Powrt do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2018/19

Wsppracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
28,44
1. Liga - Punkty
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
20,89
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Micha Moralewicz
(Budsar)
6,71
1. Liga - Zbiorki
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
13,44

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka VII, Alfabet RALK 2012.

19-12-2012 17:49 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka VII, Alfabet RALK 2012.

Tradycyjnie już po kolejce kończącej rok kalendarzowy oddaję wam do przeczytania mój prywatny przegląd tego co działo się w RALK w minionych niespełna 365 dniach. Miłej lektury!

 

A – jak All Star, czyli tegoroczny Mecz Gwiazd. W mojej i innych osób opinii wypadł jeszcze lepiej niż w 2011. Można śmiało rzec, że tym razem było „więcej koszykówki w koszykówce”, ale jednocześnie wszyscy dobrze się bawili i chyba nikt nie żałował czasu poświęconego na pobyt w hali Fryna Square Garden. No i radość pana, który trafił z połowy boiska i wygrał telewizor – bezcenne.

B – jak Basketball, czyli koszykówka. „Dla ciebie to tylko następna bezsensowna gra... Dla mnie to nauczycielka wytrwałości, pokory i szacunku... Dla mnie to miliard wspomnień, miliard błędów i pomyłek, chwile wielkiej euforii, chwile ogromnego smutku. Dla mnie to wspaniali ludzie związani z nią. Dla mnie to miłość od pierwszego wejrzenia, dla mnie koszykówka to całe moje życie...” Demotywatora z taką treścią dostałem od Magdaleny Jabłońskiej, młodej koszykarki, której bardzo kibicuję. W pełni oddaje on mój stosunek do tej pięknej dyscypliny sportu.

 

C – jak Cytat, czyli to co tygryski lubią najbardziej. Moje ulubione w minionym roku:

Co się wydarzyło w tej ciekawej sytuacji, która skłóciła nas w tą sympatyczną niedzielę?” - Marcin Malcherczyk do Agnieszki Dudek.

 

A pan był kiedyś na poważnym meczu koszykówki?” - sędzia Tomasz Zemela do Krzysztofa Belknera.

 

-Którą ręką go trzymałem?! Chyba fiutem?! - Robert Rojek dociekał szczegółów swojego przewinienia u sędziego.

-Od razu wam powiem, że fiutem nie, wiem bo stałem tyłem. - szybko zdementował ewentualne plotki Marcin Malcherczyk”

 

Oksymoron, czyli po polsku tlenowy idiota.” - Paweł Nowrotek wytłumaczył nam kolejne słówko..

 

-Ładne zagranie between the legs. - pochwalił zagranie Marka Mandowskiego - Tomasz Kucharczyk.

-Wiesz, bo ja lubię between the legs. - odpowiedział Marek. Nie napiszę co przy tym pokazał ;-)”

 

Co niy wolno?! Wszystko wolno! Tyś je na mojij hali!”- Pan Kaban do Przemka Pindora.

 

Bo na TVN lecą „Kryminalne zagadki Chebzia.” - Marcin Malcherczyk, kiedy przedłużała się dyskusja pomiędzy Gancarzem a Majcherowiczem.

 

D – jak Defense, czyli obrona. W RALK jak myślę o obronie to mówię Hard Plast. Czasem mam wrażenie, że pod dowództwem Rojka i Westerplatte dałoby się obronić. To dzięki temu elementowi gry, Basket Tychy awansował do finału sezonu 2011/2012. Swoją drogą to Hard w nazwie idealnie pasuje do stylu gry.

