Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Bubel
Artur Bubel
(Demons)
28,17
1. Liga - Punkty
Brak zdjęcia
Adrian Kozioł
(Gwiezdno Flota)
23,64
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
10,42
1. Liga - Zbiorki
Brak zdjęcia
Grzegorz Zawierucha
(Demons)
11,14

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka IX, Zamienił stryjek siekierkę na kijek.

21-11-2011 18:29 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka IX, Zamienił stryjek siekierkę na kijek.

 

W najbardziej prestiżowym meczu IX kolejki, w którym do wygrania były nie tylko 2 punkty, ale i prawo do ostentacyjnej radości przed bardzo dobrymi kolegami, Manhattan pokonał Longmanów 67:58. Mecz ten, poza tym, że grali przeciwko sobie dobrzy znajomi, miał jeszcze jeden ważny kontekst. Mianowicie przed bieżącymi rozgrywkami dwóch zawodników zamieniło jeden zespół na drugi i póki co nie wychodzą na tym najlepiej...

Już w trakcie poprzedniego sezonu niemal pewne było, że po awansie Longmanów do I ligi, Adam Marchacz i Sobiesław Mikołajczyk opuszczą ówczesną Omegę i przejdą do drugiej drużyny z Katowic. Na tamten czas zmiana wydawała się całkiem logiczna, Longmani specjalnie się nie wysilając odprawili z kwitkiem pozostałe trzynaście ekip II ligi, Omega zaś prezentowała się bardzo przeciętnie i zakończyła sezon na I rundzie play off. W letniej przerwie nawet bałem się, że to koniec dawnego Uni-Teku, ale na szczęście pod nowym szyldem przystąpili do rozgrywek 2011/2012. Pierwsze kolejki nie wyglądały w ich wykonaniu zbyt obiecująco, ale Michał Bentkowski postarał się o dwóch nowych zawodników i drużyna z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. Wygrana z Longmanami była już ich piątym zwycięstwem z rzędu. Na przeciwnym biegunie znaleźli ich niedzielni rywale. Trzy zwycięstwa w dziewięciu meczach chwały im na pewno nie przynoszą, tym bardziej, że do miejsca w play off brakuje im już dwóch punktów. Kolejne porażki mogą więc sprawić, że szybciej niż się wszyscy spodziewali sezon będzie trzeba spisać na straty. W Dupnych Derbach Katowic różnica między Manhattanem a Longmanami w najbardziej jaskrawy sposób widoczna była w dwóch aspektach: gracze obwodowi i team spirit. W pierwszym przypadku nie podlega żadnej dyskusji fakt, że Michał Bentkowski dysponuje siódemką wyrównanych graczy obwodowych i którego z nich nie wpuści na parkiet to w grze jego drużyny w zasadzie nic się nie zmienia. Wypracowanie własnego stylu to chyba zresztą największy sukces Manhattanu jak na ten czas. Dodajmy od razu, że jest to styl polegający na nieustannym wywieraniu presji na rywalach, prowokacjach słownych, czy wymuszaniu fauli w ataku. Zespół Manhattan może sobie pozwolić na takie ryzykowne zagrywki, bo jeśli tylko któryś z graczy ma problemy z faulami, na jego miejsce wskakuje nowy, z świeżym zapasem sił, grający z takim samym poświęceniem jak kolega. Taki sposób gry i ciągła (umiejętna!) rotacja składem powoduje, że rywal nie może się skoncentrować na jednym konkretnym graczu, bo w każdym meczu punktuje ktoś inny, a w zasadzie to prawie wszyscy dokładają po małej cegiełce. Longmani zaś na obwodzie mają ogromne problemy, brakuje tam dynamicznego gracza, który mógłby biegać do szybkiego ataku. Z tego powodu nie ma jak wykorzystać zbiórek, które daje Marchacz i pozostali gracze podkoszowi. Ogromne problemy mają za każdym razem, kiedy Suliński lub Kurdziel złapie szybko 3 faule, a dzieje się tak bardzo często. Szkoda, że póki co Longmani nie potrafią odpowiednio wykorzystać Marcina Cyrana, jeśli już pojawia się na meczu. Równie ważny wydaje mi się jednak wspomniany wcześniej team spirit. Przy stoliku sędziowskim jest najlepsze miejsce do wyłapywania tego jak obie „ławki” żyją meczem i w trakcie meczu Longman – Manhattan miałem dźwięk mono, zamiast spodziewanego stereo. Podczas gdy rezerwowi tej drugiej drużyny nieustannie dopingowali kolegów przebywających na parkiecie, mobilizując ich tym samym do jeszcze bardziej wytężonej pracy w obronie, ich rywali w tym czasie siedzieli grzecznie na swojej ławce, zupełnie jakby obojętne było im to co się dzieje na parkiecie. Ożywili się tylko na moment, na początku III kwarty, kiedy udało się odrobić parę punktów, ale kiedy Szafraniec trafił z dystansu znowu ucichli i tak już zostało do końca. Gracze Manhattanu na ponad minutę przed końcem mogli rozpocząć fetowanie zwycięstwa i muszę przyznać, że obserwowanie ich radości było jednym z najlepszych momentów IX kolejki RALK.

