Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2018/19

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
28,44
1. Liga - Punkty
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
20,89
1. Liga - Asysty
Kucharczyk
Tomasz Kucharczyk
(Drim Tim)
6,60
1. Liga - Zbiorki
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
13,44

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka VII, Dziękuję!

01-12-2014 17:05 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka VII, Dziękuję!

 

Okiem Statysty(ka) Kolejka VII, Dziękuję!

 

Ponad 120 punktów zdobytych w kolejce więcej niż 2 tygodnie temu, Maślaki stawiające trudne warunki Sportowym Tychom, kapitalna gra zespołu Ci co nie łażą, pierwsza porażka Monstars, IV kwarta Gwiezdnej Floty, znęcające się nad rywalem Sport Rebel, Paweł Nowrotek biorący się za czarną robotę, strzelanina w meczu 10kg Mniej-ALTA, career high Krzyśka Kaczmarczyka... No działo się! :) Na tekst, który napisałem po poprzedniej kolejce odpowiedzieliście najlepiej jak tylko można, czyli po prostu dobrą grą. Za nami bowiem zdecydowanie najlepsza kolejka RALK w tym sezonie. Także ja mam co pisać, wy macie co czytać. Transakcja wiązana.

 

Sportowe Tychy – Maślaki 62:50

Końcowy wynik nie oddaje tego jakie problemy z debiutantami w RALK mieli liderzy II ligi. Jeszcze na nieco ponad 2 minuty przed końcem meczu ekipa z Tychów prowadziła tylko 4 oczkami. Zespół Maślaków od początku meczu zagrał z wielką wiarą, dzięki czemu w żadnym fragmencie gry nie dał się stłamsić faworytom. Na akcje Damiana Pruksy i Kamila Malickiego, znajdowali odpowiedź w postaci rzutów z dystansu Sebastiana Kusiaka i Roberta Święsa. To co zaważyło na ostatecznym zwycięstwie Sportowych Tychów to fenomenalna skuteczność Roberta Białkowskiego oraz mniejsza od rywali ilość strat. Jak na 9:00 rano w sobotę, to szacunek dla obu ekip za to co pokazali.

 

Płomień Dąbrowa Górnicza – Zryw Siemianowice 57:38

Jak dzieci z Rudy Śląskiej dopingują z trybun drużynę z Zagłębia to wiedz, że dzieją się rzecz wielkie. Albo po prostu Zryw gra słabo, a dzieci jak wiadomo są szczere do bólu... Drużyna z Siemianowic słynie z tego, że większość jej atutów to gracze podkoszowi. W tym meczu to jednak duet Michał Stępień-Jacek Bęben pokazał jak należy walczyć pod tablicami. Dzięki nim, ich koledzy nawet przy nie najlepszej skuteczności mieli okazje się poprawiać i z drugich, a czasem nawet trzecich szans dokładali kolejne punkty.

 

Longmani – Monstars 59:55

Mecz, na który czekałem. Spokój i doświadczenie kontra szybkość i żywiołowość. Do tego ekipa z Katowic w nowych strojach, zaprojektowanych najprawdopodobniej przez duet Stockton-Hornacek. Od początku inicjatywę przejęli rutyniarze, wśród których prym wiódł Tomasz Oczadły oraz Sebastian Kołodziej. Drużyna z Będzina się jednak nie poddała, dzięki kolejny skutecznym akcjom Przemka Komendarskiego i Bartka Postela, nie tylko odrobili 12 punktów straty, ale jeszcze uzyskali minimalną przewagę. Utrata prowadzenia podziałała na ich rywali orzeźwiająco. Longmani wzięli się do roboty w obronie, a w ataku swoje zrobił wspomniany wcześniej duet. Najpierw piątą trójkę w meczu trafił „Oczko”, a chwilę później kolejne punkty dołożył Kołodziej. Doświadczony zespół z Katowic nie oddał już odzyskanego prowadzenia aż do końcowego gwizdka.