 

E – jak Erudycja, czyli za wikipedią: rozległa, wszechstronna znajomość jednej lub wielu dziedzin nauki, gruntowne wykształcenie; wiedza książkowa, oczytanie, uczoność. Wypisz wymaluj „stolikowi” na RALK! ;-)

 

F – jak Fabryka Emocji, czyli hasło tegorocznych play off. Dodam od razu, że bardzo adekwatne do tego co się działo na parkiecie. Przed półfinałami dałem tytuł: „Kto zatrzyma Byrczka i Belknera?”, sugerując tym samym, że to ALTA i Antidotum mają największe szanse na grę w finale. Nic bardziej mylnego. RALK to bardzo wyrównana liga, a o końcowym sukcesie decydują nie tylko umiejętności, ale również chłodna głowa. W finale spotkały się więc Kociki oraz Hard Plast, a z końcowego sukcesu cieszyli się po raz kolejny ci pierwsi. Plakat przygotowany po raz kolejny przez Waldiego z Lookaii Studio.

G – jak General Manager, czyli duży dylemat, kto był najlepszy... Tomek Domański czy Grzegorz Walicki? No dobra, żarty na bok. Oczywiście najlepszy w minionym roku był „prezes” ALTY. To dzięki niemu w RALK zobaczyłem: Koczwarę, Lewickiego, z powrotem Byrczka, a nawet przez chwilę Karnia się pojawił. Wiem, że nie powiedział ostatniego słowa. Keep working!

 

H – jak Harazin Jarek, czyli zawodnik i trener drużyny ZGP Comax oraz masażystka zespołu Pride&Glory. Pewnie tego nie wiecie, ale to mój najlepszy środek dopingujący do pisania. Uwielbiam jak pyta: „Będzie jeszcze dzisiaj Oko, bo nie wiem czy iść spać, czy czekać?”. No i kibic Celtów, a tacy z miejsca moją u mnie +10 do zajebistości! Jakbyście potrzebowali kinowej recenzji zajrzyjcie tutaj: http://www.facebook.com/KinowyPowerRanking

 

I – jak Ironia, czyli nieodłączny element stolika. Już tak mamy, że za każde źle dobrane lub nie przemyślane słowo, „płaci” się już do końca danej kolejki. Ironizowanie jest jednym z głównym sposobów na „przetrwanie” 13 godzin z rzędu w hali Fryna Square Garden. Kto posiedział z nami trochę przy stoliku ten wie jak to wygląda...

 

J – jak Jarek Piłat, czyli jeden z najmilej widzianych gości przy stoliku. W 2012 cieszył nas swoją obecnością wyjątkowo często. Jego sarkastyczne komentarze są wyjątkowej próby, a poczucie humoru ma mocno wysublimowane. No i facet znalazł sobie świetne hobby: zaczął biegać maratony. W 2013 proszę jeszcze częściej!

 

K – jak Ksawery Fojcik, czyli Rektor Uniwersytetu Koszykówki filia w Rybniku. To był jego rok w RALK. Najpierw mistrzostwo z Kocikami, a teraz lideruje II lidze z zespołem Rybnik Team. Człowiek orkiestra, który doskonale bawi się każdą chwilą spędzoną na parkiecie.

 

L – jak L4, czyli kontuzja Krzysztofa Pyzika. Wiele urazów w trakcie mojej „kariery” w RALK widziałem, ale żaden mnie tak nie zabolał jak ten. Przez to wydarzenie mijający rok rozpoczął się najgorzej jak mógł. Teraz mamy już grudzień, a mi nadal brakuje „Krisa”w RALK. Będę czekał na jego powrót tyle ile będzie konieczne!

 

M – jak Marchewa, czyli Marcin Malcherczyk. Drugi sezon z rzędu pracuje na tytuł „Srebrne Usta RALK” dostarczając mi przy każdej możliwej okazji kilka fajnych cytatów do „Oka”. Do tego bardzo dobry zawodnik oraz... świetny człowiek. Zaangażował się na maksa w pomoc dla Zuzi i od znajomych sportowców z całej Polski załatwił przedmioty do licytacji. Więcej takich ludzi!

N – czyli Never underestimate the heart of a champion. Jednym słowem: Kociki! W maju po raz kolejny zagrali wszystkim na nosie i znowu wygrali RALK. Po sezonie słusznie uznali, że najlepiej ze sceny zejść niepokonanym. Drużyna rozeszła się w cztery strony świata, a część zawodników wybrała – krótki – odpoczynek od grania.