Z innych wydarzeń minionej serii spotkań warto odnotować dwa zwycięstwa Budsaru, fantastyczną czwartą kwartę Kocików oraz nie do końca udane przełamanie Sport Rebel. Ekipa z Zabrza najpierw w zaległym spotkaniu okazała się minimalnie lepsza od Antidotum, w niedzielę zaś pewnie pokonała Drim Tim. W tym drugim meczu, obecni na hali mogli podziwiać popis Malcherczyka, który trafił 8 razy z dystansu, przy czym część z tych rzutów oddawana była z 8-8,5 metrów. Niżej podpisanemu w niektórych momentach nie wypadało zrobić nic innego jak tylko łapać się za głowę, a później dolną szczękę dosunąć z powrotem do górnej. W gwoli ścisłości dodać jednak muszę, że do momentu, w którym kontuzji doznał Janus, Drim Tim prowadził. Dopiero kiedy ich lider skręcił kostkę gra na bardzo długi czas posypała się. Budsar w tym czasie wypracował sobie na tyle solidną przewagę, że już do końca meczu mogli spokojnie kontrolować wydarzenia na parkiecie.

Nie wiem czy największym zaskoczeniem kolejki nie było to, co gracze Kocików zrobili zespołowi Green Peas w ostatniej kwarcie meczu. Nie ma na to określenia, więc posłużę się cytatem z filmu: „zrobili im z dupy jesień średniowiecza”. 29:10 w ostatnich dziesięciu minutach, w sytuacji kiedy aktualni mistrzowie musieli grać w piątkę przez cały mecz! „Groszki” słynące z tego, że potrafią zabiegać każdego rywala, tym razem grali cały czas w tempie jakie odpowiadało Kocikom. Właśnie dlatego przez III kwarty nie potrafili zbudować żadnej sensownej przewagi, a w ostatniej... no cóż wygrały umiejętności i przede wszystkim doświadczenie. Podopieczni Romka Polczyka pieczołowicie dopracowywali każdy atak, czekając aż któryś z graczy będzie miał otwartą pozycję do rzutu. Inna sprawa, że w tej IV kwarcie gracze Green Peas nie kazali rywalom specjalnie długo na to czekać i szybko gubili się w obronie. Dla „Groszków” była to czwarta porażka z rzędu...

Serię pięciu przegranych z rzędu zakończył za to zespół Sport Rebel. Z kim mieli jednak wygrać jeśli nie z Atomic? W dodatku ekipa z Sosnowca postanowiła nieco ułatwić rywalom sprawę i przyjechał w ledwie 5-osobowym składzie. Mimo to na tle „samo okaleczonego” rywala, „Bobasy” wcale nie wypadły dobrze. Wszystko co stało za wcześniejszymi porażkami pojawiło się i tym razem, różnica była tylko taka, że rywal był jeszcze słabszy. W dalszym ciągu każda przerwa w grze stawała się w ich wykonaniu okazją do ożywionych dyskusji, które wszystkim polecam, oczywiście jeśli ktoś lubi obserwować przekupki na targu... Sportowo tym razem błysnął Kucharczyk, który w końcu znalazł w sobie motywację do nieustannego kreowania siebie bądź partnerów, co w sumie powinno być w jego grze standardem, a nie czymś „ekstra”. Pozostali gracze mieli swoje momenty kiedy potrafili dorzucić parę punktów, ale mnie w tym wszystkim nadal brakuje sportowej ambicji i zadziorności. O zespole Atomic nie da się nic sensownego napisać, mam tylko nadzieję, że uda im się ten sezon dograć do końca i nie przyplątają się im jakieś dwa walkowery po drodze. Szkoda też, że tak szybko jedna drużyna odpadła z rywalizacji, bo nadzieje na dwanaście wyrównanych ekip już się nie spełnią.

