Powrót do serwisu MOSiR:
MOSiR

RALK - Sezon 2018/19

Współpracujemy z:
Sfera TV


Najlepsi w 1. lidze

1. Liga - Eval
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
27,93
1. Liga - Punkty
Brak zdjęcia
Grzegorz Podulka
(Budsar)
21,60
1. Liga - Asysty
Brak zdjęcia
Michał Moralewicz
(Budsar)
6,55
1. Liga - Zbiorki
Weselak
Marcin Weselak
(Budsar)
12,87

Aktualności

Okiem Statysty(ka), Kolejka III, Co robić? Jak żyć?

10-10-2011 0:07 | Benek

Okiem Statysty(ka), Kolejka III, Co robić? Jak żyć?

Hasło „ławka żyje” padło w relacji z I kolejki w kontekście tego co do drużyny Drim Tim wniósł Dawid Kuczera. Zachowania „ławki” na meczach RALK bywają jednak różne, czasem budują dobrą atmosferę i wyzwalają u zawodników dodatkowe pokłady energii, czasem zaś uspokajają, zapobiegając pojawieniu się złych emocji. Bywa jednak, że gracze rezerwowi i trener wpływają destrukcyjnie na postawę piątki biegającej po boisku. Nie mam jednak wątpliwości, że jest to istotny składnik każdej drużyny.

Oto kilka przykładów zachowania ławki rezerwowych z jakimi mamy do czynienia w RALK. Celowo nie przypisuję do poszczególnych grup drużyn, a słowo trener w amatorskiej lidze traktuję oczywiście z lekkim przymrużeniem oka:

  • ławka bez trenera, czyli każdy sobie rzepkę skrobie. Najgorsza moim zdaniem wersja, w której nie ma nikogo kto panowałby nad tym co robią i mówią rezerwowi. W takich drużynach trener wpisywany do protokołu jest tylko dlatego, żeby wiadomo było komu wpisać „dacha”. Zazwyczaj zresztą zaszczyt ten dopada tego, którego poprosimy o podanie składu, tłumaczy to zatem unikanie kontaktu wzrokowego ze stolikowymi podczas wejścia na rozgrzewkę. Gracze z ławki sami sobie wybierają moment do zmiany, często wbrew jakiekolwiek logice. Najbardziej lubię te po minucie przebywania jakiegoś gracza na boisku. Komentarze dobiegające z ławki, to – oprócz pretensji do sędziów – szyderstwa z biegających po parkiecie kolegów.

  • ławka z trenerem, ale grającym w pierwszej piątce, czyli kota nie ma – myszy harcują. Panuje nad zmianami i braniem czasów, dając znać ławce kiedy kto ma wejść i poprosić o przerwę na żądanie. Przebywając na boisku nie panuje jednak nad zachowaniem rezerwowych, co czasem kończy się przewinieniem technicznym, które idzie na jego konto.

  • ławka z trenerem będącym jednocześnie rezerwowym zawodnikiem, czyli „Kołcz łon mo dojś, zmiyń go”. Gra mniej, więc ma większą kontrolę nad tym co się dzieje na ławce rezerwowych. Niezależnie od tego czy przebywa na czy poza boiskiem ma pod kontrolą zmiany i czasy. Zazwyczaj jednak lepiej dla drużyny jak jest na ławce. Wtedy patrzy na wszystko z odpowiednim dystansem i podejmuje lepsze decyzje. W sumie ma ciężką rolę, bo głupio wpuszczać samego siebie do gry, zwłaszcza gdy ważą się losy meczu.

  • ławka z trenerem nie będącym zawodnikiem, typ Paweł Janas, czyli nie wpier***** się. Niby jest trener, ale tak naprawdę go nie ma. Czas bierze po 15 straconych punktach z rzędu, a zmienia niekoniecznie najsłabsze ogniwo. O trzecim faulu zawodnika w I kwarcie dowiaduje się od któregoś zawodnika rezerwowego, bądź ze stolika. Ci, którzy nie przebywają na boisku robią i mówią co chcą, co często przekłada się na darmowe dwa osobiste i piłkę z boku dla przeciwnika. Można go poznać po pozycji myśliciela (patrz na obrazek dołączony do Oka).

