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka VI, Koszykarsko-piłkarskie analogie.

 

Nie wiem czy wszystkie osoby czytające Okiem Statysty(ka) interesują się innymi dyscyplinami sportu, ale dla mnie analogia między ostatnią kolejką I ligi naszej „amatorki” a piątkowo-sobotnimi spotkaniami piłkarskiej ekstraklasy wydaje się oczywista. Przede wszystkim dlatego, że przegrała cała czołówka, ale nie tylko...

 

Atomic – Drim Tim, czyli Widzew – Jagielonia.

Drużyna z Sosnowca tak jak ta z Łodzi ma w swoich szeregach świetnych strzelców. Kurek i Cichoń spełniają taką samą rolę jak Sernas z Robakiem. Obaj są świetnymi egzekutorami, ale też potrafią dostrzec lepiej ustawionego kolegę. W starciu z „Drużyną Marzeń Smoczego Pióra” zagrali brawurowo. Grzegorz Kurek trafił pierwszych pięć rzutów zza linii 6,75, zaś „Cichy” uczestniczył w akcjach, które pozwoliły dowieźć zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Dla porównania Marcin Robak miał na koncie dwie bramki już po 17 minutach, Sernas zaś dwie asysty: w 43 i 55 min. Ponadto, tak jak duet z Łodzi może liczyć w ostatnim czasie na wsparcie Grzelczaka, tak w zespole Atomic mnóstwo dobrego można powiedzieć o Kołodzieju. Z drugiej strony gracze Drim Tim-u podeszli do tego spotkania mocno zdekoncentrowani, widocznie zadowoleni prowadzeniem w tabeli. Co prawda w ataku można było liczyć na doświadczonego Adama Janusa (honorową bramkę dla „Jagi” strzelił Frankowski...), jednak obrona była wyjątkowo senna i po piorunującym początku rywali nie byli już w stanie odrobić strat. Ponadto jeszcze jedno porównanie przychodzi mi na myśl. Tak jak w Białymstoku trener Probierz lubi sadzać zdolnego, ale niepokornego Grosickiego na ławce, tak Andrzej Sobek nie wystawia w pierwszej piątce Pawła Nowrotka. Spełniało to swoją rolę gdy była potrzeba zmotywowania lubiącego spocząć na laurach zawodnika, ale teraz wyraźnie widać, że obrona zespołu z Rudy Śląskiej zyskuje bardzo wiele z „Czepkiem” na parkiecie.

 

Red Devils - SportRebel, czyli Korona – Legia.

O zespole z Kielc przed meczem z Legią pisano, że zagrają z wybitymi zębami trzonowymi, czyli bez: Niedzielana, Vukovicia i Mijailovicia. Niby to tylko trzej gracze z dość szerokiej kadry, ale jednak stanowili ważne ogniwo odpowiednio: ataku, pomocy i obrony. Nie inaczej było z Red Devils. Z 12-osobowego składu co prawda zabrakło tylko Cyrana i Ruska, ale jak mawiał pewien śląski trener: „Drużyna koszykówki składa się rozgrywającego, centra i trzech ci***”. Przy słabszym rywalu może luki te nie byłby tak widoczne, ale przyszło im się zmierzyć z Bobasami. No i tu zaczynają się analogie między zespołami z Bytomia i z Warszawy (przepraszam ;-))) ). Obie drużyny bowiem od kilku sezonów nie potrafią osiągnąć w swoich rozgrywkach końcowego sukcesu, a także zdążyły zaliczyć już kryzys w bieżącym. Jeden i drugi zespół pierwsze symptomy poprawy zaliczył już tydzień wcześniej, by zaświecić pełnym blaskiem w starciach z wiceliderami. Ich zwycięstwa były bezdyskusyjnie, a dodatkowo atrakcyjne dla oka. Jestem zagorzałym fanem graczy obwodowych SportRebel i w trakcie meczu z „Diabłami” po raz kolejny się w tym utwierdziłem. Tym razem pierwsze skrzypce grali Świerkowicz i Zielony. Pierwszy karcił rzutami z każdej pozycji, drugi zaś imponował intensywną obroną oraz szybkim przeprowadzaniem piłki na pole ataku. Czekam na mecz kiedy cały kwartet zagra świetne zawody!