Rozczarował mecz na szczycie II ligi. Miałem nadzieję, że starcie Wielkiej Kiści z P&G będzie stało na o wiele wyższym poziomie sportowym. Niestety obie ekipy nie miały najlepszego dnia i nie był to bynajmniej efekt cudownej obrony. Nie wiem czy stawka ich przerosła, czy decydowało coś innego, ale efekt jest taki, że troszeczkę mniej optymistycznie patrzę na ewentualny awans którejś z tych drużyn do I ligi. Patrząc na składy to personalnie najlepiej przygotowana do awansu jest ekipa One Move Basket. Widać wyraźnie, że rozkręcają się z meczu na mecz, choć nadal nie zagrali jeszcze zawodów, w których przez 40 minut chciałoby się im bronić z równą intensywnością. Potencjał w ataku mają jednak olbrzymi, a jak dołączy jeszcze Balcerzak to może to być ciężka do zatrzymania maszyna. Tym bardziej, że coraz lepiej kieruje tym wszystkim Zarychta, który wraca do gry po wypadku na motocyklu. Na pewno będę się im przyglądał teraz z coraz większym zaciekawieniem.

 

Piątka kolejki I ligi:

Daniel Wroński (Basket) 19 pkt, 2 zb, 2 as – jego szybkość i dynamika sprawiały, że niemal zawsze jako pierwszy pojawiał się w szybkim ataku.

 

Kamil Goraus (Kociki) 25 pkt, 4 zb, 3 as – piątkowe treningi przynoszą coraz lepsze efekty ;-) a tak poważnie to Kamil złapał ogromną pewność siebie i bardzo mi się to podoba.

 

Marcin Malcherczyk (Budsar) 35 pkt, 3 zb, 6 as – osiem dużych gwoździ wbił do trumny rywali... Te z 8-8,5 metra robiły ogromne wrażenie. Czekam na dziesięć trójek w meczu, choć podtrzymuję, że nadal najbardziej podobają mi się jego podania gdy jest podwajany. Gdyby Mandowski miał lepszą skuteczność, tych asyst byłoby co najmniej 10.

 

Sławomir Kruk (Antidotum) 17 pkt, 8 zb, 3 as, 4 bl – dwa mecze w dwa dni, 75 minut na boisku... Nie wiem jak to przeżyje, ale na pewno było warto. Rewelacyjny występ przeciwko Alcie, był niesamowicie zaangażowany w grę po obu stronach parkietu. Nie zaczyna już meczy od dwóch szybkich fauli i teraz szybciej łapie właściwy rytm.

 

Andrzej Krzysteczko (Kociki) 19 pkt, 14 zb, 3 as, 2 bl – nic sobie nie robił z podkoszowych graczy Green Peas. Z meczu na mecz coraz skuteczniejszy.

 

Na plus:

Manhattan – nie wiem czemu, ale coraz szerszy uśmiech pojawia się na mojej twarzy, gdy patrzę na ich grę. Podoba mi się jak na wydarzenia na parkiecie reaguje cały zespół. No i chylę czoła przed Michałem Bentkowskim za to jak tą szajką kieruje.

 

Budsar – dwa zwycięstwa z zespołami z czołówki w dwa dni, a do tego coraz lepsza gra. Jakiś czas temu pisałem, że kluczem w tej ekipie będzie wzajemne zaufanie oraz zrozumienie i powoli zaczyna się to pojawiać. Teraz cztery mecze z słabszymi drużynami, które mogą jeszcze bardziej scementować zespół.

 

Na minus:

Green Peas – Kociki w 5-osobowym składzie, 57:56 po III kwartach i blow out w IV. 10:29!

 

Longman – przy graczach Manhattanu wyglądali na... hmmm małojajecznych?

 

Piątka kolejki II ligi:

Adrian Kupka (Pasibrzuchy) 22 pkt, 4 zb, 4 przech, 6 as – sposób gry dostosował do tego z kim gra i póki co wychodzi to nie najgorzej.

 

Jurek Hudzikowski (Silesia) 19 pkt, 7 zb, 3 przech, 5 as – wejście smoka można by rzec. Niespodziewałem się, że Jurek może jeszcze grać aż taką dobrą koszykówkę. Brawa!

 

Jakub Warchoł (Jaworzno) 24 pkt, 8 zb – zabójczo skuteczny, do granic możliwości wykorzystał brak Kupczyka w zespole z Piekar.