 

O – jak Ola Poloczek, czyli przedstawiana niedawno przeze mnie szefowa działu imprez rudzkiego MOSiR-u. To w głównej mierze ona dbała cały rok, żeby RALK nie stała się krzywda. Kiedy tuż przed meczem gwiazd na chwilę zwątpiłem, ona po raz kolejny udowodniła, że można na niej polegać jak na Zawiszy. Już nie będę, obiecuję!

 

P – jak porażka, czyli coś czego smak dobrze poznali w tym roku gracze Atomic. 0-17 to ich bilans w 2012, więc w przyszłym gorzej być nie może...

 

R – jak Racibórz, czyli miejsce gdzie w tym roku odbywały się Mistrzostwa Reprezentacji Lig Amatorskich. Gospodarze imprezy byli dla nas tak mili i uprzejmi, że nie możemy się już doczekać kolejnego turnieju. W tym roku pojechaliśmy w składzie: Byrczek, Mandowski, Krajewski, Bastek, Kucharczyk, Gruca, P. Nowrotek, Goraus, Swoboda oraz oczywiście kołcz Polczyk. Mecze jak mecze, wicemistrzostwo wpadło do kolekcji, ale to co się pośmialiśmy i pobawiliśmy to nasze. Świetna grupa ludzi, do teraz z Wally'm często wspominamy hasła, które tam „leciały”.

S – jak sędziowie, czyli ulubiony temat rozmów wszystkich zawodników RALK, a często i „stolika”. Wszystkim marudzącym zacytuję pana, który siedział obok mnie na ostatniej tegorocznej kolejce: „Jak będą grali w NBA to będą mieć sędziów z NBA, a na razie grają w amatorskiej lidze”. Jakby to nie bolało to ciężko się nie zgodzić. Dlatego poza skrajnymi przypadkami, będę ich bronił. Na pocieszenie: w 2020 planujemy wprowadzić wideoweryfikację!

 

T – jak Tomek Kaptacz, czyli najgorętszy „towar” w okresie letnim 2012 roku. Wydzwaniało do niego i umawiało się na potajemne spotkania ponad pół ligi. Każdy chciał mieć w swoim zespole maszynkę do zbierania piłek oraz kilkanaście punktów na mecz. „Morderca o twarzy dziecka” umiejętnie kokietował absztyfikantów i długo trzymał wszystkich w niepewności. Zaloty wygrał oczywiście Tomek Domański.

 

U – jak Ucieczka z tonącego pokładu, czyli przejście Marchacza i Mikołajczyka do Drim Tim. Kiedy okazało się, że ze składu Longmanów wypadną Koźmiński i Gruszka, jasne stało się, ze zespół z Katowic o nic sensownego w tym sezonie walczyć nie będzie. Pipen, a w raz za nim Sobek (jakby inaczej!), skorzystali więc z oferty rudzkiej ekipy i póki co źle na tym nie wyszli. Adam przypomniał sobie jak się gra, kiedy w zespole ma się rozgrywającego.

 

W – jak Wally Strata!, czyli ulubiony okrzyk stolika. Kiedy Tomasz Kucharczyk rozgrywa swoje mecze w drużynie Drim Tim, stolikowi niezależnie od konfiguracji, czekają na moment kiedy „Wally” popełni stratę, by głośno krzyknąć: „Wally strata!”. Nawet „Kanarek” z poprzedniego alfabetu ma go tak wpisanego do telefonu... Poza tym jednak Tomek to krynica wiedzy o RALK oraz koszykówce jako takiej i co kolejkę niesie przede mną kaganek oświaty. ;-)))

Z – jak Zuzia, czyli największa wygrana ostatniej kolejki RALK. M.in. dzięki pomocy zawodników RALK będzie mogła spełnić swoje marzenie, czyli na własne oczy zobaczyć Disneyland. Dziękuję!

http://www.youtube.com/watch?v=AcmKE3gkPi4&feature=youtu.be

 

Pałer Ranking sekend edyszyn!

