Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Bubel
Artur Bubel
(Demons)
32,50
1. Liga - Punkty
Modrzyński
Jakub Modrzyński
(Gwiezdno Flota)
28,67
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
14,00
1. Liga - Zbiorki
Anduła
Adam Anduła
(Green Peas)
12,50

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka VIII, Po co łapać króliczka skoro tak przyjemnie się go goni?

08-12-2014 22:32 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka VIII, Po co łapać króliczka skoro tak przyjemnie się go goni?

 

Tytułowe „Po co łapać króliczka skoro tak przyjemnie się go goni?” to oczywiście cytat z świetnego utworu Łony „Nie gadaj tyle” https://www.youtube.com/watch?v=t5cQIvwQ2gI , a dotyczy meczu, który zamykał kolejkę pomiędzy Sport Rebel a Remaagiem. Jedna drużyna wypuściła druga przed siebie, by później przez resztę czasu gry radośnie gonić, a że cała ta zabawa była bardzo przyjemna dla stolikowego oka, to warto ją wyróżnić w tytule. Zanim jednak doszło do starcia ekipy z Bytomia z gośćmi z Rybnika, mieliśmy kilka innych mniej lub bardziej ciekawych zdarzeń...

 

Wielka Kiść – 4deal 40:49

Niedziela, 11:40 i pierwszy mecz. No nie jest to wymarzona opcja. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie problemy ze składem Katowiczan i trudności z... grą ekipy z Gliwic. Jak by to powiedzieli komentatorzy piłkarskiej ekstraklasy: „Szykuje się nam typowy mecz walki”. Tak też było. Wygrali ci, którzy byli bardziej zdeterminowani. Ci którzy nie zrażali się niecelnymi rzutami, tylko szli na deskę, walczyć o możliwość ponowienia akcji. Zespół 4deal wygrał mimo ledwie 28% z gry, a decydujące okazały się zbiórki w ataku i mniejsza ilość strat (ledwie 8, wyrównali tym samym swój rekord w I lidze RALK). Wielka Kiść przez trzy kwarty ciężko pracowała by przerwać serię 4 porażek, jednak tragiczną ostatnią kwartą zaprzepaściła sobie wszystko. Ledwie 3 punkty, to wyrównanie najgorszego wyniku w tym sezonie i w sumie nie do pomyślenia. Nie wykorzystani byli w ataku Marcin Gajdziński (a i tak był najlepszy w drużynie) i Waldek Bastek, który wyglądał na kompletnie zagubionego. Mając taką dwójkę wysokich warto byłoby wprowadzić trochę spokoju do gry i porządnie rozegrać piłkę.

 

Jaworzno – 10Kg Mniej 74:76

Pierwsza niespodzianka miała miejsce już na rozgrzewce, z jednej strony brak Adama Janusa, z drugiej Michała Matysiaka, czyli oba zespoły bez swoich liderów. Tak więc pełne pole do popisu dla pozostałych zawodników, a ci postanowili od razu pokazać co potrafią. I kwarta to wielkie strzelanie Łukasza Celińskiego i Michała Kułyka, którzy rzutami z dystansu szybko wypracowali przewagę dla swojego zespołu. Jednak rywale wcale nie chcieli być gorsi. Kuba Warchoł miał tyle miejsca pod koszem, że przed oddaniem rzutu mógłby jeszcze wypić kawę i przeczytać rozdział Pana Tadeusza. Wykorzystywał to do bólu, trafiając 7 pierwszych rzutów. Do tego w II kwarcie gracze z Rudy Śląskiej rozwinęli czerwony dywan dla Pawła Kurzawy i Daniela Sergiela, po którym ci mogli spokojnie wchodzić sobie z piłką w pole trzech sekund lub opcjonalnie skończyć akcję rzutem z „grzyba”. W jednym i drugim przypadku przy biernej postawie rywali. III kwarta przebiegała według schematu: punkty Celińskiego lub Michała Przybyły – odpowiedź Kurzawy. Ciągle na remisie. Dopiero w ostatniej kwarcie zespół 10 Kg Mniej osiągnął wysoką, bo 14-punktową przewagę. W końcu stanęli trochę ciaśniej w obronie, rozegrał się Andrzej Krzysteczko, kolejne dwie trójki dołożył Michał Kułyk i wydawało się, że już po meczu. Jeszcze na 2:40 przed końcem przewaga wynosiła 14 oczek, a „Koło” na ławce stwierdził, że nie ma już sensu wchodzić, bo spokojnie dowiozą do końca. Gracze z Jaworzna mieli jednak inny pomysł i rzucili się w szaleńczą pogoń. Po chwilach słabości doszedł do siebie Sergiel zdobywając szybko 4 punkty, kolejne 6 dołożył Kurzawa i zrobiło się gorąco. Ten ostatni równo z końcową syreną miał okazję doprowadzić do dogrywki, jednak ta sztuka mu się udała. Ale za fajny mecz i walkę do końca wielkie brawa, dla obu drużyn.