 

Krzysztof Ziaja (Pasibrzuchy) 19 pkt, 13 zb, 4 as, 2 bl – trzeci raz z rzędu nie pozostawił mi wyboru... Co będzie dalej?

 

Waldemar Bastek (Żubry) 19 pkt, 14 zb, 2 as, 2 bl – nie jest to ten sam Waldek co w zeszłym sezonie, ale i tak bardzo pomógł drużynie odnieść zwycięstwo.

 

Na plus:

One Move Basket – z meczu na mecz podobają mi się coraz bardziej i wraca do mnie przekonanie, że razem z Wielka Kiścią powalczą o bezpośredni awans.

 

Silesia – nie ma pojęcia kiedy będę miał znów okazję ich tutaj umieścić, więc robię to teraz! A poza tym zagrali bardzo dobry mecz. Szkoda, że nie zawsze grają takim składem.

 

Na minus:

Pride&Glory – lepiej niech szybko Cichonia postawią na nogi, bo kiedy wynik jest na styku nie ma tam komu punktów zdobywać.

 

Los Veteranos – po cichutku, przez nikogo niezauważeni, zajęli miejsce na samym dole tabeli. Ponieważ grają w zasadzie w niezmienionym składzie, na ich przykładzie świetnie widać jak ta liga poszła do przodu.

 

Jak pewnie niektórzy zauważyli w hali Fryna Square Garden, wzorem innych legendarnych obiektów pojawił się „Hol of Fejm”. Nie jest to jednak zwykły „Hol”, bo do „Fejmu” nie wystarczy dobrze grać w koszykówkę, trzeba także mieć zdjęcie w tresie lub - jak wolą to niektórzy nazywać - w podkoszulku. Tutaj zdjęcie po wyróżnieniu pierwszego zawodnika:

Zdjęcia w tresach można przysyłać na niżej podanego maila ;-)

 

Niezłe numery:

10 – tyle osobistych wykonywał i trafił w I kwarcie zaległego meczu Budsar – Antidotum Michał Gancarz.

 

Usłyszane przy stoliku:

  • Skąd te dzieci mają tyle energii? - zapytałem o biegające w te i wewte pociechy zawodników.

  • Nie mają żon. - szybko odpowiedział mi Jarek Piłat.

     

  • Następnym razem będzie przewinienie techniczne. - ostrzegł Radek Adamiec

  • Za co? - dowiedzieć się chciał Dawid Kuczera

  • Za komentowanie decyzji. - uściślił Radek Adamiec

  • Za co? - nie zrozumiał Dawid Kuczera

  • Za godanie, po waszymu. - przetłumaczył Marcin Malcherczyk

 

Cytat kolejki:

  • Czy ten sędzia jest z Tychów? - zapytała głośno ławka TG Team.

  • Z mojego osiedla. - szybko odpowiedział Dawid Gruca

 

Facet się idzie przywitać do stolika, a ty go faulujesz.” - ponownie Dawid Gruca, tym razem obrazowo wyjaśnił Rojkowi, dlaczego nie powinien faulować.

 

P.S. Bardzo mi się spodobał obrazek z kwejka, a zwłaszcza tekst pod nim, dlatego też postanowiłem go dołączyć do opisu kolejki. Tam jest napisane wszystko na temat tego po co się spotykamy co weekend. (Po kliknięciu w niego powiększa się)

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

http://www.facebook.com/home.php?#!/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-Slaska/219560013840

 

 

Marcin „Day Off” Bębenek

( benek.upr@poczta.fm )

 

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 1. Liga
Kolejka 15
1. Liga:
Budsar69:95Drim Timwięcej»
(26-01-2020 19:00)
Green Peas72:83Gwiezdno Flotawięcej»
(26-01-2020 17:30)
Jaworzno69:65Romuswięcej»
(26-01-2020 16:00)
Demons88:46Rybnik Teamwięcej»
(26-01-2020 14:30)
Wściekłe Psy70:69Atomicwięcej»
(26-01-2020 13:00)
Longman50:74Dobermanywięcej»
(26-01-2020 11:40)
Kolejka 14
Romus54:65Atomicwięcej»
(19-01-2020 19:00)
Gwiezdno Flota66:75Budsarwięcej»
(19-01-2020 17:30)
Rybnik Team73:120Green Peaswięcej»
(19-01-2020 16:00)
Drim Tim113:92Wściekłe Psywięcej»
(19-01-2020 14:30)
Jaworzno72:52Longmanwięcej»
(19-01-2020 13:00)
Dobermany73:88Demonswięcej»
(19-01-2020 11:40)