  • ławka z trenerem nie będącym zawodnikiem, typ Andrej Urlep. Krzyczy głównie na sędziów, łapie się za głowę, ściąga marynarkę, nie potrafi usiedzieć na miejscu, zdarza mu się wejść na boisko itd. itp. Po meczu wciąż ma dużo do powiedzenia. Uczulony nie tylko na porażki, ale i kilku punktową stratę w III kwarcie. Z czasem naturalny instynkt samozachowawczy spowodował zmianę zdań wykrzyknikowych na pytające. Piszącemu te słowa kojarzy się to z pytaniami jakie śp. Andrzej Lepper niegdyś zadawał z mównicy w sejmie, coś w stylu: „Czy prawdą jest, że … brał łapówki od ….?” Najsłynniejszy Polski Mulat chciał w ten sposób uniknąć ewentualnego procesu, trenerzy tego typu zaś chcą uniknąć „dacha”.

  • ławka z trenerem nie będącym zawodnikiem, typ Tony D'Amato( http://www.youtube.com/watch?v=R9CD7uj2TL0&feature=related ). No dobra takiej mowy nikt nie wygłosi, ale nie mogłem się powstrzymać, bo w tym krótkim filmiku Al Pacino powiedział wszystko, co zawiera się dla mnie w haśle „sport zespołowy”. Wracając do RALK... ten typ to wielki motywator, wie jak dotrzeć do swoich graczy, kiedy ich uspokajać, a kiedy pobudzać. Potrafi dotrzeć ze swoimi uwagami do konkretnego zawodnika i przekazać je w takiej formie, żeby ten zrealizował je później na parkiecie. Jest całkowicie skupiony na wydarzeniach na parkiecie, reagując na bieżąco na wszystko co się na nim dzieje. Władza nad zmianami i przerwami na żądanie jest tu oczywista, a trener uzurpuje sobie także prawo do dyskutowania z sędziami. Stara się przy tym nie przekraczać granicy, ale i tak kilka razy w sezonie upomnienie się trafi. Wśród rezerwowych wytwarza pozytywną energię i oni także włączają się dopingowania kolegów przebywających akurat na parkiecie, co w RALK stanowi ogromną wartość dodaną.

 

Niezależnie kto do jakiej grupy należy wszystko sprowadza się do tego, że wszystko tak naprawdę zależy od ludzi tworzących drużynę. Jak się wzajemnie dobrali, czy jest w niej naturalny lider i czy pozostali gotowi są go za takiego uważać. Mówimy tu przecież o amatorskiej lidze, gdzie grają dorośli faceci, zazwyczaj zbliżeni wiekiem, z których każdy ma jakieś – nie zawsze ze sobą zbieżne – ambicje. Mnie najbardziej w świadomości zapadły słowa Adama Romańskiego podczas transmisji meczu Prokom – Anwil kilka lat temu, kiedy powiedział coś takiego: „Lepsze stado baranów z lwem na czele, niż stado lwów z baranem na czele.”

 

W minionej kolejce po raz kolejny najciekawiej było w meczu Green Peas. Tym razem ich rywalem był Budsar Zabrze, a losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund. „Groszki miały 3 oczka przewagi i posiadanie piłki na 20 sekund do końca, więc byli panami sytuacji. Do czasu aż Golda postanowił oddać zupełnie niepotrzebny rzut po ledwie 5 sekundach akcji. Spudłował, a zabrzanie zebrali piłkę i posłali ją do Walickiego, który zdecydował się na szalony, ale co najważniejsze celny rzut zza linii 6,75. I kiedy przy stoliku oswajaliśmy się z myślą o drugiej tego dnia dogrywce, sprawy w swoje ręce wziął Bednarz trafiając na 0,7 sekundy zza łuku, dając tym samym trzecie już zwycięstwo zespołowi Green Peas.!

W ogóle jak patrzę na grę „Groszków” to przypomina mi się kawałek Fat Boy Slim'a „Push the tempo” (jak ktoś nie zna to można sprawdzić: http://www.youtube.com/watch?v=so9DBHCo64Q&ob=av2e ). Podopieczni Tomka Kiełtyki grają przez większość meczu tak jakby słuchali tej przeklętej kasety, czyli latają po boisku jak muchy w latarce, ale jak widać po dotychczasowych wynikach, w tym szaleństwie jest metoda. No i jeszcze raz podkreślę, że na prawdę fajnie się to ogląda!

