Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2019/20

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Bubel
Artur Bubel
(Demons)
32,50
1. Liga - Punkty
Modrzyński
Jakub Modrzyński
(Gwiezdno Flota)
28,67
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
14,00
1. Liga - Zbiorki
Anduła
Adam Anduła
(Green Peas)
12,50

Aktualności

Okiem Statysty(ka) Kolejka IX, Koledzy.

15-12-2014 19:21 | Benek

Okiem Statysty(ka) Kolejka IX, Koledzy.

 

Przed meczem trener drużyna Jaworzna „błysnął” do mnie tekstem:

„No to może jeszcze bracia Lato będą sędziować?”

A na moje pytanie: „A co to ma do rzeczy?”, odpowiedział: „Bo są z Rudy.”

Pomijając już tak oczywistą rzecz, że czas poświęcony na zastanawianie się kto będzie gwizdać można było poświęcić na znalezienie pomysłu na własną drużynę; pomijając, że nigdy bracia Lato nie gwizdali meczu Drim Timu, to mało rzeczy irytuje mnie bardziej niż tego typu sugestie.

Pracuję w tej lidze 10 sezon, od 5 lat jest to minimum 250 meczów w sezonie. Jeśli ktoś naprawdę myśli, że obchodzi mnie kto wygra poszczególne mecze, czy całą ligę, albo, że Tomek Kucharczyk robi jakieś celowe obsady sędziowskie z klucza geograficznego, to radzę wziąć porządny rozpęd i uderzyć z barana w najbliższą ścianę. Otóż jedyne co mnie (i Wallego oraz Krzyśka Pustelnika) interesuje to jak najlepszy poziom meczów, wtedy mój weekend spędzony na hali jest przyjemny. Cieszy mnie dobra postawa zawodnika czy zespołu, pojedyncze zagrania, niespodzianki, dramaturgia i mała ilość pretensji do sędziów. Nic więcej. W życiu mi nie przyszło do głowy zastanawiać się z jakiego miasta jest dany sędzia, a z jakiego drużyna. Mówimy o amatorskiej lidze koszykówki! Rozumiem, żeby sędziów dzielić na słabszych i lepszych, ale według klucza geograficznego? Przed meczem?

 

Inna sprawa, że – tłumaczyłem już dość dużo razy, mogę raz jeszcze – to nie my wybieramy wśród sędziów, tylko cieszymy się, że ktoś w ogóle chce gwizdać. Tak moi drodzy, chętnych trzeba szukać. Bo 25/30 złoty za 1,5 godziny pracy w weekend, w często mało komfortowych warunkach to raczej nie jest spełnienie marzeń. Dlatego jestem wdzięczny tym, którzy przyjeżdżają i pomagają nam sędziując mecze. Najczęściej robią to dlatego, że traktują to z pasją i lubią pogadać z ludźmi, których można spotkać na RALK. Szanujmy ich i siebie.

 

Drim Tim – Jaworzno 59:45

Ocena drużyny z Jaworzna zależy od tego co było celem ich wizyty na RALK. Jeśli chcieli przyjechać i dać wszystkim pograć bez oglądania się na wynik, to cel osiągnęli i gratuluję im tego. Natomiast jeśli ich celem było zwycięstwo to był to koncertowo przegrany mecz przez całą lawinę niezrozumiałych decyzji podjętych na ławce rezerwowych. Niestety, korzystanie z 10 osobowego składu wcale nie jest takie proste i już nie jeden się na tym w RALK wyłożył. Nie wystarczy wpuszczać bez ładu i składu zawodników z hasłami: „walcz w obronie”, „naciskaj go”, „agresywnie a potem zmiana” itd. itp. Trzeba mieć jakiś pomysł na własną grę. W moim (i jak się później okazało nie tylko) odczuciu w decyzjach nie tylko nie było żadnej myśli przewodniej, ale postępujący z minuty na minutę chaos, który niszczył wszystko co dobrego urodziło się na boisku. Tym śmieszniej brzmią słowa Marcina Chowaniaka sprzed meczu, kiedy dumnie powiedział, że przywiózł wszystko co najlepsze. A no przywiózł, tylko zapomniał, że to jeszcze kompletnie nic nie znaczy. Cóż, lepiej jednak przyjeżdżać w 6-7, wtedy jest mniejsze pole do wybijania z rytmu własnych graczy.

Drim Tim z autodestrukcji rywali korzystał perfekcyjnie, będąc w 5,5 osobowym składzie (Krzysiek Traczyk dojechał w trakcie) po prostu wykorzystywali luki zostawiane przez rywali. A to dziurawą na skrzydłach strefę, a to „ciekawy” dobór obrońców dla Tomka Kucharczyka czy Pawła Nowrotka. Najlepszy moment Drim Timu – przypadkiem – zbiegł się z największą biegunką zmian w zespole z Jaworzna. Przez 13 minut na przełomie III i IV kwarty ci drudzy zdołali rzucić ledwie 7 oczek. Takiej okazji gracze z Rudy Śląskiej nie mogli wypuścić z rąk. Skuteczne akcje tercetu Kucharczyk-Cichoń-P.Nowrotek dały spokojne 15 punktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu.