I liga:

  1. ALTA – bilans 3-0 – nadal niepokonani, choć w minionych trzech kolejkach nie dominowali już tak nad rywali jak to miało miejsce wcześniej. Jeśli chodzi o dwa pierwsze mecze to paradoksalnie wiąże się to dla mnie z... zbyt dużą liczbą graczy na meczu. Tomek Domański chciał zadowolić wszystkich, którzy przyjechali na mecz, więc przy dużej liczbie zmian gra nie była już tak płynna. Mnie najbardziej podobała się ich postawa w starciu z TG Team, grali bez największych gwiazd, a i tak pokazali ile można zdziałać kolektywem i zdyscyplinowaną obroną (IV kwarta). Gratulacje!

  2. Hard Plast – 3-0 – najlepsza obrona ligi dwa razy z rzędu zatrzymała rywali na ledwie 40 zdobytych punktach, a do tego po emocjonującym i bardzo ciekawym meczu wygrali z rewelacyjnymi ostatnio „Groszkami”. W ataku nadal nie ma jednej stałej opcji, pewniaka, na którym zawsze można polegać. W sumie nie wiem czy to dobrze czy źle...

  3. Drim Tim – 3-0 – no to sobie postrzelali! Ogrywali swoich przeciwników średnio niespełna 29 punktami przewagi. Do euforii jednak daleko, bo były to trzy najsłabsze w tej chwili drużyny w lidze. Jednak dla zbudowania atmosfery w zespole był to bardzo ważny okres. Nawet na czwartkowe spotkania na hali zaczęli się zrzucać, a bracia Nowrotek regularnie jeżdżą do Ksawerego do Rybnika, więc teraz to już w ogóle będzie atmosfera!

  4. Green Peas – 2-1 – jeśli chodzi o prezentowany styl gry, była to dla mnie najlepsza ekipa RALK w ostatnim czasie. Do pełni szczęścia zabrakło tylko zwycięstwa z Hard Plastem, a była szansa przynajmniej na dogrywkę. Gdyby tylko przez nikogo nie pilnowany trafił spod samej dziury... No, ale Tomek Kiełtyka i tak może być bardzo zadowolony. W styczniu „Groszki” czekają trzy bardzo ciekawe mecze, na które już teraz serdecznie zapraszam!

  5. Budsar – 2-1 – no w końcu „gwiazdy” coś zagrały. Zwycięstwa z Antidotum i Modymi Kocikami (niezależnie od składów) mają swoją wartość i mogą mieć znaczenie dla układu tabeli na koniec sezonu. Z ALTĄ też tanio skóry nie sprzedali, a dodatkowo pokazali ile może dać im obecność tylko jednego dodatkowego gracza mającego umiejętności na I ligę. Proszę częściej Onyszkiewicza przywozić! Pierwsze dwa mecze w styczniu pokażą, w którym miejscu jest obecnie ta drużyna.

  6. One Move Basket – 2-1 – przerwali serię porażek i odnieśli dwa zwycięstwa z rzędu. W meczu z Modymi Kcoikami doskonale wykorzystali braki kadrowe rywali oraz fatalną postawę w obronie. W dwóch ostatnich meczach w końcu rozegrał się Ł. Błędowski przez co nawet brak Balcerzaka stał się mniej odczuwalny. Widać, że robią postępy i uczą się tej I-ligowej koszykówki.

  7. Antidotum – 1-2 – wygrali tylko to czego nie dało się przegrać, czyli z Longmanami. Ich obrona nie była takim monolitem jak wcześniej, a w ataku brakowało zespołowości. Poza tym męczy jedno pytanie: co się stało z Dudą?! Po bardzo dobrym początku sezonu zaciął się na amen. Już zacząłem podejrzewać, że jego zdobycze punktowe czy eval. są w jakiś sposób powiązane z temperaturą powietrza na zewnątrz hali... Dwa razy -3... Brrr

  8. TG Team – 1-2 – tak jak się spodziewałem przyszły cięższe czasy dla ekipy z Tarnowskich Gór. Podobnie jak zespół z Gliwic ograli tylko Longmanów, co było niejako ich obowiązkiem. Z „Groszkami” nie mieli za dużo do powiedzenia, a z ALTĄ pogubili się kompletnie, kiedy tylko rywale zagrali agresywniej w obronie. Szkoda, że na tym ostatnim meczu nie było Kampy.