 

Gwiezdno Flota – Sor-Drew 62-53

Pierwsza połowa entuzjazmu u obserwujących raczej nie wywołała. No może poza pojedynczymi akcjami Joachima Wolnika, który nadal młodym może pokazywać jak to się robi. Za to druga połowa była już o wiele bardziej emocjonująca. W pierwszych 5 minutach III kwarty gracze Gwiezdnej Floty podejmowali na boisku same złe decyzje, za to Sor-Drew grał po profesorsku. Kamilowi Gorausowi nie pozostawało nic innego jak kończyć kolejne akcje. Gwiezdno Flota obudziła się dopiero po przerwie na żądanie, po czym szybko zniwelowała straty do 2 oczek. Końcówka kwarty należała jednak do Arka Kramnego, który popisał się asystą oraz skończył dwie akcje, dzięki czemu jego zespół przed decydującym starciem zachował 6 punktów przewagi. Od początku IV kwarty Gwiezdno Flota podkręciła tempo, agresywniejsza obrona oraz szybkie przejście do ataku dały im serię 9:0 w 2 minuty. Dalej trwała już walka kosz za kosz, aż do momentu kiedy Krzysztof Swoboda przypomniał sobie jak się trafia do kosza (spudłował pierwszych 9 rzutów z gry). Po jego trójce oraz dwóch osobistych Arka Żuka, GF wyszła na 6-punktowe prowadzenie, które do końcowego gwizdka przypilnowali celnymi trójkami Bartek Bogucki oraz ponownie „Kisiel”.

 

Killa Bees – Ci co nie łażą 56:65

Drużyna Tomka Kiełtyki jest najmilszą dla mojego oka drużyną w II lidze w tym sezonie i nie inaczej było tym razem. Z przyjemnością oglądało się nacierających w błyskawicznym tempie Michała Krawczyka, Marka Kubasa, Tomka Woszczyka i po przerwie Adama Szabatowskiego. I nawet jeśli czasem ponosi ich ułańska fantazja, czego efektem były straty lub niecelne rzuty, to i tak świetnie się to oglądało. Zwłaszcza, że do kwartetu obwodowych dołączył jeszcze Arek Kudela, który błysnął skutecznością. Na ich tle całkiem nieźle wypadli też gracze z Piekar, którzy zwłaszcza po przerwie potrafili napsuć trochę krwi Tym co nie łażą. Szkoda, że swojego dnia nie miał tym razem Marek Miądowicz, bo jego wsparcia bardzo brakowało Wiktorowi Wierzbickiemu i Radkowi Żelaznemu, którzy rozstrzelali się w II połowie.

 

TG Team – Knurowic 49:55

Drużyna z Knurowa nie przegrała deski, w czym duża zasługa duetu Ziemowit Boczoń-Dominik Pfifer. Ta sama dwójka potrafiła ograniczyć skuteczność Wojtka Kampy. W moim odczuciu były to dwa kluczowe warunki do zwycięstwa. Resztę załatwiło parę kontr Mateusza Wicherka i Adnrzeja Wesołowskiego.

 

TG Power – Sport Rebel 38:85

Kiedy na rozgrzewce zobaczyłem, że Tarnogórzanie przyjechali bez trójki wysokich to spodziewałem się, że mogą mieć ciężko, ale nie, że aż tak... Gdyby ten mecz komentował Artur Szpilka to powiedziałby, że Sport Rebel zrobili rywalom dziecko. Prawie 50 punktów różnicy i niemal 100 w evalu. Łatwość z jaką kolejne punkty zdobywali gracze z Bytomia dziwiła nawet ich samych. Bracia Błędowscy mieli w polu trzech sekund autostradę, po której wchodzili pod sam kosz jak turysta w Tajlandii w... No dobra, skończymy na tym, że obrona TG Power nie istniała. Dzięki temu drużyna Sport Rebel zaliczyła przyjemne popołudnie, a Mateusz Zarychta przypomniał sobie jak to jest, kiedy koledzy wykorzystują jego podania.

 

4deal – Jaworzno 47:50

Strasznie męczył się zespół Jaworzna z zdziesiątkowaną drużyną z Katowic. Gdyby nie zaangażowanie Michała Matysiaka i Daniela Sergiela w grę w obronie, mogło dojść do niespodzianki. W ataku bowiem drużynie z Jaworzna nie udawało się prawie nic.

 

Drim Tim – Green Peas 56:39

W zasadzie mogę się ograniczyć do paru suchych statystyk, które powiedzą wszystko.

Skuteczność Green Peas:

  • do przerwy z gry 6/31

  • po III kwarcie 8/49

  • po III kwarcie skuteczność za 3 0/17

Jakieś pytania?