 

Atomic – ALTA 56-77

Gracze z Sosnowca postanowili przetestować tzw. czynniki niezależne i po ubiegłotygodniowym walkowerze, tym razem przyjechali w pięciu. Na szczęście wszyscy dotarli i mecz mógł się odbyć. Co więcej I połowa należała właśnie do zespołu z Atomic. Skuteczny Michał Babiarz, aktywny Mateusz Mrówka, a do tego skaczący nad głowami rywali Tomek Kaptacz. Wszystko to spowodowało, że do przerwy pachniało dużą sensacją. Gracze ALTY w I kwarcie osiągnęli już chyba szczyt lenistwa w tym sezonie, kiedy kilka razy nie zdążyli wrócić do obrony po zdobytych przez siebie punktach. Na szczęście w II połowie wzięli się ostro do pracy po obu stronach parkietu. W obronie – widząc, że z dystansu groźny jest tylko Mrówka – stanęli znacznie głębiej, zacieśniając strefę podkoszową, zaś w ataku w końcu zadziałało to z czego słyną, czyli rzuty z dystansu. Graczom z Sosnowca skończył się pomysł na grę, za zaczęły się pogaduszki z sędziami, co tylko przyspieszyło odjazd zespołu Tomka Domańskiego. Wynik drugiej połowy: 21:47 mówi wszystko.

 

TG Power – Green Peas 35:61

Konsekwentne, 40-minutowe wybijanie rywalom z głowy koszykówki. Tyle mogę napisać o tym co „Groszki” zrobiły „Tarnogórskiej sile”.

 

10 Kg Mniej – Wielka Kiść 60:50

Szkoda, że w zespole z Gliwic obwód całkowicie odstawał od tego co prezentowała dwójka podkoszowych, bo mogło być ciekawie dłużej niż przez 20 minut. Wielka Kiść bardzo dobrze weszła w mecz, a prym w ich szeregach wiódł Marcin Szpala, który trafił trzy pierwsze rzuty za 2. Bierną postawę rywali pod bronionym koszem wykorzystywali zaś Waldek Bastek i Marcin Gajdziński. Do przerwy ten duet miał więcej zbiórek w ataku, niż Rudzianie w obronie, co najlepiej oddaje zaangażowanie po obu stronach. Tylko skuteczna gra w ataku Adama Janusa i Kuby Hirsza spowodowała, że 10 KG Mniej do przerwy przegrywali tylko trzema punktami. Po raz kolejny w tej kolejce sytuacja diametralnie zmieniła się po przerwie. Gracze z Rudy Śląskiej słusznie uznali, że ze strony obwodu Gliwiczan nic im nie grozi, więc odpuścili go, stając ciaśniej bliżej kosza. Efekt przyszedł bardzo szybko, bo już w III kwarcie rywale zdołali rzucić ledwie 7 punktów, a w połowie tej części gry Hirsz doprowadził do remisu 33:33. Od tego momentu zespół 10KG Mniej z minuty na minutę, mozolnie dokładał kolejne punkty do przewagi, aż na 3:30 przed końcem meczu trójka Juliusza Wrany dała im 10 punktów przewagi. Mimo zrywu Rafała Janika, Hirsz do spółki z Janusem nie pozwolili doprowadzić do nerwowej końcówki jak w VIII kolejce.

 

Sport Rebel – Budsar 61:59

Kolejny bardzo dobry mecz ekipy z Bytomia, zaś w wykonaniu Budsaru był to najlepszy występ w tym sezonie, choć jeszcze w I kwarcie nic tego nie zapowiadało. Kłótnie między graczami, Arek Łokociejewski odpowiadający na pytanie Marcina Malcherczyka, krótkim i wymownym „spier*****”, no wydawało się, że nic z tego nie będzie. Podczas przerwy między kwartami nastąpiła jednak jakaś cudowna przemiana i Budsar zaliczył kapitalny start w II części gry. Seria 14:0 podczas której cztery asysty dał Malcherczyk, a akcje kończyli Krzysiek Krajewski i Kuba Lulko, pokazała jaki potencjał drzemie w tym zespole i jak mogą grać, kiedy każdy wykorzysta to co ma najlepiej dla zespołu. Kiedy weszli w właściwy rytm szło im bardzo dobrze, a dzięki inteligentnej grze Michała Giese potrafili jeszcze powiększyć przewagę do ponad 10 oczek. Niestety dla nich na 3 minuty przed końcem III kwarty swój show rozpoczął Paweł Zielony. Tym razem to on sam zaliczył serię 14:0. Siedem dynamicznych wejść pod kosz, pozwoliło zespołowi Sport Rebel nie tylko odrobić straty, ale i wyjść na jednopunktowe prowadzenie przed decydującym starciem. Kiedy na 5 minut przed końcem po trójce trafili Mateusz Zarychta i Michał Błędowski (54:47) wydawało się, że w końcu złamali rywali. Budsar się jednak nie poddał, kolejne skuteczne akcje Krajewskiego i Lulko pozwoliły doprowadzić do remisu na 1:35 do końca. Wymiana rzutów osobistych z obu stron spowodowała zachowanie status quo i na 27 sekund przed końcem wciąż był remis (59:59). Gracze Sport Rebel zdecydowali się cierpliwie rozegrać akcję i starannie poszukać pozycji do rzutu, obrona rywali jednak była bardzo szczelna i w końcu tuż przed syreną kończącą czas na akcję, na nieco ekwilibrystyczny rzut z półdystansu musiał zdecydować się Sławek Ćwikła. Trafił! Kiedy piłka przeleciała przez siatkę gracze Budsaru siedzący na ławce popełnili ogromny błąd, bo żaden z nich nie poprosił o przerwę, którą mieli w zanadrzu, a kolegom z boiska w 2 sekundy spod własnego kosza nie udało się już przeprowadzić akcji... Świetny, emocjonujący mecz.