 

Kociki – Omega, czyli Wisła – Lechia.

No i ostatni mecz minionej kolejki, który można podsumować hasłem: „Tonący Fojcika się chwyta.” Kociki, podobnie jak Wisła przed starciem z III drużyną w tabeli od pięciu kolejek nie poczuli smaku zwycięstwa. Mimo tego, że grali „u siebie” to zaskakująco skuteczny w tym sezonie przeciwnik był uznawany za faworyta. Jednak tak jak Robert Maaskant postanowił pierwszy raz w tym sezonie dać szansę od pierwszego gwizdka Andraszowi Kirmowi, tak Roman Polczyk zrobił wszystko by zadebiutował w tegorocznych rozgrywkach Ksawery Fojcik. W jednym i drugim przypadku okazało się to strzałem w dziesiątkę, choć myślę, że obecność tego drugiego miała większe znaczenie dla końcowego wyniku i na tym chciałbym się teraz skupić. Pisałem już bowiem przy okazji poprzednich porażek wicemistrzów, że obecność Ksawerego przy tak wyrównanej lidze będzie po prostu niezbędna. Mało ważne, że raził nieskutecznością, ważna była pozostała robota wykonana przez niego zarówno w obronie, jak i ataku. Z nim drużyna oraz poszczególni zawodnicy grają po prostu lepiej. Podobało mi się zwłaszcza jak spisywali się u jego boku Krzysteczko i Goraus, którzy odzyskali pewność siebie i raz za razem wykorzystywali luki w obronie Omegi, skupionej zresztą na Fojciku. Chociaż Adam Marchacz starał się jak mógł to po raz kolejny musiał uznać wyższość doświadczonego kolegi.

 

Piątka kolejki I ligi:

Kamil Goraus (Kociki) 20 pkt (5/7 za 3) – jego pierwsze trzy celne rzuty zza łuku pozwoliły Kocikom uzyskać solidną przewagę, której nie oddali już do końca.

 

Przemysław Świerkowicz (SportRebel) 19 pkt, 3 przech – kolejny z popisów strzeleckich minionej kolejki. „Memek” sukcesywnie odbierał „Diabłom” ochotę do gry.

 

Grzegorz Kurek (Atomic) 20 pkt – trafił pięć pierwszych trójek, a drużyna z Sosnowca prowadziła już około 20 punktami.

 

Adam Sztukowski (TG Team) 8 pkt, 15 zb, 3 przech, 2 bl – opanował walkę na deskach, a ta po raz drugi była kluczem do zwycięstwa drużyny z Tarnowskich Gór.

 

Marek Mandowski (Budsar) 15 pkt, 9 zb, 4 as, 4 przech, 2 bl – dziesięć minut zajęło mu otwarcie oczu, ale jak już się udało tego dokonać to dzielił i rządził.

 

Na plus:

Atomic – kolejne zwycięstwo w dobrym stylu. Ich po prostu chce się oglądać.

 

Bobasy – łatwość z jaką pokonali Red Devils mogła zaimponować. No i ten obwód...

 

Na minus:

Omega Squad – wyglądali jakby pogodzili się z porażką w momencie kiedy zobaczyli na hali Ksawerego Fojcika.

 

Drim Tim – przespali III kwarty, nie trafili 15 osobistych, a raczej nikt się przed nimi nie położy i nie podaruje zwycięstwa.