Kawał dobrej roboty w obronie wykonał Jacek Bywalec, Tomek Kucharczyk (na Karolu Chamerze) i nowoodkryty specjalista od czarnej roboty Paweł Nowrotek, ale to i tak nie tłumaczy tak tragicznych statystyk zespołu Green Peas. Po prostu czasem nie wpada nic i to był ten dzień.

 

10 KG Mniej – ALTA 83:77

Niesamowity kontrast w stosunku do wcześniej oglądanych „Groszków”. Gracze Alty w I kwarcie trafili 9/10 rzutów zza linii 6,75! Niestety dla nich, skuteczność w ataku nie szła w parze z zaangażowaniem w obronie i mimo że w pierwszych 10 minutach zdobyli aż 30 punktów, to stracili 20, więc wynik meczu był sprawą nadal otwartą. Duża w tym zasługa Jakuba Hirsza i Michała Przybyły, którzy potrafili odpowiedzieć na skuteczne akcje rywali. Adam Janus zaliczył kiepski początek meczu jeśli chodzi o skuteczność, ale za to wymusił szybko 3 faule Grzesia Zawieruchy przez co ten musiał chwilę przesiedzieć na ławce, a później bronić bardzo delikatnie. W II połowie okazało się to kluczowe dla losów spotkania. Drugie 20 minut to bowiem popis Adama Janusa, który trafił w tym czasie 11 z 13 rzutów z gry! Po trójce Michała Kułyka na 5:30 do końca III kwarty, 10KG po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (48:46). Jednak goście z Dąbrowy nie mieli ochoty się poddawać, a kolejne trójki Grzesia Zawieruchy i Adriana Wilka sprawiły, że szybko odzyskali prowadzenie. Nie cieszyli się jednak z niego zbyt długo, bowiem kolejne 6 punktów z rzędu zdobył Janus, a kwartę celną trójką zakończył Przybyła. Skuteczna akcja zbudowała pewność siebie Rudzian przed decydującym starciem, na co najlepszym dowodem były kolejne akcje Hirsza, który nie bał się energicznych wejść pod kosz, po których dołożył do swojego dorobku kolejne 6 oczek. Ostatnia próba odwrócenia losów spotkania przez Altę miała miejsce na nieco ponad 2 minuty przed końcem meczu, kiedy piąta trójkę trafił Zawierucha, ale zmniejszenie strat do 5 punktów to wszystko na co pozwolił duet Janus-Hirsz. Świetny mecz z obu stron, żałuję tylko, że ktoś tego nie nagrywał, bo wyszłoby z tego świetne promo RALK-u.

 

Remaag – Wielka Kiść 78:61

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można było założyć już przed meczem kto okaże się zwycięzcą tego spotkania. Trzeba więc było sobie znaleźć inny motyw przewodni. Niespodziewanie dostarczył go ten, który miał przesiedzieć większość meczu na ławce, czyli Krzysztof Kaczmarczyk. Pojawił się jednak na boisku już w I kwarcie i szło mu tak dobrze, że nie zszedł już z niego do samego końca. 23 punkty to jego rekord w RALK, podobnie jak evaluation równe 27. Do tego świetna skuteczność 7/10 z gry (wcześniej w sezonie 2/22!). Przy jego grze w cień poszedł kolejny bardzo dobry występ Przemka Bednarka, czy seria trójek Tomka Szymury, który nagle w IV kwarcie postanowił pokazać, że jednak jest na hali.

 

Atomic – Budsar 48:54

„Mecz, którego nikt nie chciał wygrać” - tak sobie napisałem na kartce ze statami. Oczywiście obie drużyny chciały wygrać i robiły wszystko, żeby postawić na swoim, ale ilość błędów momentami robiła potworne wrażenie. Zespół z Sosnowca ostatnie punkty zdobył na 3:10 przed końcem (sic!), kiedy po trafieniu z dystansu Mateusza Mrówki ostatni raz na tablicy wyników był remis (48:48). Na szczęście dla Budsaru, tuż po tym z powrotem na boisko wrócił najlepszy w ich szeregach Michał Giese, który przywrócił spokój. Chwilę później trójkę trafił Marcin Reszkiewicz, a rywale nie potrafili już odpowiedzieć, bo koniecznie przełamania szukał Paweł Doniec, któremu tego dnia nie wychodziło dosłownie nic.

 

Piątka kolejki II ligi:

Arkadiusz Żuk (Gwiezdno Flota) 16 pkt, 3 zb, 5 as – wszedł z ławki i pociągnął grę zespołu z Rudy Śląskiej. Nie tylko trafiał, ale i dostrzegał kolegów.