 

4deal – Remaag 55:66

Drużynie z Rybnika najwyraźniej spodobało się liderowanie w zdobytych i straconych punktach, więc tym meczem postanowili podtrzymać taki stan rzeczy. Tradycyjnie już w obronie nie wysilali się specjalnie, zaś w ataku korzystali z szerokiego arsenału środków. Świetnie oglądało się ich zespołową grę (24 asysty przy 66 punktach!), a podanie Adama Pierchały do Przemka Bednarka powinno być w top5 zagrań w tym sezonie. Gracze 4deal robili co mogli, grał zawodnik, który widział tylko na jedno oko (Łukasz Kołodziejczyk), z podkręconą kostką walczył zaś Marcin Kozik. Wystarczyło tylko do tego, żeby na 6 minut przed końcem zbliżyć się na 6 oczek. Na więcej rywale już nie pozwolili.

 

Piątka kolejki:

Tomasz Kucharczyk (Drim Tim) 22 pkt, 5 zb, 5 as – wiadomo, bo kolega ze stolika. A tak poważnie, to ja nie pamiętam takiego sezonu „Wallego”. Świetny zarówno w ataku, jak i w obronie.

 

Adrian Wilk (ALTA) 15 pkt, 3 zb, 4 przech, 8 as – kolejny bardzo dobry mecz w tym sezonie, tym razem trochę gorzej było ze skutecznością zza łuku, więc żeby sobie to zrekompensować rozdał kilka asyst więcej niż zazwyczaj.

 

Jakub Hirsz (10 Kg Mniej) 17 pkt, 7 zb, 5 przech, 2 as – ostoja drużyny, najrówniej grający zawodnik w przekroju całego spotkania.

 

Przemysław Bednarek (Remaag) 19 pkt, 14 zb, 2 przech, 3 as, 2 bl – nawet nie wiem kiedy wykręcił te wszystkie cyferki... Cichy morderca.

 

Jacek Bywalec (Drim Tim) 2 pkt, 18 zb, 2 bl – już samo 40 minut na boisku w jego wypadku powinno się kończyć piątką kolejki, ale ja go wyróżniam za świetną postawę w obronie. Dzięki jego aktywnej grze rywalom z wielkim trudem przychodziło zdobywanie punktów spod kosza.

 

Wisienka na torcie:

Paweł Zielony (Sport Rebel) 20 pkt, 3 zb – w III kw. popisał się serią 14 punktów z rzędu, dzięki której jego zespół wrócił do gry

 

Niezłe numery:

Patrz wyżej :)

 

Usłyszane przy stoliku:

Jakie rolowanie, ledwo go za dupka chycioł.” - Paweł Nowrotek

 

Cytat kolejki:

  • Jak tam? - zapytał Adam Pierchała wracającego na boisko Łukasza Kołodziejczyka

  • Widzę tylko na jedno oko. - odpowiedział „Fido”

  • Terminator też widział tylko na jedno oko. - pocieszył go Tomek Gołysz

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

https://www.facebook.com/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-%C5%9Al%C4%85ska/219560013840
 

Marcin „Benek” Bębenek
( benek.upr@gmail.com )

 

 

 

 

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 5
2. Liga:
Olimpia64:68Hicawięcej»
(20-10-2019 10:20)
Wielka Kiść 84:49Dazyntwięcej»
(20-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 5
1. Liga:
Budsar58:47Atomicwięcej»
(20-10-2019 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 1
Kolejka 5
2. Liga:
ZGP50:46Piaśnikiwięcej»
(19-10-2019 11:40)
Wataha96:40Gwiazdy Podwórkawięcej»
(19-10-2019 10:20)
Se Gramy62:40Energiczniwięcej»
(19-10-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 4
1. Liga:
Rybnik Team39:95Demonswięcej»
(13-10-2019 19:00)
Drim Tim71:67Budsarwięcej»
(13-10-2019 17:30)
Gwiezdno Flota65:75Green Peaswięcej»
(13-10-2019 16:00)
Atomic59:73Wściekłe Psywięcej»
(13-10-2019 14:30)
Romus71:65Jaworznowięcej»
(13-10-2019 13:00)
Dobermany72:59Longmanwięcej»
(13-10-2019 11:40)