 

Piątka kolejki II ligi:

Patryk i Roman Polczyk (Kociki Bis) 15 pkt, 7 przech, 5 as – tata i syn w jednej drużynie, w dodatku dzielą między siebie czas gry. Po zsumowaniu wygląda to całkiem imponująco. Będę się upierał jednak przy tym by zobaczyć ich na parkiecie w tym samym czasie!

 

Adria Kupka (Pasibrzuchy) 17 pkt, 5 przech, 3 as – długo się wstrzymywałem, ale w końcu z czystym sumieniem mogę go tu wstawić. Dla jego występów warto wpadać na II ligę. Unikat.

 

Jarosław Śmigielski (Longman Boys) 10 pkt, 5 zb, 3 as, 6 przech – kiedy było trzeba świetnie dyrygował obroną, by po przechwytach uruchamiać szybki atak, a do tego sam trafił kilka ważnych rzutów.

 

Krzysztof Michalski (Pasibrzuchy) 15 pkt, 13 zb - najdłużej wyczekiwany przeze mnie debiut na zapleczu RALK. Po kontuzji rozkręcał się powoli, ale nie mam wątpliwości, że umożliwi drużynie z Tarnowskich Gór jeszcze nie jedno zwycięstwo.

 

Mariusz Flaga (Jaworzno Squad) 18 pkt, 10 zb, 3 przech, 5 as – jeden z najlepszych podkoszowych II-ligi wrócił po wakacjach w całkiem dobrej formie, choć mam nieodparte wrażenie, że nadal nie pokazał 100% swoich możliwości.

 

Jarek Olesiński musi zrobić triple-double by się znaleźć w zestawieniu! ;-)

 

Na plus:

Pasibrzuchy – zwycięstwo nad Kegami mogło być bardziej okazałe, ale zwyciężyła chęć dania pograć wszystkim, którzy stawili się na meczu. Uwaga na duet Kupka-Michalski!

 

Kociki Bis – strasznie mi się podoba jak zorganizowana jest ich obrona strefowa. Zwłaszcza z Adamem Gajo pod koszem i „Polczykami” na obwodzie.

 

Na minus:

Płomień Dąbrowa Górnicza – polegli w meczu, którego przegrać wydawało się nie sposób.

 

Zryw Siemianowice – po świetnym meczu z Amigos, tym razem nie mieli nic do powiedzenia w starciu z Los Veteranos. 27,8% z gry i 21 strat...

 

Niezłe numery:

17 – tyle fauli popełniły drużyny ALTY i Green Peas w I kwarcie. Tzw. Pacyfikacja :-)

 

Cytat(y) kolejki:

On za tatę przyszedł w zastępstwie?” - Olgierd Cieślik na temat... hmm... dosyć młodego sędziego.

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

http://www.facebook.com/home.php?#!/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-Slaska/219560013840

 

 

Marcin „Benek” Bębenek

( benek.upr@poczta.fm )

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 2
Kolejka 5
2. Liga Grupa A:
Monstars73:57Hicawięcej»
(08-03-2020 10:20)
2. Liga Grupa B:
Energiczni20:0Olimpiawięcej»
(08-03-2020 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 20
1. Liga:
Budsar66:85Demonswięcej»
(08-03-2020 19:00)
Gwiezdno Flota108:81Rybnik Teamwięcej»
(08-03-2020 17:30)
Drim Tim77:63Dobermanywięcej»
(08-03-2020 16:00)
Wściekłe Psy52:65Longmanwięcej»
(08-03-2020 14:30)
Romus61:115Green Peaswięcej»
(08-03-2020 13:00)
Atomic68:78Jaworznowięcej»
(08-03-2020 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 2
Kolejka 5
2. Liga Grupa A:
Se Gramy37:67Watahawięcej»
(07-03-2020 13:00)
Wielka Kiść67:56Zrywwięcej»
(07-03-2020 11:40)
ZGP51:48Piaśnikiwięcej»
(07-03-2020 9:00)
2. Liga Grupa B:
Dazynt32:74Killa Beeswięcej»
(07-03-2020 10:20)