  9. Mode Kociki – 1-2 – ogranie Atomic – nawet tak efektowne - chluby nie przynosi. Za to dwa pozostałe mecze były kompromitacją. Obrona z meczu z One Move Basket powinna być pokazywana młodym graczom jako wzór czego nie należy pod żadnym pozorem robić. Adam wróć! Bo żal patrzeć...

  10. Longman – 0-3 – w tym składzie personalnym prochu nie wymyślą... Jeszcze żeby wszyscy, którzy są wpisani do składu chodzili na mecze, to może by aż tak wielkiego dramatu nie było, a tak... Szkoda.

  11. Sport Rebel – 0-3 – potworne rozczarowanie. Po całkiem niezłym początku sezonu, teraz prezentują się znacznie gorzej. Brak zmienników dla wysokich jest coraz bardziej widoczny, zwłaszcza na tle rywali, którzy dysponują czwórką sensownych graczy podkoszowych. W dwóch ostatnich meczach mieli ogromne problemy w ataku, zdobyli odpowiednio 40 i 35, czyli jednym słowem dramat.

  12. Atomic – 0-3 – „Koń, jaki jest każdy widzi”.

 

II liga:

  1. Rybnik Team – 3-0 – na ten moment poza zasięgiem innych drużyn. Nie ta bajka, nie ta liga. Na każdy mecz przyjeżdża ich siedmiu i obojętnie w jakiej konfiguracji się nie zjawią to i tak wygląda to tak samo. Niezmiennie podoba mi się jak bawią się koszykówką.

  2. Wielka Kiść – 3-0 – przez pierwszą część sezonu przeszli jak burza i bez straty choćby punktu. Brawo! Mają świetną zaliczkę przed meczami z drużynami, z którymi powalczą o awans.

  3. Pride&Glory – 3-0 – obrona w ich wypadku jest najważniejsza. Jak się przykładają to jest dobrze, jak robią „stojanowa” to jest klapa po całości. Chciałbym, żeby przykładali się tak samo z każdym rywalem, przez całe 40 minut.

  4. KTK Gliwice – 2-1 – coraz lepiej to wygląda. Z Rybnikiem oczywiście zaliczyli ostre zderzenie z ścianą, ale potem już dwa spokojne zwycięstwa. Fajnie się rozegrał Wicherek i będę teraz na pewno zwracał na niego uwagę, to samo zresztą powinni zrobić rywale.

  5. Gwiezdno Flota – 2-1 – nie było już tak dobrze jak we wcześniejszym okresie. Najpierw męczarnie z Monstars, a później wyraźna porażka z Wielką Kiścią. Wystarczył słabszy dzień Żuka i Żymły.

  6. Kociki Bis – 2-1 – wygrali co mieli wygrać i usadowili się w środku tabeli, teraz tylko muszą pilnować, by tego miejsca nie oddać przez jakąś głupią porażkę ze słabszą drużyną. Fajnie pokazał się Pasternok, czekam na więcej takich meczy z jego strony.

  7. Zryw – 2-1 – ruszyli z kopyta! Ograli tych, których ograć mieli szansę. Co więcej teraz przed nimi trzy kolejne mecze z takimi drużynami. Jak dobrze pójdzie mogą się więc usadowić w pierwszej ósemce. No i wrócił Zorzycki!

  8. Monstars – 1-2 – ciężki temat... Żadnej regularności. Każdy mecz to zupełnie osobna historia. Nigdy nie wiem czego się spodziewać po ich meczu. Minus za to, że dali sobie wydrzeć zwycięstwo w starciu z Gwiezdną Flotą.