 

Budsar – TG Power 43:55

Kuriozalnie prezentuje się w tym sezonie Budsar. Aż nie chce się wierzyć, że nawet w nieco osłabionym składzie, przeciwko drużynie z Tarnowskich Gór potrafili zdobyć tylko 43 punkty,przy 28% z gry i popełnili aż 20 strat. Do tego więcej rzutów z dystansu niż za dwa i chaos pod nieobecność Michała Giese, którego baaaaardzo brakowało. Na tym tle TG Power nie musieli zagrać wybitnego meczu. Wystarczyło, że Dominik Pietryga przypomniał dlaczego jest tak ważny dla tego zespołu w ataku, trochę siły i energii dał Marcin Wojtynek, a dwoma trójkami z tego samego miejsca zaskoczył Kamil Chmielorz. Nic więcej.

 

Drim Tim – ALTA 81:56

Drugi mecz z rzędu ze stratą ponad 80 punktów. Oto efekt problemów ze składem aktualnego mistrza RALK. Tym razem zagrali w ledwie 5-osobowym składem i zabrakło już nawet Łukasza Adamczyka. Drim Tim nie miał zamiaru jednak stosować dla nich taryfy ulgowej i gracze z Rudy Śląskiej od początku wzięli się ostro za punktowanie. Kolejne ciosy padały ze strony Michała Cichonia i Pawła Nowrotka, a kolejne asysty zaliczał Tomek Kucharczyk. Jako, że gospodarze nie za bardzo dbali o obronę, to i rywale mogli postrzelać, z czego skrzętnie korzystał Przemek Hauzer, Łukasz Kaszycki i Grzegorz Zawierucha. Jednak w II kwarcie Drim Tim nie przestawał trafiać, a zaczął dodatkowo bronić. Efekt? 50:29 do przerwy i po meczu...

 

Remaag – Sport Rebel 74:67

Wymarzony mecz na zakończenie kolejki. Obie drużyny w niezłej formie, dużo szybkiej i zespołowej koszykówki, krótko mówiąc: nic tylko siedzieć, patrzeć i stawiać te kropki/kreski. Sam mecz przebiegał w myśl zasady „po co łapać króliczka skoro tak przyjemnie się go goni”. Gracze Sport Rebel już na początku wypuścili rywali przed siebie, a potem jak jojo: raz się zbliżali, raz oddali. Tylko w jednym momencie (w połowie III kwarty) udało im się dojść na remis, a tak ciągle parę kroków za Remaagiem. Świetnie grał duet rozgrywających Paweł Zielony-Mateusz Zarychta, najlepszy mecz w RALK jaki pamiętam grał Łukasz Błędowski, ale to wszystko było wciąż za mało. Być może zabrakło tych kilku celnych rzutów ze strony Sebastiana Kałuży czy Maćka Balcerzaka... Rywale przewyższyli ich liczbą opcji w ataku. Nieczęsto się zdarza, żeby w RALK sześciu zawodników jednego zespołu zdobyło 10 lub więcej punktów, a tak było tym razem. W różnych fragmentach meczu, inni gracze ciągnęli wynik dla Remaagu. Zaczął świetnie Przemek Bednarek, który trafił 5 pierwszych rzutów z gry (w tym trójkę), a do tego dwa osobiste. Kiedy jemu przestało wpadać, za punktowanie wziął się super-rezerwowy Adam Pierchała, czy walczący o każdą piłkę na atakowanej desce Paweł Juraszek. Swoje robił też Bartek Polnik, a w trudnym momencie w III kwarcie 5 punktów z rzędu zdobył Tomek Gołysz, trafiając m.in. wielką trójkę. Listę zawodników z dwucyfrową liczbą punktów uzupełnił Paweł Rajnhold, autor bardzo ważnych dwóch trafień w ostatniej części gry. Ot sześć powodów dlaczego to właśnie Remaag wygrał ten mecz.