 

Za to w II lidze zobaczyłem 5 minut najlepszego póki co basketu. Głównymi aktorami tego fragmentu gry byli gracze Wielkiej Kiści, a za tło robili rywale z Los Veteranos. Gliwiczanie wygrali ten fragment gry 16:5, a kolejne punkty zdobywane po akcjach duetu Janik-Boczula, bądź przez Słomkę aż prosiły się o oklaski. W ogóle zespół ten strasznie przypadł mi do gustu, a najbardziej ich bardzo luźne podejście do całej tej zabawy. Może właśnie to, że zachowali spory dystans pozwala im z taką łatwością zdobywać kolejne punkty? Po prostu zabawa z piłką do kosza w sobotnie, bądź niedzielne przedpołudnie.

 

Piątka kolejki I ligi:

Joachim Wolnik (Kociki) 13 pkt, 3zb, 6 przech, 7 as - występ marzenie, a do tego zdobył najważniejsze, bo dające zwycięstwo punkty. Profesor. No i jednak może zagrać dwa mecze dzień po dniu :-)

 

Tomasz Kucharczyk/Krzysztof Swoboda (Sport Rebel) 38 pkt (z 50 drużyny), 5 zb, 6 przech, 6 as – odkąd zobaczyłem ich wspólną grę w ŚLLK w 2010 roku chciałem, żeby grali razem także w RALK. W tym sezonie w końcu stało się to faktem, a ja czerpię z tego nieskrywaną radość. W I połowie „Wally” brawurowo podał do „Kiśla” w taki sposób, że ciężko było się powstrzymać przy stoliku od bicia braw. Mają szansę wypełnić pustkę po odejściu z RALK pary Świstak-Bogucki. W tym duecie gra muzyka!

 

Arkadiusz Byrczek (ALTA) 19 pkt, 4 zb, 3 przech – no w końcu to był ten „Byku”, którego pamiętałem z wcześniejszych lat, czyli wejście pod kosz, naskok, wyjście w górę i punkty. Jak dla mnie on musi czuć kontakt z rywalem, a nie jakieś rzuty z półdystansu czy zza łuku.

 

Sławomir Kruk (Antidotum) 14 pkt, 3 zb, 2 przech, 3 as – popatrzcie na jego staty we wszystkich trzech meczach. Widać regularność prawda? Niezależnie od okoliczności po prostu robi swoje. To co mi się najbardziej podoba w jego grze to brak parcia na bycie gwiazdą. Nie próbuje niczego udowadniać, dzięki czemu drużyna ma z niego pożytek w tych dziedzinach, w których w danym monecie potrzebuje najbardziej.

 

Adam Janus (Drim Tim) 22 pkt, 8 zb, 6 as – 41 minut na parkiecie w dodatku po rozgrywanym dzień wcześniej jubileuszowym meczu Pogoni Ruda Śląska. Będzie bolało, ale co tam. Najważniejsze, że w kluczowym momencie wziął ciężar gry na swoje barki, w dodatku nie tylko zdobywał punkty, ale i świetnie dostrzegał lepiej ustawionych partnerów.

 

Na plus:

Sport Rebel – bo dzięki nim momentami mieliśmy mały show time w RALK. Drużyna coraz lepiej funkcjonuje z nowym rozgrywającym i jeśli czegoś brakuje, to tylko skuteczności. Przyjdzie z czasem. „Zalik” wrócił! :-)

 

Antidotum – niby grali z Manhattanem, ale i tak doceniam, że przez III kwarty wyglądali w końcu jak poważny zespół. W jedynej słabszej części gry zdecydowanie pogubili się w rotowaniu składem. Jeśli to opanują, to będzie jeszcze lepiej. Giese był bardziej potrzebny na boisku niż na ławce, więc dobrze zrobił wstawiając siebie na boisko w II połowie.

 

Na minus:

TG Team – po dwóch zwycięstwach, ekipa mająca najzagorzalszych kibiców przegrała i to głównie z samym sobą. 24,5% z gry i 19 strat...

 

Manhattan – przed sezonem martwiłem się jak „Beny” pogodni Cichonia z Pałaszem, a tu jeden i drugi nieobecny... Nie ma komu punktów zdobywać co widać po skuteczności, zwłaszcza z dystansu.