 

Łukasz Urych (Longman) 10 pkt, 12 zb, 2 przech, 4 as – kawał dobrej roboty wykonanej przez „Bobasa” w każdym elemencie gry.

 

Tomasz Oczadły (Longman) 17 pkt, 2 zb – ma jasno sprecyzowane zadanie na boisku, dziurawić kosz rzutami z dystansu. Tym razem zrobił to 5 razy, w tym w kluczowym momencie spotkania.

 

Jacek Bęben (Płomień) 5 pkt, 10 zb, 2 przech, 3 as – bardzo inteligentny zawodnik, dużo widzi na boisku, wie jak się ustawić w obronie.

 

Robert Białkowski (Sportowe Tychy) 23 pkt, 9 zb, 2 as – rewelacyjny występ środkowego z Tychów. 11/13 z gry, do tego wyłączenie z gry Tomka Jakubczyka. Brawo.

 

Piątka kolejki I ligi:

Mateusz Zarychta (Sport Rebel) 14 pkt, 7 zb, 2 przech, 11 as – jak ja go dawno nie widziałem w takim gazie... I bez znaczenia jak w tym meczu grali rywale, po prostu fajnie było zobaczyć taką grę Mateusza.

 

Jakub Hirsz (10KG Mniej) 22 pkt, 8 zb, 2 przech, 6 as – zagrał po profesorsku. Jego wejścia pod kosz w II połowie – klasa.

 

Krzysztof Kaczmarczyk (Remaag) 23 pkt, 4 zb, 3 przech, 4 as – career high w punktach i evalu, uśmiech siostry na ławce, czego chcieć więcej? Jack Sparrow dobrze go natchnął.

 

Sebastian Kałuża (Sport Rebel) 24 pkt, 15 zb – mówiąc krótko: żarło. A jak żere to chce się też robić inne rzeczy, np. zbierać. Jedna trójka, taka „in your face” zrobiła na mnie duże wrażenie. Świetny występ.

 

Adam Janus (10 Kg Mniej) 31 pkt, 10 zb, 3 as – efektowny wsad, który zrobił pod koniec II kwarty był symbolem przełamania jego słabości. Od tego momentu rozpoczął koncert gry w ataku, którego nie przerwał aż do końcowego gwizdka sędziego.

 

Wisienka na torcie:

Paweł Nowrotek (Drim Tim) 11 pkt, 8 zb, 3 przech, 3 as – w piątce kolejki zabrakło miejsca, ale nie obejdzie się bez wyróżnienia. Od początku zaangażował się w grę w obronie, walczył na desce i pokazał, że może świetnie wypełniać inne zadania niż tylko rzuty. Jak tak będzie grał w obronie, to może pudłować za 3 do końca sezonu. Nikt nie będzie miał pretensji.

 

Niezłe numery:

122 – tyle punktów więcej rzucili wszyscy gracze RALK w porównaniu do poprzedniej kolejki. Wizualnie odczuwalne było to bardzo mocno. Dzięki!

 

Cytat kolejki:

Jak boł mały to wlecioł do kociołka z melisom.” - Paweł Nowrotek o Jacku Bywalcu.

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

https://www.facebook.com/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-%C5%9Al%C4%85ska/219560013840
 

Marcin „Benek” Bębenek
( benek.upr@gmail.com )

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 11
2. Liga:
Se Gramy38:62Longmanwięcej»
(16-12-2018 10:20)
Wataha45:55Piaśnikiwięcej»
(16-12-2018 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 10
1. Liga:
Atomic82:61Dobermanywięcej»
(16-12-2018 19:00)
Green Peas55:60Demonswięcej»
(16-12-2018 17:30)
Budsar72:45Jaworznowięcej»
(16-12-2018 16:00)
Be Perfect55:71Płomieńwięcej»
(16-12-2018 14:30)
Romus45:66Gwiezdno Flotawięcej»
(16-12-2018 13:00)
Drim Tim90:54Rybnik Teamwięcej»
(16-12-2018 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 11
2. Liga:
Hica83:66Energiczniwięcej»
(15-12-2018 13:00)
Gwiazdy Podwórka46:76Zrywwięcej»
(15-12-2018 11:40)
Sor-Drew34:65Killa Beeswięcej»
(15-12-2018 10:20)
Olimpia55:48ZGPwięcej»
(15-12-2018 9:00)