 

Green Peas – Atomic 20:0

W Sosnowcu był chyba dobry Mikołaj (a raczej Dziadek Mróz), bo na halę dotarło tylko 4 z nich... Szkoda chłopaków z „Groszków”, ale przynajmniej rozegrali sobie wewnętrzny sparing.

 

Piątka kolejki I ligi:

Tomasz Kucharczyk (Drim Tim) 12 pkt, 6 zb, 2 przech, 14 as -pudłował koszmarnie, ale za to po asystach ręce same składały się do braw. W tym sezonie ma taki fajny luz w grze i dużo lepszą kondycję niż w poprzednich latach.

 

Łukasz Celiński (10KG Mniej) 26 pkt, 4 zb, 2 przech, 2 as – lubię kiedy w okolicach stolika – najczęściej z ust Krzyśka Pustelnika – pada zwrot „Cela się otworzył”. Tak było i tym razem.

 

Michał Cichoń (Drim Tim) 22 pkt, 7 zb – jeśli ktoś się zastanawiał dlaczego Tomek Kucharczyk jest liderem asyst, to odpowiedź brzmi: „Cichy”. Świetnie się patrzy jak pierwszy szuka drugiego na wolnych pozycjach.

 

Michał Przybyła (10 KG mniej) 17 pkt, 10 zb, 2 przech, 4 as – ten mecz pokazał najlepiej ile pożytku może mieć z niego drużyna w ataku. Świetna 2-3 opcja, do tego skuteczny z każdego miejsca.

 

Adam Pierchała (Remaag) 12 pkt, 8 zb – evaluation na poziomie 20 w 18 minut. To się nazywa wsparcie z ławki. I ta piłka kręcąca się magicznie przy rzutach zza linii 6,75...

 

Niezłe numery:

Nie, nie chciało mi się liczyć, czy na całej kolejce RALK było mniej fauli niż na meczu Alby ;)

Są inne ciekawe cyferki:

487 – tyle punktów zdobyli w tym sezonie rywale zespołu Remaag, najwięcej w lidze.

550 – tyle punktów zdobyli w tym sezonie gracze Remaagu, najwięcej w lidze.

 

Cytat kolejki:

Panie Blondynku...” - czyli Marcin Malcherczyk zwracający się uprzejmie do sędziego Kamila Lato.

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

https://www.facebook.com/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-%C5%9Al%C4%85ska/219560013840
 

Marcin „Benek” Bębenek
( benek.upr@gmail.com )

 

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 4
2. Liga:
Piaśniki47:73Monstarswięcej»
(13-10-2019 10:20)
Hica57:61Se Gramywięcej»
(13-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 4
1. Liga:
Rybnik Team39:95Demonswięcej»
(13-10-2019 19:00)
Drim Tim71:67Budsarwięcej»
(13-10-2019 17:30)
Gwiezdno Flota65:75Green Peaswięcej»
(13-10-2019 16:00)
Atomic59:73Wściekłe Psywięcej»
(13-10-2019 14:30)
Romus71:65Jaworznowięcej»
(13-10-2019 13:00)
Dobermany72:59Longmanwięcej»
(13-10-2019 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 4
2. Liga:
Dazynt41:86Killa Beeswięcej»
(12-10-2019 13:00)
Zryw61:65ZGPwięcej»
(12-10-2019 11:40)
Energiczni45:49Wielka Kiść więcej»
(12-10-2019 10:20)
Gwiazdy Podwórka59:61Olimpiawięcej»
(12-10-2019 9:00)