  9. Killa Bees – 1-2 – bardzo ich lubię, ale... Mecz z Wielką Kiścią to był dramat. Do dziś mam koszmary po tym co zaprezentowali. Od tych drużyn, które są niżej różni ich jednak to, że czasem mogę się pośmiać, np. jak „Jasiu” się wkurza na „Olę”.

  10. ZGP Comax – 1-2 – jeden Cichoń to zdecydowanie za mało... Ale jako drużyna, która gra: „only for fun” są całkiem znośni.

  11. Basket – 1-2 – rozczarowanie. A jeszcze podobno odpadł z powodu kontuzji Szupin. Nie tak to sobie wyobrażałem.

  12. Silesia – 0-3 – trzy razy dostali solidnego łupnia i to wcale nie od czołowych drużyn... Brak widoków na jakikolwiek ruch w górę tabeli.

  13. Płomień – 0-3 - grupa respondentów się zmieniła, ale odpowiedzi bez zmian...

  14. Zmarnowane Talenty – 0-3 – temat wyczerpałem w poprzednim „Oku”... Nadal mi szkoda tego zmarnowanego potencjału...

 

 

Piątka kolejki I ligi:

Łukasz Dudek (ALTA) 5 pkt, 3 zb, 3 przech, 4 as – rewelacyjna robota wykonana w obronie, a końcówka meczu to wręcz jego popis. Bardzo lubię oglądać w akcji inteligentnych obrońców.

 

Paweł Nowrotek (Drim Tim) 19 pkt, 9 zb – zostawianie „Czepkowi” miejsca na obwodzie to fatalny pomysł i jeszcze nikomu nie wyszedł na dobre. Dodatkowy plus dla niego za aktywność w walce o zbiórki. Siódmy mecz z rzędu w tym sezonie z dwucyfrową liczba punktów.

 

Błażej Grabiański (Antidotum) 15pkt, 9 zb, 2 as – największe ADHD I ligi! Pokazał, że to nie są wcale za wysokie progi. Trójeczkami pozamiatał.

 

Tomasz Kaptacz (ALTA) 23 pkt, 11 zb – brak Arka Byrczka sprawił, że przez jego ręce częściej przechodziła piłka w ataku i od razu ma to odzwierciedlenie w ilości zdobytych punktów. Bo Tomek nic nie stracił ze swoich umiejętności, po prostu teraz gra zupełnie innej drużynie niż to wcześniej bywało.

 

Marek Mandowski (Budsar) 30 pkt, 7 zb, 2 as – rywale niżsi o głowę to można poszaleć. Brawa za przytomne korzystanie z przewagi jaka miał nad rywalami. Oczywiście Marek „Evalual” Mandowski nie byłby sobą gdyby nie chciał udowodnić, że nie samą „trumną” człowiek żyje i trójeczkę też sprzedał.

 

Na plus:

ALTA – w starciu z TG Team pokazali jaką głębią składu dysponują w tym sezonie. Brak Lewickiego? Trudno. Byrczka? A co tam. Koczwary? Żaden problem. Rewelacyjna obrona w drugiej połowie IV kwarty. Tłamsili rywali aż miło było patrzeć. Brawa!

 

One Move Basket – doskonały prezent urodzinowy dla Darka Bąka, a przy okazji ciągle utrzymują kontakt z grupą drużyn, które walczyć będą o play off.

 

Na minus:

Kociki – Celiński i długo długo nic... W takim składzie kandydat do baraży, a nie play off. Tak jak pisałem wcześniej: Janus i Krzysteczko niezbędni.

 

Sport Rebel – rozumiem, że przyszły trudniejsze mecze, ale takiego zjazdu się nie spodziewałem...

 

Piątka kolejki II ligi:

Tomasz Szymura (Rybnik) 25 pkt, 2 zb, 3 przech, 5 as – drugoligowy król asyst tym razem sobie porzucał. No i okazało się, że to też potrafi, także w ogóle nie opłaca się go zostawiać wolnego za linią 6,75.