 

Piątka kolejki II ligi:

Grzegorz Boczula (Wielka Kiść) 28 pkt, 3 zb, 3 przech, 3 as – znakomita ręka do rzutu i nieważne czy to półdystans czy obwód. Świetnie się ogląda jego współpracę z Rafałem Janikiem.

 

Tomasz Kubik (Basket) 19 pkt, 6 zb, 3 as – kiedy tylko rywale zbliżali się na niebezpieczny dystans, ten momentalnie trafiał zza linii 6,75.

 

Łukasz Błędowski (AHE) 16 pkt, 9 zb, 2 przech, 2 as – w sumie to takich cyferek spodziewam się po nim w każdym meczu. Bardzo dobry zawodnik jak na II ligę.

 

Maciej Słomka (Wielka Kiść) 13 pkt, 16 zb, 3 as – wydatnie przyczynił się do masakry jaką na tablicach gliwiczanie zafundowali rywalom z Będzina.

 

Jan Kupczyk (MOSiR) 15 pkt, 11 zb – nie pozwolił by Bastek z Grabiańskim opanowali walkę na deskach, co okazało się kluczem do zwycięstwa.

 

Na plus:

MOSiR Piekary – pierwszej piątce + Hoffmanowi nie brakuje niczego. Niespodzianki, takie jak ta Żubrami mogą się zdarzać częściej.

 

Kociki Bis – wygrać mecz grając tak słabo to też trzeba umieć...

 

Na minus:

Zryw – teksańska masakra piłą mechaniczną.

 

Żubry – czasem za dużo Żubrów naraz może okazać się ciężkostrawnym problemem.

 

Niezłe numery:

11:30 – tyle czasu potrzebowali gracz TG na oddanie celnego rzutu z gry.

 

Cytat(y) kolejki:

Ale i tak uważam, że sędziowanie było lepsze niż wasza gra.” - Dariusz Sykulski do zespołu ZGP Pride&Glory.

 

Łokcie wsadza i się do niego przytula.” - Rafał Nowak zwrócił sędziom uwagę na straszną brutalność w grze jednego z rywali.

 

A tak już całkowicie na koniec, będąc pod wrażeniem środowego odcinka Top Model postanowiłem przeprowadzić wśród czytelników Oka Statysty(ka) małą sondę. Od razu dodam, że kafeteria odpowiedzi powstała po burzliwych obradach „Dżury”!

Oto czego dotyczy:

A pod tym linkiem możecie oddać swój głos:

http://sonda.hanzo.pl/sondy,133084,tyat.html

 

Okiem Statysty(ka) na mordo-książce:

http://www.facebook.com/home.php?#!/pages/Okiem-Statystyka-RALK-Ruda-Slaska/219560013840

 

Komentarze

Ta wiadomość nie została jeszcze skomentowana.

Dodaj komentarz

Aby dodawać komentarze trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym w serwisie.

Logowanie i rejestracja

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Pokaż:

Ostatnie wyniki

RALK — 2. Liga - runda 2
Kolejka 2
2. Liga Grupa B:
Energiczni57:78Se Gramywięcej»
(10-02-2019 10:20)
Killa Bees61:58Sor-Drewwięcej»
(10-02-2019 9:00)
RALK — 1. Liga
Kolejka 17
1. Liga:
Budsar72:52Be Perfectwięcej»
(10-02-2019 19:00)
Dobermany65:67Romuswięcej»
(10-02-2019 17:30)
Demons62:65Drim Timwięcej»
(10-02-2019 16:00)
Jaworzno53:62Gwiezdno Flotawięcej»
(10-02-2019 14:30)
Płomień54:82Rybnik Teamwięcej»
(10-02-2019 13:00)
Green Peas67:59Atomicwięcej»
(10-02-2019 11:40)
RALK — 2. Liga - runda 2
Kolejka 2
2. Liga Grupa A:
Hica50:70Wielka Kiść więcej»
(09-02-2019 13:00)
Wataha69:60ZGPwięcej»
(09-02-2019 11:40)
Zryw83:57Piaśnikiwięcej»
(09-02-2019 10:20)
RALK — 1. Liga
Kolejka 16
1. Liga:
Rybnik Team78:40Jaworznowięcej»
(03-02-2019 19:00)