 

Damian Kender (Monstars) 24 pkt, 4 zb, 5 przech, 6 as – zdecydowanie najlepszy mecz w historii jego występów w RALK!

 

Krzysztof Kręglicki (P&G) 31 pkt, 4 zb, 3 przech, 2 as – 20 oczek w samej III kwarcie... Jak wpada w trans, to jest nie do zatrzymania. Taki „Kręgiel” jest niezbędny P&G do awansu.

 

Przemysław Bednarek (Rybnik) 37 pkt, 17 zb, 2 przech, 3 as – myślałem nad wprowadzeniem jakiegoś dodatkowego kryterium, które będzie musiał spełnić, żeby go tu umieścić... Ale nie wydaje mi się, żeby w II lidze były dla niego jakieś cyferki, których nie da rady wykręcić. Czekam na jego walkę z podkoszowymi P&G.

 

Maciej Słomka (Wielka Kiść) 20 pkt, 8 zb, 3 przech, 4 as – modelowo wykorzystany przez kolegów. Kiedy zobaczyli jaką przewagę ma nad podkoszowymi Gwiezdnej Floty skupili się na dogrywaniu mu piłek „na dół”. Tam nie miał żadnych problemów z ogrywaniem Laty.

 

Na plus:

KTK – w I kwarcie powiał „Wicherek” i ustawił cały mecz. Później swoje zrobili Waldek Bastek oraz Andrzej „Mam nowe buty Derrick'a Rose'a” Wesołowski. Fajnie grają, choć na awans może nie wystarczyć.

 

Wielka Kiść – postarali się by jedna drużyna mniej nosiła miano niepokonanej. Inteligentnie wykorzystali słabsze elementy obrony rywali. Teraz czas na mecze z P&G i Rybnikiem.

 

Na minus:

Basket – ta porażka kosztowała mnie dwa piwa i uczucie wstydu do końca kolejki...

 

Gwiezdno Flota – pod każdym względem był to ich najgorszy mecz w RALK. Bez trójek Żuka i Żymły nie byli w stanie zagrozić Wielkiej Kiści.

 

Niezłe numery:

31 – współczynnik evaluation Łukasza Celińskiego z meczu z Budsarem

6 – a to ta sama statystyka wszystkich jego pięciu pozostałych kolegów z drużyny, którzy wystąpili w tym meczu.

 

Usłyszane przy stoliku:

Daj mi trąbę.” - Agnieszka Dudek do Tomasza Kucharczyka, w dodatku przy mężu... Sick!

 

Cytat kolejki:

Kto ma małego robi wjazd!” - z ławki Pride&Glory na czasie...

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

http://www.facebook.com/home.php?#!/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-Slaska/219560013840

 

 

Marcin „Benek” Bębenek

( benek.upr@gmail.com )

 


cignij cignij plik

Komentarze

Ta wiadomo nie zostaa jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawa komentarze trzeba by zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj si!

Poka:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 11
2. Liga:
Se Gramy38:62Longmanwicej»
(16-12-2018 10:20)
Wataha45:55Pianikiwicej»
(16-12-2018 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 10
1. Liga:
Budsar39:33Jaworznowicej»
(16-12-2018 16:00)
Be Perfect55:71Pomiewicej»
(16-12-2018 14:30)
Romus45:66Gwiezdno Flotawicej»
(16-12-2018 13:00)
Drim Tim90:54Rybnik Teamwicej»
(16-12-2018 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 11
2. Liga:
Hica83:66Energiczniwicej»
(15-12-2018 13:00)
Gwiazdy Podwrka46:76Zrywwicej»
(15-12-2018 11:40)
Sor-Drew34:65Killa Beeswicej»
(15-12-2018 10:20)
Olimpia55:48ZGPwicej»
(15-12-2018 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 11
1. Liga:
Pomie44:61Budsarwicej»
(09-12-2018 19:00)
Rybnik Team77:67Atomicwicej»
(09-12-2018 17:30)